piątek, 5 lutego 2016

Nosorożec - wystawa zbiorowa






Nosorożce żyją na świecie od pięćdziesięciu milionów lat. Niestety, z powodu zabobonów grozi im wyginięcie. Ludzie mordują te zwierzęta, wierząc w chińskie legendy o magicznych właściwościach rogów, które mają przedłużać życie. Mimo wielu kampanii społecznych na temat roli nosorożców w środowisku ludzie nadal kłusują i zabijają. Podążając za przemyśleniami wielu ekologów, animatorzy sztuki pragną również uczestniczyć w ochronie wielu zagrożonych gatunków. Filmowcy, architekci, pisarze, malarze i inni artyści tworzą z myślą o życiu, o przedłużeniu pamięci, uświadamiając społeczeństwu, że sproszkowany róg nie jest afrodyzjakiem ani lekiem na liczne dolegliwości duszy. Może nim być sztuka. Zamiast niszczyć, twórzmy, wypełniajmy symbolicznymi znakami przestrzeń, byle przetrwały w naszej pamięci i przypominały o pięknie.


Rytm i spokój


Dubluję siebie, nazywam przeszkodami proste rzeczy.
To, co napisałam w przeszłości, przychodzi akurat,
gdy jestem w sypialni, a przecież chcę być sama.
Jak w młodości. Zbyt wcześnie, aby zrozumieć,
że każdy krok naprzód jest chwytaniem równowagi.
Zwijanie się w kłębek przy gardłowanym śpiewie nocy.

Patrzę na moich ulubieńców, jak wymierają. Mordowani
czym popadnie, w pośpiechu. Przemija ich wdzięk, pora
walki pięściami o złoty róg. Wyrywanie słów z liści,
więzienie ich, by nikt nie zrozumiał intencji. Rozmyślam ogólnie
o czymś, co się działo w niedokończonej powieści o nosorożcu.
Oddalona od ludzi. Ich gawędzenia, zapachu whisky.

Nie potrafię wycofać przyrzeczeń, słuchać donośnego pukania.
Zmieniać brzydkiego w piękne. Poczuć się dobrze, kiedy wszystko
wyraźnie pamiętam. Pochmurne niebo, opuchnięte oczy,
zaciągnięty dymem horyzont. Chwile z kotem.
Zwija się na podobieństwo. Nie robi tego dla zabawy.
Zlizuje z nadgarstków plamy. Wiem, że czekają na mnie
inne choroby.

Małgorzata Południak




Hugo Giza. Ukończył Wydział Malarstwa gdańskiej ASP. Maluje odrealnione, surowe w swojej prostocie pejzaże i kompozycje abstrakcyjne. Zajmuje się także witrażownictwem. Do stycznia 2015 roku związany był z kabaretem Limo. Jego obrazy znajdują się w wielu prywatnych zbiorach w kraju i za granicą (m.in. w Kanadzie, Francji, Austrii i w Irlandii). 

(...) Lubię malarstwo Hugo Gizy. Zadziwiają mnie w nim akcenty, technika i nieskomplikowany rytm. Dzięki niemu malarstwo konsekwentnie pobudza moją wyobraźnię. Powtarza bowiem i przypomina, że niepokój można pokonać, dlatego przechowuję w podświadomości przestrzeń oceanu. Jest dla mnie źródłem ukojenia i odgrywa kluczową rolę, wysyła poza granicę widzenia. Dotyka czegoś, co napełnia mnie spokojem, ciszą. Mogę patrzeć na ten błękit bez końca. Zapada się we mnie, żeby zrozumieć i ostatecznie wsłuchać się we własne doświadczenia.(...) *




© Hugo Giza
1











Barbara Trzybulska. W latach 1990-95 studiowała na Wydziale Ceramiki i Szkła w pracowni prof. Krystyny Cybińskiej, na ASP we Wrocławiu. Liczne wystawy w Polsce i za granicą.

Przedmioty od Baśki Trzybulskiej towarzyszą mi każdego dnia. Jej naczynia, pudełka, ryby, obrazy i nosorożce dopasowały się do mnie w sposób naturalny. Są jakby integralnym elementem procesu, który się rozgrywa, kieruje przemijaniem, rządzi wyobraźnią. Każdy etap rozwoju stanowi przeskok w myśleniu, jest dotknięciem wrażliwości, przenika do głębi. Trudno programować siebie i narzucać sens ogólnie przyjętym normom. Można jedynie kształtować, rodzić się na oczach innych, wyróżniać się w otoczeniu, przełamywać i trafiać do przypadkowych ludzi. Czasami właśnie ci ludzie wpisują się w codzienne czynności. Potrafią dostrzec najbardziej intymne lęki i znieruchomieć, dotknąć mistycznej tajemnicy, ubogacić się, rozpoznać symbolikę, gesty, dodać własną wartość.*






© Barbara Trzybulska
2










Kolaż
© Barbara Trzybulska
 3









Domek ceramiczny
© Barbara Trzybulska
 4










© Barbara Trzybulska
5











© Barbara Trzybulska
6









© Barbara Trzybulska
7









Marta Kołodziejska. Studia w Wyższej Szkole Sztuki Użytkowej w Szczecinie. Dyplom z wyróżnieniem w 2006 roku w pracowni wklęsłodruku prof. Marii Radomskiej-Tomczuk oraz wypukłodruku prof. Andrzeja Załęckiego. 






© Marta Kołodziejska
8












Katarzyna Tchórz (1986). Malarka, samouk, redaktorka działu plastycznego w sZAFie

(...) W tym przypadku widzieć oczami, to za mało. Czas bezrefleksyjności przed obrazami Katarzyny Tchórz nie istnieje. Nasza bliskość jest narkotyczna i nieskończona, bez żadnego zamysłu wczuwamy się w świat. Śmiejemy przez łzy, opowiadamy o twórczości Nowosielskiego, Różewicza, Karpowicza i Wirpszy. Zapełniamy marginesy symbolami. Dzięki Kasi rozumiem innych ludzi, ich emocje i to, jak rozległy może być ból.*




© Katarzyna Tchórz
9




© Katarzyna Tchórz
10





© Katarzyna Tchórz
11






© Katarzyna Tchórz
12








© Katarzyna Tchórz
13






Mirek Antoniewicz (1954). Malarz. Mieszka, studiował i pracuje we Wrocławiu. Miał ponad 50 wystaw indywidualnych w Polsce, Włoszech, Niemczech, Szwecji, Danii. Brał udział w wielu wystawach zbiorowych i konkursach. Laureat nagród artystycznych w kraju i za granicą. W Polsce reprezentowany jest przez Galerię M Odwach we Wrocławiu.

http://galeriam.com/


Ocala w sobie naiwną wiarę, że każda minuta może być inna. Nie musi się powtarzać, nie musi zmienić się w nienawiść. Jak wiele zależy od nas? Kiedy szepczemy między sobą i głosy nakładają się, wzbiera niepokój, szum, od którego boli głowa. Wtedy trudniej wyjść z zapatrzenia. Trudniej podnieść wzrok, przeprosić za coś, co niezdarnie zniszczyliśmy. *




14
15
16



© Mirek Antoniewicz
17






© Mirek Antoniewicz
18






Aleksander Marek Korman (1953). Z wykształcenia architekt, mieszka we Wrocławiu. Ma na koncie liczne wystawy indywidualne i zbiorowe w kraju i zagranicą. Od wielu lat specjalizuje się w rysunku pastelami.


Strona www autora: alkor12.digart.pl



© Aleksander Korman
19








Marzena Ablewska-Lech. Artystka w połowie samouk, nomada. Mieszka i tworzy w Tarnowskich Górach. Twórczość Marzeny Ablewskiej-Lech jest starciem siły i zmysłowości. Odkrywa zagadki i intymne fantazje skrywane gdzieś na marginesach wyobraźni. Przez moment byłyśmy bardzo blisko, kiedy tworzyła dla mnie ten ekslibris. To było mocno sensualne, prawie czułam zapach tuszu i farb. Nasze rozmowy o nosorożcach, o zagrożonych gatunkach zwierząt, o emigracji łączą i fascynują. Takie zetknięcie sprzyja otwieraniu się, uwalnia, jest czynnikiem niesamowicie zbliżającym.*





© Marzena Ablewska-Lech
20






Beata Bieniak. Urodziła się w Poddębicach, gdzie do dziś mieszka i pracuje. Z wykształcenia fizjoterapeuta, z zawodu handlowiec, z zamiłowania fotograf i fotomontażysta. Samouk i amator. Swoje pokłady kreatywności dzieli po połowie między tradycyjną fotografię analogową a cyfrowy fotomontaż. Kocha czerń i biel.






© Beata Bieniak
21






© Beata Bieniak
22






© Beata Bieniak
23





Jak nosorożce

Czasem to jest najlepsze - niespiesznie spakować 
Pudełeczka agrafki i okien gorączkę
Nawet w deszcz parasolem ochronić szczecinę
Odjechać gdzie ciągną białe nosorożce

Porzucić sznury miasta absurdy autostrad
Szkielety małych ssaków zamknąć w próchnie drzewa 
Odejść gdzie róg księżyca w skórze nosorożca
Pozwoli myślom rosnąć i nocom dojrzewać




© Beata Bieniak
24






Anna Płachecka-Śniadach. Studiowała na Wydziale Ceramiki i Szkła w Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. O jej osiągnięciach przeczytacie tutaj 

Na co dzień pracuje jako instruktor ceramiki w Gminnym Ośrodku Kultury w Kluczach. Jako artystka zajmuje się również malarstwem i te dwie techniki uzupełniają się w jej twórczości. Bajkowa kolorystyka, niezwykły estetyzm postaci, które tworzy Anna, uwodzą i cieszą oczy. Przestrzenne interwały barw, abstrakcyjne i figuratywne kształty… Kiedy patrzymy na te prace, zaczynamy rozumieć, co artystka miała na myśli...







© Anna Płachecka-Śniadach


© Anna Płachecka-Śniadach
25








© Anna Płachecka-Śniadach
26






Monika Putschka. Pochodzi z Bielska-Białej. Wyemigrowała do Niemiec, tam mieszka i tworzy. W jej pracach nie ma miejsca na nerwowe szepty. Za to są chwile spokoju, ciszy, jest nowe, które przynosi odmianę. To doświadczanie daje poczucie odrębności i niczego nie komplikuje. Obrazy, które tu oglądacie, Monika namalowała specjalnie dla mnie. Artystka w niezwykły sposób i celnie oznaczyła kolory, torf, ocean, muszle i ich mieszkańców, sea pinki, nosorożca.*




© Monika Putschka
27

















© Monika Putschka
28

















Azymut

Wiersze strawi ogień, nie raz jeszcze radość
albo smutek, zależy co stracisz. Oddech, rękę.
Najchętniej nosiłam zegarek z doczepionym nosorożcem.

Poruszony, odróżniał lata, upuszczoną krew,
adres, który zmieniono. Pomyślałam, że coś nadchodzi,
wywraca na drugą stronę kopertę, prostuje, zanim zamilkniesz.
Słuchamy czegoś, co nie robi różnicy, nie kłuje, nie płynie
jak rzeka. Rozchodzi się i we mgle zamiera.

Skreśliłam wiele snów. Chciałabym do nich wrócić. Oddalić się
na dłużej, żeby uwolnić nas od ufności. Ryby z głowami przyjaciół, beczki soli
rozsypywane na rany, chleb, słowa, przy których czuję się pewniej.

Mogę urwać się, jak pies ze smyczy, tam gdzie chcę. Po szalonej nocy
lizać łapy. Oznaczyć kąt pomiędzy płaszczyzną lokalnego południka,
a płaszczyzną przechodzącą przez gwiazdę. Zenit i przeciwległy mu nadir
przygotować do podróży. Punkt na sferze niebieskiej ukryłam pod książkami.
Czekam, aż przestaniesz mi dokuczać.


opisy * - Małgorzata Południak



114 komentarzy:

  1. Dobry wieczór :) witam wszystkich na kolejnym wernisażu online :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spóźnione, zadyszane dobry wieczór. Niedoceniłam siły nosorożca w sztuce, a jest z pewnością minotaurowa, co ta wystawa właśnie udowadnia :-)

      Usuń
    2. Cześć :) czekam na kolejne Twoje :)

      Usuń
  2. Witam również.
    Dobry wieczór.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobry wieczór :) Piękna wystawa! Tak różnorodna i bogata, że jeden wieczór to za mało, by ją pokontemplować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Lauro, może się kusisz i namalujesz małego albo dużego rino :) i zmontujemy za jakiś czas kolejną wystawę :)

      Usuń
    2. Zjadłam literę, ale wiem, że wiesz :) i będę czujna

      Usuń
  4. Witam Was kochani!
    Na taki Wernisaż nie można nie przyjść...
    Jak cudowne są tajemnice Nosorożców...
    Każdy Twórca widzi je na swój sposób...
    Delektując się obrazami i opisami Małgosi,
    znikam w świecie Nosorożców...
    Pozdrawiam Wszystkich :)A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Ana :) miej wspaniały czas!

      Usuń
    2. Witaj Małgosia!
      Dokładnie tak,
      dziś jest "Czas Nosorożców"
      czas pełen nadziei i piękna:
      "Zamiast niszczyć, twórzmy,
      wypełniajmy symbolicznymi znakami przestrzeń,
      byle przetrwały w naszej pamięci
      i przypominały o pięknie."

      Usuń
    3. Aniu, polecam Ci film 'Czas nosorożca' :)

      Usuń
  5. Witam :D Fajnie być w takim miejscu, w gronie prawdziwych wielbicieli nosorożców. Świat nosorożców wciąga mnie coraz bardziej, a w takim wydaniu, jak tutaj jest niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam serdecznie aktualnie z Wrocławia. Zaprosiła mnie tutaj dzisiaj Anna Płachecka-Śniadach której prace podziwiam od dawna.Miło tu u Was ale jest tak wiele piękności ,ze trochę jeszcze powoli pokontempluję. Wszystkim życzę miłego wieczoru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Andrzeju :) miej dobry czas z nosorożcami :) i z nami

      Usuń
  7. Dobry wieczór. Małgosiu dziękuje za zaproszenie. Dzięki Tobie polubiłam nosorożce, a dzięki tej wystawie mogę zobaczyć ich piękno, dostojność, lekkość ... różnorodność, która prawdziwie zachwyca. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wieczór :) cieszę się, że polubiłaś :) dziękuję w imieniu wszystkich artystów :)

      Usuń
  8. Witam wszystkich! Gdy po raz pierwszy spotkałam Gosię, po swoim wieczorze poetyckim powiedziała mi jakoś tak: wiesz, obudziłam się,włosy miałam w totalnym nieładzie, a mój mąż powiedział, że wyglądam teraz, jak nosorożec...Strasznie mnie to rozbawiło, od tamtego czasu kolekcja nosków Gosi powiększyła się znakomicie, jestem szczęśliwa i dumna, że jestem jej częścią...Dla mnie nosorożec to symbol magii, piękna, mającego w sobie wiele erotycznych konotacji. Ta wystawa pokazuje, że piękno jest niejednoznaczne, że należy o nie dbać, walczyć, dzielić się nim. Małgosiu dziękuję Ci i gratuluję oszałamiającej wystawy oraz reszcie uczestników, autorów wspaniałych nosków!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, stałyśmy pod sex shopem?

      Usuń
    2. Witaj Kasiu.
      Powiem Ci, że ten Twój ostatni (z numerkiem 13) najbardziej mi się spodobał z całej wystawy.

      Usuń
    3. Kasiu, dziękuję Ci za wszystkie noski. Bo muszę Wam napisać, że mam więcej nosków od Kasi :)

      Usuń
    4. Janku bardzo mi miło to od Ciebie słyszeć! zdradzę Ci, że był to nosek urodzinowy - trochę zbuntowany,rozgniewany, niespokojny, ale pełen dobroci, taki rozszalały w sprzecznościach, jak to bywa w życiu, naturze i sztuce...Gosiu, a dziwisz się? :*

      Usuń
    5. To mój nosek szczęścia :) nie dziwię :)

      Usuń
    6. No, on sam na szczęśliwego wygląda... chociaż, jak mówi kasia, zbuntowany.

      Usuń
  9. Witam serdecznie Panie Andrzeju.Dziękuję za obecność na wystawie.
    Ania Płachecka-Śniadach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję za zaproszenie.
      Andrzej Maniak

      Usuń
    2. Witaj Malgosiu(:Dziękuje że mogę brać udział w wystawie.Jestem pod wrażeniem wszystkich prac.Każdy jest wyjątkową osobowością.
      Dziękuję
      Ania Płachecka-Śniadach

      Usuń
    3. Dobrze, że możemy się tutaj wszyscy spotkać :)

      Usuń
  10. Jestem tu od początku, ale trochę czasu zajęło mi przeczytanie wszystkiego i obejrzenie szczegółów. Gośka, to jedna z piękniejszych wystaw Artpubu. Jest tu taka różnorodność.

    Kasiu, Twoje nosorożce są obłędne i ten ostatni taki.... no pomysłowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że piękna i zajmująca :) Dziękuję

      Usuń
    2. Trzybulskie noski też wspaniałe i Kormana, Mirka, Moniki z akcentami irlandzkimi. Co chwilę coś dostrzegam.

      Wiersz Romy Jegor - bardzo mi się podoba.

      Usuń
    3. O tak, jest, co podziwiać, mi też się podoba

      Usuń
    4. Cieszę się Pawle, że tak to widzisz :)

      a wiersz Romy też lubię :)

      Usuń
  11. Witajcie :) każdy z nich osobiście piękny, po swojemu, co za wystawa, one są lekkie i radosne, i wydaje się teraz, że jest ich bardzo dużo na świecie, więc dobrze. oglądam, oglądam. rozmaitość.może i gruboskórne w sensie zwykłym, skóry są po to, żeby chronić coś w środku, czasem trzeba dużo grubej skóry. piękne istoty i piękne portrety. Małgosiu, zaczęłam na nosorożców patrzeć dzięki Tobie. a teraz tyle patrzenia na raz. czujące istoty. bardzo dziękuję Wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Marto, dziękuję :) bardzo, w imieniu wszystkich :)

      Usuń
  12. Dobry wieczor :)
    Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie
    Ciesze sie , ze moge byc czescia tej pieknej calosci ... Malgosiu dziekuje!
    sciskam :* i wracam na gore :)
    Monika Putschka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Moniko, cieszę się, że tu jesteś i dziękuję :)

      Usuń
  13. Cześć, bardzo dobre prace :) (Izabela Wolska z tej strony vel yss z digarta)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Izo, miło Cię czytać.

      Usuń
    2. Cześć Izo :)

      https://www.youtube.com/watch?v=roFV6eoG3ao

      Usuń
    3. Ooo, bardzo miło Pani yss!

      Usuń
  14. A gdzie Giza?

    Świetny latający! I figurki. Można je kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hugo pewnie pracuje i zajrzy tu później :)

      A figurki, pytaj, jak klikniesz w imię i nazwisko, przekieruje Cię na odpowiednią stronę.

      Te z wystawy są z prywatnej kolekcji :)

      Usuń
  15. Nie mam faworytów. Lubię piórko Marzeny Ablewskiej-Lech. Figurkę Baśki Trzybulskiej, obraz nr 7, bo mnie jakoś tak wyciągnął w pole. Całość jest taka, że najchętniej napiłabym się wina z każdym z autorów. Mirka bajkowi chłopcy i rhino. Dziękuję wszystkim za tę wystawę. Dużo przyjemności.

    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobry wieczór Pani Aniu. Właśnie obejrzałam prace i jestem pod wrażeniem takiego sposobu zaangażowania się w ochronę tak wspaniałych zwierząt. Dziękuję za zaproszenie i serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Lucyno, dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)

      Usuń
  17. Gratuluję tak pięknie skomponowanej wystawy. Obraz i słowo cudownie się tu ze sobą łączą. Dziękuję za zaproszenie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Beata, Monika, gratuluję wystawy. Od dawna podziwiam.

    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W imieniu Pań, dziękuję

      Usuń
    2. Tobie Małgosiu również dziękuję, masz świetne pomysły na wystawy.

      Ania :)

      Usuń
    3. Dopatrzyłam się noska z plakatu, dobre zestawienie, domki + nosorożec.
      Podziwiam możliwości Basi i pomysłowość, kratywność artystyczną. Czy to jest porcelana?

      Ania

      Usuń
    4. Tam jest cały szereg domków, tak myślę, że to jest porcelana :)

      Usuń
  19. Dobry wieczór :)
    Ganiam tak z góry na dół i napatrzeć się nie mogę. Wszystkie prace piękne!
    Niektóre widziałam już wcześniej, inne dziś pierwszy raz.
    Uwielbiam figurki Anny Płacheckiej-Śniadach i obrazy Mirka Antoniewicza.
    Urzekły mnie też latające nosorożce Beaty Bieniak :)
    Pięknie tu dziś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Julio :) ach, przecież jedna figurka była w Twoich dłoniach :)

      Usuń
    2. Dokładnie :))
      Mogłam podziwiać ją na żywo :)
      śliczna!

      Usuń
  20. Dobry wieczór :) . Piękny jest świat nosorożców i piękna wystawa. Mieszają się style, kolory, materiały i formy - taka różnorodność patrzenia na to wspaniałe zwierzę i wyrażania dzięki niemu artystycznych wizji Twórców. Wszystkie światy bardzo zajmujące. A dodatkowo każdą wystawę przybliżają mi Małgosiu Twoje poetyckie opisy. I wiersze. Dziękuję też za miejsce dla moich "nosorożcowych" wersów :). Pozdrawiam z podziwem wszystkich Autorów. Roma Jegor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wieczór Romo, bardzo Ci dziękuję i za wiersz, który odszukałaś i za wszystkie dobre myśli i słowa.

      Usuń
  21. Witam wszystkich Państwa bardzo serdecznie.Malgosiu, podziwiam konsekwencje z jaką prezentujesz wspaniałe malarstwo, a temat tego wernisażu - NIESAMOWITY! Idę oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wspaniałe prace no i temat wdzięczny i sympatyczny choć jednorożny :)
    Pozdrawiam i Artystów i Wizytujących a i oczywiście Szanowną Redakcję Artpubową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Tomku :) nosorożki i nosorożki Cię pozdrawiają :)

      Usuń
  23. Wspanialosci same dzisiaj widze :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam :)

    Najbardziej odnalazłam się w surrealistycznych "noskach" Beaty Bieniak, zważywszy jednak na hasło przewodnie - zawarte we wstępniaku - to nosorożce są tutaj najważniejsze, stąd poczułam, że zasługują one na pomyślane miejsce w moim sercu.

    Goś i wszyscy dzisiejsi uczestnicy wystawy, dziękuję za tę chwilę refleksji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, dziękuję również, serdeczności

      Usuń
  25. Czytalam , ale nie pamietam czyje to slowa, ze nosorozec jak biegnie jest rownie bezszelestny jak motyl :)) i ta wystawa to potwierdza !! Pieknie!! Gratuluje :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A oglądam te wszystkie filmy z młodymi norożcami, co skaczą jak owieczki... jest radość :) dziękujemy El

      Usuń
  26. Urwałem się i wracam. Dziękuję wszystkim artystom i redaktorom za dobrze spędzony piątkowy wieczór. Gosiu, zapodałabyś jakąś muzykę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a proszę https://www.youtube.com/watch?v=gp6odNG8Tes

      i dziękuję w imieniu wszystkich :)

      Usuń
    2. https://www.youtube.com/watch?v=9-1ESx99HcE

      Usuń
    3. Przeczytałem jeszcze raz z uwagą Twoje wiersze. Słucham muzki. Myślę, że jesteś niedocenioną postacią. Aż się wierzyć nie chce. Ale z drugiej strony, narcystyczni redaktorzy pism krytyczno-literackich, każdy swoich upycha, promuje i widzi głębię we własnym sosie. Mam nadzieję, że nigdy nie przestaniesz pisać.

      Usuń
    4. Nic nowego :)

      pozwól, że zamiast komentarza https://www.youtube.com/watch?v=bEp1uhcu0cQ

      Usuń
  27. Pora do domu, więc się żegnam, dziękuję Małgosi za świetną organizację wyśmienitej wystawy.
    Dziękuję Autorom i Gościom.
    Życzę dobrej nocy.
    Zapraszam za dwa tygodnie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziekuje za zaproszenie. Obejrzalam z wielka przyjemnoscia, takiego nagromadzenia nosorozcow wszelakiego autoramentu nie ma szans znalezc w naturze. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dziękuję wszystkim za obecność, komentarze. Zapraszam za dwa tygodnie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem pod wielkim wrażeniem !!! @ Basia Trzybulska !!! , @Basia Bieniak - moje klimaty!!! Łask pozdrawia ;) @Kasieńka Tchórz / 10/ - do zakochania ! wyjątkowe prace wszystkich autorów- gratulacje i pozdrowienia !

    OdpowiedzUsuń
  31. Dobry wieczór. Trochę później, ale intensywnie oglądający... Wystawa zbiorowa, ale monograficzna z nosorożcem na szyldzie. Piękne prace. I nie uszło mojej uwagi to, że tak wielu twórców z Wrocławiem jest związanych... Ciekawe...

    OdpowiedzUsuń
  32. dotarłam...
    ze zdziwieniem zerkam... tyle prac w jednym miejscu...

    przemykam, przewijam, wracam zaglądam, zerkam....
    wrócę jutro...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muzyka w drugie karcie przeglądarki i mogę czytać, oglądać i pomyśleć...

      Pomysł galerii bardzo mi się podoba.
      Wśród przeróżnych stron nie przyszłoby mi do głowy zatrzymać się w którymś miejscu. Ale Twoje podpowiedzi Małgoś zawsze wykorzystuję.

      I polubiłam ta wirtualną przygodę ze sztuką :)

      Usuń
  33. Cudowna wystawa, jeden niezwykle wdzięczny temat a jaka różnorodność prac, pomysłów. Wszystkie mnie urzekają, każda na swój niepowtarzalny sposób. Gratuluję wszystkim twórcom i dziękuję Małgosi za zaproszenie do świata nosorożców w sztuce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram:) Cudne te artystyczne nosorożce

      Usuń
    2. Dziękuję Dziewczyny :) Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  34. Dziękuję za możliwość udziału wystawie, dziękuję za dobre słowa i uwagę, pozdrawiam wszystkich serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Mirku, bez Twoich nosków i chłopców nie byłoby tak pięknie :)

      Usuń
  35. Cześć Małgosiu i dzień dobry wszystkim :) Wczoraj niestety być nie mogłem, ale już nadrobilem zaległości :) Piękna wystawa i bardzo mi miło, że mogłem być jej częścią. Mała częścią wśród tylu wspaniałych prac :) Pozdrawiam wszystkich serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję również Hugo :) Pozdrawiam

      Usuń
  36. Również ja mówię dzień dobry dopiero dziś :) Sporo emocji i piękna. Dziękuję za to Małgosi i wszystkim Państwu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry Wiolu, dziękuję za wszystko :* uściski

      Usuń
  37. Świetny projekt !!! obejrzałam już wczoraj w nocy, tak wiele osobowości artystycznych połączyłaś Margarithes. Idealne wiersze. Z prac polubiłam "domek ceramiczny" B. Trzybulskiej; 8 Marty Kołodziejskiej i exlibris M. Ablewskiej - Lech. Fantastyczna wystawa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będą kolejne, jak mi się uda namówić kolejne osoby :)

      ściskam ciepło i dziękuję.

      Usuń
  38. 5 i 8 - ka to moje hity wszystkim wystawcom wielkie gratki

    OdpowiedzUsuń
  39. Wszystkie prace ciekawe, i (bo? choć?) tak różne.
    Od kiedy zobaczyłam na żywo, bardzo lubię kolaż Barbary Trzybulskiej (nr 3). Dziś poruszył mnie (samą siebie tym zaskoczyłam) numer 8 (praca Marty Kołodziejskiej) - taki on delikatny, kruchy wobec kłusowniczych zapędów.
    Poza tym przypomniał mi się wiersz o Tonim T. Różewicza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A poszukałam, że nawet jest w sieci, niech więc posiedzi sobie z tymi nosorożcami http://www.tygodnikprzeglad.pl/nosorozec/

      Usuń
    2. Bardzo dosłowny, ale w swoim przeznaczeniu dobry

      Tadeusz Różewicz

      nosorożec

      mam na imię Toni
      jestem białym nosorożcem
      nigdy nie widziałem mojej ojczyzny
      Południowej Afryki

      moja mama nazywa się Tessa
      urodziłem się w ogrodzie zoologicznym
      w jednej ze stolic europejskich

      jestem jedynakiem
      nie bawiłem się z innymi małymi
      nosorożcami

      wychowywałem się za bardzo grubą kratą
      przy mamie Taty nie pamiętam
      mama mi mówiła że Tata zaraz
      po godach weselnych
      wrócił do swojego miasta
      podobno miał na imię Diogenes

      Mam na imię Toni kiedy
      byłem mały chciałem być
      motylem ale powiedziano
      mi że urodziłem się nosorożcem
      i muszę być nosorożcem

      chciałem zostać wróblem
      bo wróble wylatywały
      z naszej klatki były wolne
      ćwierkały wesoło więc chciałem
      być wróblem ale powiedziano
      mi że nie mogę być
      wróblem

      pytałem dlaczego – bo jesteś
      nosorożcem i zawsze będziesz nosorożcem
      z grubą skórą i rogiem na nosie
      słabym wzrokiem i małym mózgiem

      wydało mi się to krzywdzące

      Kiedy byłem większy wychodziłem
      z mamą na wybieg w naszym
      sąsiedztwie mieszkało stado
      małp

      małpy to wesoły ludek
      beztrosko kopulują nie używając
      przy tym prezerwatyw
      drapią się po tyłkach iskają zjadają
      pasożyty
      onanizują się bez obaw że
      pójdą do piekła
      tylko
      samce są złe aroganckie
      zazdrosne
      samice prezentują swoje
      kolorowe zadki nie tylko
      samcom ale „całemu światu”
      nie otrzymują za to wysokich
      honorariów w telewizji czy
      play-macie… ale się
      rozgadałem
      w zoo
      odwiedza nas jakiś dziwny
      gatunek małp
      małpy te są okryte różnymi
      kolorowymi szmatami
      i są nagie
      włosy mają tylko na głowach
      swoje małe wożą w wózeczkach

      ciągle piją jedzą i śmieją się
      mama mówiła mi
      że to są bliscy krewni
      orangutanów
      nazywają się homosapiens
      i bardzo dawno
      zeszli na złą drogę
      z drzewa wiadomości
      Te zdegenerowane małpy urządzają
      w Południowej Afryce
      aukcje białych nosorożców
      sprzedają nasze samice
      po 50 tysięcy funtów
      urządzają jakieś „safari”
      z naszych rogów robią
      jakiś proszek dla swoich
      samców impotentów

      Mama mówiła że ich samice
      noszą ciążę przez 9 miesięcy
      Nasze samice noszą ciążę 17 miesięcy
      i w tym czasie nie palą papierosów
      nie piją wódki nie chodzą do dyskoteki
      i nie oglądają w telewizji horrorów

      Stary Orangutan opowiadał
      mi o tych małpach różne okropne
      rzeczy
      i wtedy pomyślałem sobie
      jak to dobrze że jestem nosorożcem

      dziś w nocy śniło mi się
      że jestem papugą
      i bardzo się wystraszyłem

      Usuń
    3. O, widzę, że nie tylko mi się Toni przypomniał. :-) Dzięki, Anonimowy gościu, za udostępnienie. :-)

      Usuń
    4. Cześć Fibulo, dziękuję za refleksje i przypomnienie Toniego :)

      Usuń
    5. Witam
      Żałuję że dopiero teraz ...piękna metaforyczna wystawa, każda praca wnosi coś innego, do tego piękne teksty Gosi i Romy.
      Pozdrawiam
      Ewa Lutomska-Bracikowska

      Usuń
    6. Dziękuję Ewo, może się skusisz i narysujesz nosorożca?

      kiss

      Usuń
  40. ...super wystawa!!! Pomysł świetny. Jak różnorodnie, ciekawie, z wyobraźnią i zabawnie można ująć "myśl twórczą". Ukłony dla Wszystkich.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane i widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora