piątek, 30 września 2011

Teresa Radziewicz, Grzegorz Radziewicz - Wyobraźnia zaludniona


Teresa Radziewicz mieszka na Podlasiu. Publikowała min. w Studium, Tyglu Kultury, Arteriach, Migotaniach, przejaśnieniach, Pro Arte, Notatniku Satyrycznym, Frazie, Toposie oraz w antologiach pokonkursowych. Laureatka wielu konkursów poetyckich. Za debiutancki tom wierszy Lewa strona otrzymała Literacką Nagrodę Prezydenta Miasta Białegostoku im. W. Kazaneckiego za najlepszą książkę 2009 r. twórcy związanego z Podlasiem. Na początku 2011 roku ukazał się drugi tom poezji Sonia zmienia imię. W listopadzie 2011 r zostanie wydana trzecia książka poetycka - nagroda w VI Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim im. K. Ratonia w Olkuszu. Strona autorska: www.reteskowo.blogspot.com


Grzegorz Radziewicz urodził się w 1976 r. w Białymstoku. Ukończył Liceum Plastyczne w Supraślu. Studiował w Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu pod kierunkiem Haliny Pawlikowskiej (grafika), Pawła Jarodzkiego (malarstwo) i Eugeniusza Get-Stankiewicza (rysunek). Dyplom ASP we Wrocławiu uzyskał w 2002 r. Uprawia malarstwo, grafikę, zajmuje się fotografią i od niedawna malarstwem cyfrowym. Prezentował swoje prace na wystawach, min. w Edynburgu, Warszawie, Wrocławiu, Kielcach, Strzegomiu i Białymstoku. Mieszka na Podlasiu. Strona autorska: www.radziewicz.art.pl


E1 machina
100cm x 70cm, akryl ,olej

© Grzegorz Radziewicz

*** [Świat się wyostrzył]

Świat się wyostrzył – żadnych miękkich miejsc, żadnych płaszczyzn
gotowych do przyjęcia. Ważniejsze są detale, ostre kreski

i błękit. Wymaż to, zmyj, zetrzyj – mówisz: za późno,
stało się. Śruby, piasty, zębatki – tarcie i zgrzytanie

albo jeszcze inaczej – drgania i tąpnięcia. Świat
coraz ostrzejszy, coraz szybciej się kręci,

i tylko w pamięci, w tle zostaje
dawne, ciepłe dotknięcie.

© Teresa Radziewicz




Machina historii
100cm x 70cm, akryl ,olej

© Grzegorz Radziewicz

Skąd te pęknięcia, przez które płyniemy do siebie?

Spotykamy się pomiędzy czasami,
w części wspólnej zakresów,
której nikt jeszcze nie zaznaczył.

Esencja wypełnia wrzątek jak cień rzekę
i nie wiadomo, czy to płynie rzeka,

czy nasza krew od siebie do siebie
w naczynia połączone. W całość.

© Teresa Radziewicz




K2 machina
100cm x 70cm, akryl ,olej

© Grzegorz Radziewicz

Schodzę pod powierzchnię

Rana trzyma się nieźle. Krwawi regularnie,
przestoje prawie niewidoczne; świetne rozwiązania,

choć zmarli chcieliby już zacząć pisać zażalenia;
zabrakło jednak ksiąg. Dawno zapomnieli o dźwięku,
przecież tam życie rozwija się w wacie. Zwolnione tempo,

przygniecione odgłosy. Krótkie słowa, pełne
wyraźnych komunikatów: to tak, to nie. Śnią im się
drogi i objawia bezsenność. Tłumaczę:

wiatr przerabia szczeliny na ustniki. Ćwiczy,
musi być gotowy na czas.

© Teresa Radziewicz




Escape
92cm x 65cm, akryl ,olej

© Grzegorz Radziewicz

Przyszłość

Śmigła są jak kurki: odkręcasz i wypływa cicha rzeka
czasu. Władca siada na tronie, czyni gest, bo słowo
nie ma wcale sensu. Lepiej jest zatrzymać wielką, tłustą larwę
i kokon, w który ciągle chce okręcać zmianę. Świat rozwija się
w górze, tam kipi od ruchu. Ziemia - dno oceanu, nieruchawa,
obła - morski potwór nieznacznie dążący do celu.

Podbij wszystko barwą, w wyobraźni zaludnij rzeczy,
niech każda ma mieszkańców, a każdy mieszkaniec
niesie swoje ciało, najcenniejszą zdobycz;
nie myśli o wydaniu utracie
na żer.

© Teresa Radziewicz




Intolerable lightness of life
100cm x 70cm, akryl ,olej

© Grzegorz Radziewicz

O wszystkim, co się teraz dzieje, milczy

O wszystkim, co się teraz dzieje, milczy; jakaś mgła,
dym chwyta za gardło, kiedy rodzą się słowa. Sowa ciszy
świdruje błyskającym okiem, język gaśnie, zduszony,
zanim zacznie mówić. O wszystkim, co się teraz dzieje,

milczy. O bliskich, których los łapie w swoje tłuste pułapki,
o miłości, której nazywać nie można, bo zużyła już wszystkie
głoski i litery. I nawet milczeć lepiej o niej ostrożnie,
kiedy raz kolejny kwiaty jarzębiny zwijają się za szybko

w niedojrzały owoc. Milczy o czasie, który patrzy uważnie,
jakby chciał jakiś sekret przekazać, ostrzec przed dniami,
które przyśpieszają, przed tym, co naraża na dystans.
Także i o tym milczy, czego nie ma, bo po co tracić język

na pustkę i zamiar.

© Teresa Radziewicz




Storm
100cm x 70cm, akryl ,olej

© Grzegorz Radziewicz

wirus

to się rozprzestrzenia jak grypa
kiedy skręci nam karki i ogoli głowy
będziemy gotowi na cuda
bo przecież bez nich nie można
żyć zasypiać czy umierać

więc zanim znów poczujemy
ciepłą rękę niespodziewanego
i znów będziemy mieli dreszcze
tłumacząc że to tylko
podwyższony stan uczuciowy

zaaplikujmy antidotum
na największe nieszczęścia
określane słowami tak prostymi
że nie wypada ich wymawiać
za często

© Teresa Radziewicz




Zdobywcy
100cm x 70cm, akryl ,olej

© Grzegorz Radziewicz

Głupcy

ze snów niewysłuchanych garncarz
ulepi pole wypełnione srebrem.

tam zostaniemy

                          Paweł Podlipniak

Tego wieczoru deszcz przyniósł ze sobą
woń ryb, jakby do brzegu dopłynął kuter
wypełniony połowem. Niemożliwe
stało się możliwe, setki kilometrów
przestały istnieć - Bałtyk tuż obok

otwierał już paszczę. Piasek chrzęścił
w zębach, a przypływ uderzał w okna
natarczywie żądając światła, światła!
Tego wieczoru, zanim jeszcze władzę
objęły sny niewysłuchane, drżał wiatr,

zgrzytały szczęki drzew wyświstując
ściśnięte słowa. Świst, zgrzyt, jęki.
Tylko świst zgrzyt i jęki. Po połowie
perlił się, srebrzył rano
szron na polu.

© Teresa Radziewicz




Woman
65cm x 54cm, akryl ,olej

© Grzegorz Radziewicz

Makra – pieśń czwarta

Oglądam roztocza: mają szczękoczułki
i nogogłaszczki. Widziałam film, gnieździły się
nawet w skórze brody, czoła i policzków. Wnętrza

są pełne pasożytów. Żerują na myślach, mowie
i uczynkach. Kiedy próbujemy się buntować,
łagodnie głaszczą, żeby wyciszyć, szepczą: szaa,

szaaa, już dobrze, dobrze. Daję się oszukać,
nadstawiam czasowi ciało: bierz i jedz;
pod oczyma, na dłoniach, udach i piersiach

ściga się obce. Drżę – wiem,
kiedyś dotrze do serca i mózgu.

© Teresa Radziewicz




10.04.2010
92cm x 65cm, akryl ,olej

© Grzegorz Radziewicz

Lobotomia

Konieczność zawsze jest wyższa, ważniejsza,
ma lepsze alibi. Jak poniedziałkowy ranek,
który musi się zacząć. Uciąć. To, co wcześniej
nie jest potrzebne ani pożyteczne. Nie jest nawet
prawdziwe. Sokrates rzekłby: przyjacielu,

uciąć. Będziesz widzieć się lepiej i na nowo.
Po co pamiętać zapach trzymany pod poduszką
do zupełnej utraty, łapanie kółek i krótki sen
o przystawaniu okręgów. Skołtunione włókna
trzeba rozciąć. Skutków ubocznych nie będzie,

a jeżeli nawet, dadzą się wytłumaczyć.

© Teresa Radziewicz




Sen
92cm x 65cm, akryl ,olej

© Grzegorz Radziewicz

ja mam ptaki ty masz sny

wybieraliśmy
koło kręciło się i rozpadło
wróble cicho obsiadły jabłonie
trzymały się gałęzi jak ostatniej deski ratunku

jabłko zaczęło ważyć
podniesione z posiwiałej trawy
miało smak sopli

wybraliśmy podzieliliśmy
żadnych połówek żadnych cięć
nie mamy więc nic

to co nam przypadło w udziale
efemeryczne jest
jak róża

 © Teresa Radziewicz




Islandia
92cm x 65cm, akryl ,olej

© Grzegorz Radziewicz

kolejne

i wychodziliśmy z próby ognia
                       A. Wolny-Hamkało


wszystkie nieszczęścia gromadzą się
w jednym miejscu – przebiegam ulice
a jakbym trwała w niezmiennym
ginie torebka klucze telefon
nie mogę znaleźć niczego

czy znasz to uczucie kiedy powietrze
ma konsystencję gliny

drugi sen jest o wodzie
stąpam – nie idę – stąpam
dotykam powierzchni czubkami palców
jakbym całe życie nosiła baleriny

fale rozchodzą się
po każdym kroku

© Teresa Radziewicz




Street 36
100cm x 50cm, akryl ,olej

© Grzegorz Radziewicz

Wiatr

                                            W.

Zdarzał się i wszystko nagle chciało
oderwać się od ziemi – jakby świat
zapragnął odlecieć. Hanna także

wychodziła na wzgórze i pozwalała włosom
oszaleć. Dać się porwać, unosić jak w snach,
dotykać wierzchołków okolicznych drzew,
przysiadać na dachach, lawirować

pomiędzy słupami wysokiego napięcia.
Dać się porwać w obłęd, w opętanie, na jedną noc
pofrunąć ptakiem, dziką kaczką, skrzyżować się
bez tragicznego finału, płonąć i zostać
ocaloną. Czym prędzej

Hanna zbiegała do domu. Niepokój
wybudzał ją o świcie, otwierała okna
i wpuszczała do sypialni ostre powietrze;

ziemia, zamieciona wichurą,
zdawała się gotowa na nowe.

© Teresa Radziewicz

122 komentarze:

  1. Witamy i zapraszamy do oglądania i czytania. :)
    Teresa Radziewicz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam ,piękne wiersze.
      Czytam je z sentymentem do autorki.
      Noszę to samo nazwisko i imię/ z urodzenia/
      Pozdrawiam, Teresa R-K.

      Usuń
  2. Witam wszystkich na kolejnej artpubowej wystawie!:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam ciepło i gratuluję Autorom. Naprawdę wspaniałe, słucham "Fortepianu" Nymana i czytam. Szeroka fraza, polifonia słów, a w obrazach realizm podniesiony do poziomu fantazji.

    Życzę owocnego wernisażu :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam Tereso, pytanie, które się narzuca od razu- najpierw byl obraz, potem słowo? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dominiko, dwa wiersze są pisane do obrazów Grzegorza, reszta była dobierana z już istniejących - czyli "na początku był obraz". ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. do których obrazów napisałaś specjalnie wiersze?

    OdpowiedzUsuń
  7. Grzegorzu, nie wiem czy pamietasz naszą wspolną wystawę "Spojrzenia" w Alternatywie w Warszawie:)? ...Twoje prace są mi znane i bardzo lubiane, machiny latające- to już własciwie motyw przewodni i cecha charakterystyczna Twojej twórczosci:), zaskoczyłeś mnie natomiast obrazem Woman, piękna jest również Islandia...wrazliwie malowana:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. No to zgaduj zgadula... pierwsza osoba, która odgadnie, które wiersze zostały napisane specjalnie do obrazów (dwa), dostaje mój tomik "Sonia zmienia imię". :))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyszło pięknie. Przestrzenie się dopełniają i w taki sposób, ze nie wadzą sobie, a jednocześnie podnoszą wzajem wartość. pardon za słowo "bez niepotrzebnego pieprzenia", jest czysto, myśli bez szumów, co nie odbiera im szerokości i rozgałęzień. Deus ex machina

    Gratuluję Autorom

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczywiście że pamiętam wystawę w Alternatywie, co do obrazów nigdy nie planowałem malować tylko machin latających po prostu jakoś tak wyszło ich sporo

    OdpowiedzUsuń
  11. Tereso... "Konieczność zawsze jest wyższa, ważniejsza, ma lepsze alibi. Jak poniedziałkowy ranek, który musi się zacząć"...albo "miłości, której nazywać nie można, bo zużyła już wszystkie głoski i litery. I nawet milczeć lepiej o niej ostrożnie.." - kolekcjonuję jak perełki tak piękne wyrazenia, konstelacje słowne. Dziękuję za te.

    Pięknie się dopełniają/uzupełniają Wasze prace.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wusz, Twoje ukontentowanie nie może się równać naszemu po takim komentarzu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. w duecie z wierszem obraz nabiera nowego znaczenia, zaskakujące nawet autora

    OdpowiedzUsuń
  14. Witajcie :) Gratuluję Artystom. Piękny dwugłos! Poezja niezwykle plastyczna, obrazy niezwykle poetyckie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dominiko, sama jestem tym zaskoczona.
    Lauro - witamy i dziękujemy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja bardzo często tworzę "do słów", wiec takie zestawienia są mi bardzo, bardzo bliskie. Uwielbiam:-)
    Tereso , trudno zgadnąc, które są te dwa,hmmm :)))))

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgadujcie, zgadujcie... :))
    Ja nie mam doświadczenia w pisaniu do obrazów, chociaż sama idea mi się bardzo podoba.

    OdpowiedzUsuń
  18. znowu się cicho napatrzy, zapatrzy (jakie intrygujące obrazy) i naczyta, zaczyta (wiersze frazy, słowa, słówka zakręcające) a potem znowu nie będzie mogła zasnąć.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja nigdy specjalnie do wiersza nie malowałem, może warto to już zmienić

    OdpowiedzUsuń
  20. ps. pisanie do obrazów, ach! jako czytelniczka cicho żądam tego od Poetki! w jakiejś części, próbie, tekstach choć kilku.

    OdpowiedzUsuń
  21. Dorotku, nie ma co spać dzisiaj, imprezujemy. ;)
    Grzegorzu, Wusz mówi, że to byłby niezły tomik...

    OdpowiedzUsuń
  22. Dorota, okej, Ty wybierz obraz, ja spróbuję napisać coś. Z dedykacją CICHĄ. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. nie da rady imprezować, jutro i pojutrze trza pracować ;] o obrazie pomyślę, a pewnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja juz popijam zubrówkę z sokiem jabłkowym, czy tez odwrotnie;) Zdrowie Autorów:)

    OdpowiedzUsuń
  25. a ciekawi mnie jak wyglądałby obraz Grzegorza do wiersza Teresy pt.: "Podciśnienie" - takie tam ciche marzenie :) marudzenie.

    OdpowiedzUsuń
  26. można by sprawdzić co z tego wyjdzie

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeszcze raz ogłaszam: ten, kto odgadnie, które wiersze (dwa) zostały napisane specjalnie do obrazów Grzegorza, ma w prezencie tomik mój. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Grzesiek, skad w ogole u Ciebie zamiłowanie do maszyn? ...czysto technicznych,maszynowych elementów??
    Z jednej strony to takie męskie;) z drugiej- jednak dość niespotykane, zważywszy, ze elementy techniczne pięknie łączysz z wrażliwym, wysoce plastycznym malarstwem.

    Przyznaję, ze mój ulubiony Twoj to "Escape":)

    OdpowiedzUsuń
  29. ‎"przyszłość" i "Skąd te pęknięcia, przez które płyniemy do siebie?"? te?

    OdpowiedzUsuń
  30. Na koniec wystawy przyznam się które... :P :)))

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam maszyny, jest w nich tyle naturalnego i nie narzucającego się piękna biorącego się z ich utylitaryzmu

    OdpowiedzUsuń
  32. Bradzo dobra plastyka z bardzo dobrym slowem. pod wrażeniem

    OdpowiedzUsuń
  33. No i zaludniła się, zazębiła.
    Bezzębny zoil doda: "nadstawiam ciało dla czasu" w "makrze".
    Pod pozytywnym wrażeniem pozdrawiam najserdeczniej Autorów
    JJ

    OdpowiedzUsuń
  34. Jestem pod wrażeniem! Piękne słowo piękny obraz, nie wiem czym bardziej się zachwycać...powiedziałbym, że obrazami, ale zazdrość mi nie pozwala, eh chyba po równo....Najbardziej Island, choć bez maszyny...Gratuluję, Radziewicze rządzą!

    OdpowiedzUsuń
  35. Jarku, autorzy wdzięczni za patrzenie, czytanie i skomentowanie. :)
    Każdy z nas "nadstawia czasowi ciało". Nie ma wyjścia.

    OdpowiedzUsuń
  36. Czarku, masz szczęście, że po równo... ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. ja, jak to tradycja wernisażu nakazuje "ach wernisaż, ach wernisaaaaż..." piję wino. pasuje do obrazów, ma kolor bursztynu.
    tak, to byłby świetny tomik. dokładnie taki.

    OdpowiedzUsuń
  38. Wusz, bo będę musiała znów pisać wiersze... Tych jest za mało na tomik. :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja też przy winku, tylko kolor jego rubinowy

    OdpowiedzUsuń
  40. Wytężam się niczym ta machina parowa próbując wysłać mój komentarz od pół godziny i nic. Biegam od obrazu do słowa.... Gratuluję wspaniałemu duetowi i pozdrawiam wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
  41. Zapomniałem napisać, że "skąd te pęknięcia" uwielbiam! Pasuje tu wszystko i słowo i obraz i wino

    OdpowiedzUsuń
  42. Jednak próbowałbym znaleźć lepsze brzmienie dla tej sytuacji bez wyjścia - tymczasowo opierając się czasowi zaznać wywczasu.

    OdpowiedzUsuń
  43. Najborze, dziękuję, odpozdrawiam.
    Czarku, zwłaszcza wino. ;)
    Jarku, tak też można. I nawet pewnie lepiej. ;)

    Przypominam, że osoba, która zgadnie, które dwa wiersze zostały napisane do obrazów Grzegorza, dostaje mój tomik. Z dedykacją! ;)))))))

    OdpowiedzUsuń
  44. witam .... niestety nie mogłrm być wcześniej, ale może ktoś jeszcze jest?

    OdpowiedzUsuń
  45. Teresa .... dla mnie to co piszesz jest równie fantastyczne jak to co pisze Margo

    OdpowiedzUsuń
  46. Jacek, alez wszyscy jesteśmy;)

    OdpowiedzUsuń
  47. ** [Świat się wyostrzył] wiersz pierwszy malowany do obrazu?

    OdpowiedzUsuń
  48. Grzesiek ..... Jestem mpod ogromnym wrażeniem Twoich obrazów .... podonba mi się ta seryjność Twoich prac ..... jakbyś chciał w pełni wypowiedzieć się w danym temacie ...... fruwajęce maszyny zawsze działały na moję wyobraźnię

    OdpowiedzUsuń
  49. "Skąd te pęknięcia, przez które płyniemy do siebie?" czyżby to był drugi?

    OdpowiedzUsuń
  50. Domisiu :) ... jetsem troszkę wstawiony .... ale cieszę się, że już się urwałem z imprezy :)

    OdpowiedzUsuń
  51. dzięki jawi, sam jestem zdziwiony ich ilością, malowały się same

    OdpowiedzUsuń
  52. Jacuś, no wszyscy jestesmy troszkę;)) literowki sa urocze:D

    OdpowiedzUsuń
  53. Wiecie ... żtcie jest fajne, jak nie trzeba chodzić codziennie do roboty ...... przeszedłem na telepracę .... świat jest piękny :)))

    OdpowiedzUsuń
  54. Jacku, witaj. Cieszę się, że się urwałeś na naszą imprezę. ;)

    Pan/i Anonimowy/a - proszę próbować zgadnąć, a ja na koniec wystawy zdradzę (się). :)

    OdpowiedzUsuń
  55. to zdecydowanie stawiam właśnie na te ;-)

    OdpowiedzUsuń
  56. No jakoś tak literówki robi się same .... mam w sobie ponad pół litra tequili ...... ;P

    OdpowiedzUsuń
  57. Teresko, mnie się te szczękoczułki kojarza, ze do..pisane:)

    OdpowiedzUsuń
  58. Teresa ....niestety tak wyszło, że juz od dawna byłem ummówiony na to dzisiejsze picie ;P .... ale cieszę się, że jeszcze jesteście :)))

    OdpowiedzUsuń
  59. Jacku, lubimy literówki... :D
    Dominiko, nie zdradzam na razie niczego. :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Jacku, pogadujemy sobie, to tutaj, to na gg, to na fb, sama przyjemność. :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Grzegorz ... Twoje sterowce są czymś więcej niż sterowcami ...... to są ludzie płynący przez czas

    Yeresa .... będę w Kaliszu w listopadzie .... mam nadzieję, że Ty też będziesz :) :*

    OdpowiedzUsuń
  62. No dobra, drugi ryzyk: Przyszlosc do Escape;)

    OdpowiedzUsuń
  63. cieszę się że to zauważyłeś jawi :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Stawiam na ' świat się wyostrzył' i 'przyszłość'... a najlepiej lubię 'pęknięcia' ale to już mówiłem, kurczę mocne to wino Australijczycy robią...

    OdpowiedzUsuń
  65. Dominiko, nic nie wiem póki co. :))
    Jacku, niestety Kalisz mnie najprawdopodobniej ominie. :(

    OdpowiedzUsuń
  66. Czarek, to podejdz tu do mnnie z tym winkiem, zubrówka juz mi sie skonczyla;)

    OdpowiedzUsuń
  67. No i skoro Grzegorz zdradził mnie niecnie, to obwieszczam... Nagrodę zdobył Czarek. "Przyszłość" była pisana do katalogu wystawowego Grzegorza, a *** [Świat się wyostrzył] to jeden z nowszych tekstów.

    Jeżeli zwycięzca chce otrzymać nagrodę, proszę o podanie adresu na maila: retes@wp.pl :)

    Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  68. Teresa .... szkoda .... miałem nadzieję, że poznam wszystkich z sZAFy

    Ostatnio słucham dużo metalu .... posłuchajcie http://www.youtube.com/watch?v=uSEVcIt5MVE

    OdpowiedzUsuń
  69. no i się wygadałem, coś tam kiedyś pisał o winie i weritasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. Gratulujemy! kazemy Czarkowi porobic xero;)))

    OdpowiedzUsuń
  71. "Przyszłość" ..... Teresa ... to na mnie działa ... mocno

    OdpowiedzUsuń
  72. Jacku, dlatego też żałuję, że nie będę w Kaliszu, chciałam Was poznać. Ale mam zajęcia. No chyba że jakiś cud się darzy i odwołają. ;)

    OdpowiedzUsuń
  73. a nagroda pocieszenia? ;> na pierwszy ogień poszłam przecie i jeden tytuł trafiłam ;)))

    OdpowiedzUsuń
  74. Jacku, no ba. ;)
    Dorotku, nagroda pocieszenia w Olkuszu, no. :))

    OdpowiedzUsuń
  75. cuda potrzebne, Retes? dobra, robi się!

    OdpowiedzUsuń
  76. Grzesiek .... mamm takie pytanie: Czy nie kusiło Cię kiedyś narysowanie współczesnych maszyn?

    OdpowiedzUsuń
  77. kusiło jawi, w niektórych obrazach pojawiają się ich fragmenty

    OdpowiedzUsuń
  78. Bo mnie kurcze ... zawsze zastanawia, dlaczego ludzie stronę od współczesności ..... ja od czsu do czasu staram się wpleść coś współczesnego np tu: http://www.digart.pl/zoom/4483883/Aria_e-dur.html

    OdpowiedzUsuń
  79. Alem uszczęśliwion! Może dlatego mi się udało, ze w młodości pisałem wiersze na swoich obrazach....Coś w głowie zostało! Dominiko, kochanie Ty moje, tak mnie nogi bolą- nie dojdę!

    OdpowiedzUsuń
  80. jawi akurat nie w tych tutaj, w innych pojawiają się układy scalone:
    http://www.radziewicz.ovh.org/determination.htm
    http://www.radziewicz.ovh.org/IMG_3718.htm

    OdpowiedzUsuń
  81. Dla mnie to jest dość trudne ..... ale myślę, że rolą artysty jest przekazywanie potomnym obrazu współczasnego świata .... oczywiście w sposób artystyczny

    OdpowiedzUsuń
  82. nigdy nie zastanawiam się nad swoją rolą jak maluję

    OdpowiedzUsuń
  83. Faktycznie .... ale musisz przyznać, że takie wprowadzanie do obrazów współczesnoci wcale nie jest łatwe

    OdpowiedzUsuń
  84. Jacku, ja nie stronię! Ale publika chyba lubi starocie, bo na nowoczesność tak nie reagowała jak na starocie...Nie wiem dlaczego
    Teresko, chcę nagrodę, uwielbiam takie niespodzianki, ale proszę o osobistą dedykację, bardzo proszę, będę dumny jak paw

    OdpowiedzUsuń
  85. Ja też nie zastawiam się na tym co maluję, ale potem nachodzi mnie myęl .... Dlaczego jadę po schematach ....... przecież Mig 29 to też piękny obiekt .... to taka moja walka z samym sobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  86. Cezary ...... wiem, że nie stronisz .... i za to Cię cenię :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Czarku, adres na maila, dedykacja się wpisze. :)

    OdpowiedzUsuń
  88. Dobranoc wszystkim, to byla piękna koncówka pięknego wieczoru;), do zobaczenia..kiedyś tam:) Dobranoc.

    OdpowiedzUsuń
  89. Do zobaczenia Dominika, być może na kolejnej wystawie w Alternatywie?

    OdpowiedzUsuń
  90. Dominiko, dobranoc. I dziękujemy. :)

    OdpowiedzUsuń
  91. Dobranoc, dziękuję bardzo za przeżycie, które sobie przedłużę lekturą;)

    OdpowiedzUsuń
  92. Grześ ...... Od pewnego czasu prowadzimy też stronę www.Variart.org ..... na razie jeszcze trochę sprzątamy tam .... ale jakbyś poczuł potrzebę kontaktu na bieżąco z innymi to zapraszamy

    OdpowiedzUsuń
  93. Dobranoc, ogromna przyjemność po naszej stronie. :)

    OdpowiedzUsuń
  94. Teresa ..... na pewno będę wracał do tej wystawy i do Twoich wierszy ....... a tymczasem muszę znikać .... rano czeka mnie wyprawa ..... ale cieszę się, że jednak dzisiaj zdąZyłem ...:) .... Wszystkiego najfajniejszego ,,, Dobranoc :)

    OdpowiedzUsuń
  95. Dziękuję wszystkim, również będę znikał, dobranoc

    OdpowiedzUsuń
  96. a propos wina, skwituję ostatecznie
    in Vino caritas ;)

    ja swoją nagrodę odbiorę, kiedy dostanę właśnie taki tomik do ręki, jak ta wystawa

    co, rzecz jasna, nie oznacza, że inne nie sprawiają mi przyjemności, ale Retes, Ty wiesz, o co mię bieży, tudzież bieża :))

    OdpowiedzUsuń
  97. zazębiają się wiersze i obrazy. cudnie.
    trudno określić, który nurt górą nad drugim. Radziewiczom przyklasnę - nie jak na Salonie Literackim w Krakowie, gdzie blask tapicerki

    przyćmił większość przerzutni. w galerii znajduję
    głębię bliską orbitom. wprowadzają czcionkę
    prosto w nadęte brzuchy gorącego nieba.



    dziękuję Wam za możliwość obcowania ze sztuką, było warto ! :))

    Ewa Włodarska-Lorek

    OdpowiedzUsuń
  98. Nie miałam sieci przez cały wieczór, ale jestem tu i cieszę się, że Wszyscy tu byliście dzisiaj :**

    OdpowiedzUsuń
  99. Kapitalna wystawa, obraz zatytułowany "E1 machina" szczególnie mnie zainteresował... Pozdrawiam, WalDemar

    OdpowiedzUsuń
  100. Wusz, nie wiem czy taki tomik kiedykolwiek powstanie.

    Ewo, cała przyjemność po stronie Radziewiczów. ;)

    Małgoś, było fajnie. Dzięki.

    Waldemarze, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  101. Piękne połączenie. Jestem zauroczony twórczością autorów. I ta spójność kompozycyjna. To idealne połączenie.Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  102. Bardzo udana wystawa. Szczerze podziwiam, Szczegolnie podoba mi sie bajkowy i "powietrzny" klimat maszyn, zamiast trzaskac je ciezkimi i maszynowymi- bo ja sama trzaskam je wlasnie ciezkie i maszynowe, jesli juz, he he, wiec podziwiam to, czego nie potrafie i pewnie nie dam rady z siebie wykrzesac... Ale uczta dla oka. Dobrze, ze nie przegapilam pokazu!!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane i widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora