piątek, 13 września 2013

Paweł Tadeusz Galiński - Malarstwo



Paweł Tadeusz Galiński

urodził się w Gdańsku w 1975 roku, mieszka w Tczewie. Malarstwem zainteresował się jeszcze w liceum, choć za „poważny” początek rozwoju w tej dziedzinie uważa rok 1996. W 2001 roku ukończył prywatną, artystyczną szkołę policealną Akademię Multimedialną w Gdańsku. Naukę malarstwa kontynuował w latach 2001 - 2003  pod o kiem  swojego  Mistrza,  a  zarazem  promotora – artysty  malarza  i teoretyka sztuki, Janusza Janowskiego. W późniejszym okresie korzystał również z rad i nauk innych artystów malarzy, w tym przede wszystkim Witolda Pazery i śp. Janusza Mokwy. Od 2007 roku jest członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków  (ZPAP).  Jego  prace  znajdują  się  w  licznych kolekcjach prywatnych w Polsce, oraz w Niemczech i Holandii, a także w zbiorach Muzeum przy nowej Bazylice Matki Boskiej z Gwadalupe (Mexico City, Meksyk) i w Muzeum Bon Tajer we Włoszech.

Brał udział w kilkunastu plenerach malarskich, w tym podczas wystaw poplenerowych w Tczewie w latach 2003 i 2008 otrzymał nagrody publiczności "Za najlepszy obraz pleneru" ( CK, Tczew). W roku 2006 otrzymał też wyróżnienie w międzynarodowym konkursie "Artysta i Jego Dzieło 2006" Wydawnictwa "Współczesne Malarstwo" i Galerii sztuki Adi-Art w Łodzi. W roku 2009 został przez Urząd Miejski w Tczewie delegowany, otrzymał grant i jako jedyny reprezentant miasta brał udział w międzynarodowym plenerze malarskim miast partnerskich Werder Havel, Niemcy.

Paweł maluje w różnych technikach, ostatnio głównie w technice akrylu. Ulubionymi, podstawowymi motywami jego prac są martwe natury, choć lubi też malować pejzaże - zazwyczaj z natury, w plenerze, a od czasu do czasu sięga też po inne tematy, np. sceny rodzajowe, portrety czy abstrakcje.
Martwe natury Pawła - zwłaszcza najnowsze prace, mają charakter całkowicie świadomego, odniesienia do tradycji malarstwa europejskiego, zwłaszcza baroku i malarstwa metafizycznego, mniej w sensie realizmu, bardziej,  a  nawet  przede  wszystkim  znaczeń  -  tak  metafor,  symboliki  w  zakresie  emblematycznym, jak i w gamie barw. Coraz częściej, w przypadku poniższej prezentacji dotyczy to blisko 2/3 kompozycji, Paweł maluje całkowicie z wyobraźni, pamięci.

Wybrane wystawy: 

2002 - Wystawa indywidualna - "Tczew”, Ratusz - siedziba Urzędu Miejskiego w Tczewie.
2002 - 2011 - Ogólnopolskie plenery malarskie "Tczew - Miasto nad Wisłą", TCK, Tczew.
2003 i 2008 - Wystawy indywidualne pt. "Still life", TCK, Tczew.
2006 - Laureaci konkursu "Artysta i Jego Dzieło 2006" - Galeria Adi Art, Łódź.
2007 - Wystawa indywidualna - Galeria Politechniki Łódzkiej "Krótko i Węzłowato", Łódź.
2007 - Wystawa indywidualna - Spatif, Sopot.
2007 - "Polish Contemporary Painting", Ostra Gymnasiet, Sztokholm ( Szwecja ).
2007 i 2008 - Dwie wystawy sumujące projekt Galerii Adi-Art w Łodzi
pt. "Droga Krzyżowa" ( jeden artysta malował jedną Stację ), w kolejności: Bazylika archikatedralna pw. Stanisława Kostki w Łodzi i Bazylika pw. Matki Boskiej z Gwadelupie, Mexico City ( Meksyk ).
2008 i 2009 - Trzy wystawy sumujące Międzynarodowy plener "W kręgu Pogranicza - Krzemienna 2008", w Gimnazjum ( Dydnia ), w Galerii Marzenie ( Łańcut ), oraz Salonie wystawienniczym MBWA ( Krynica Zdrój ).
2008 i 2011 - I i II Triennale "Tczewskie Spojrzenia na Świat", CWRDW, Tczew.
2009 - Międzynarodowy plener malarski miast partnerskich Werder Havel, Niemcy.
2009 - "Poza Skandalem", CWRDW, Tczew.
2011 - Wystawa indywidualna, Galeria "Na piętrze", CK „Morena”, Gdańsk.
2011 - "100 - lecie ZPAP", Park Naukowo - Technologiczny w Gdańsku.
2011 - Wystawa zbiorowa uczniów śp. Janusza Mokwy - Galeria Kunst - Geschoss,
Werder Havel (Niemcy).
2012 - Wystawa indywidualna, Tawerna Mestwin, Gdańsk.
2013 - "Dwa Spojrzenia" - Waldemar Jarosz i Paweł T. Galiński - Fabryka Sztuk
( CWRDW ), Tczew.








Vanitas 1
akryl na płycie, 70 x 50, 2013

© Paweł Tadeusz Galiński







Vanitas 2
akryl na płycie, 70 x 50, 2013
© Paweł Tadeusz Galiński







Nokturn
olej na płótnie, 50 x 60, 2006
© Paweł Tadeusz Galiński







Vanitas 3
akryl na płycie, 70 x 50, 2013
© Paweł Tadeusz Galiński







Szaman, albo słodko-gorzki los artysty
akryl na płycie, 70 x 50, 2013
© Paweł Tadeusz Galiński







Vanitas 4
akryl na plycie, 70 x 50, 2013
© Paweł Tadeusz Galiński







Gniazdo I
akryl na płycie, 70 x 50, 2013
© Paweł Tadeusz Galiński







Zmagania 1
akryl na płycie, 50 x 70, 2013
© Paweł Tadeusz Galiński







Gniazdo II
akryl na płycie, 70 x 50, 2013
© Paweł Tadeusz Galiński







Półwyspy ciszy I
akryl na płycie, 50 x 70, 2013
© Paweł Tadeusz Galiński







Bez tytułu 1
akryl na płycie, 70 x 50, 2013
© Paweł Tadeusz Galiński







Półwyspy ciszy II
akryl na płycie, 50 x 70, 2013
© Paweł Tadeusz Galiński







Półwyspy ciszy III
akryl na płótnie, 50 x 70, 2013
© Paweł Tadeusz Galiński







Gniazdo III
akryl na płycie, 70 x 50, 2013
© Paweł Tadeusz Galiński







Bez tytułu 2
akryl na płycie, 50 x 70, 2013
© Paweł Tadeusz Galiński







Zmagania 2
akryl na płycie, 50 x 68, 2013
© Paweł Tadeusz Galiński







Bez tytułu 3
akryl na płycie, 70 x 50, 2013
© Paweł Tadeusz Galiński







Vanitas 5
akryl na płycie, 90 x 90, 2011
© Paweł Tadeusz Galiński







Bez tytułu 4
akryl na płycie, 70 x 50, 2013
© Paweł Tadeusz Galiński







Bez tytułu 5
akryl na płycie, 70 x 50, 2013
© Paweł Tadeusz Galiński







Vanitas 6
akryl na płycie, 50 x 70, 2013
© Paweł Tadeusz Galiński







Przestrzeń metafor
olej na płótnie, 70 x 100, 2010
© Paweł Tadeusz Galiński






53 komentarze:

  1. Witam w kolejny wernisażowy piątek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze raz wielkie dzięki za przygotowanie wystawy.

      Usuń
  2. Witaj.Pozdrawiam Paweł Andrzej Zibelius .Oglądam jestsuper

    OdpowiedzUsuń
  3. A jest możliwość rozmowy na żywo czy tylko pisaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas pisemnie.
      Na żywo można na wernisażach naziemnych.

      Usuń
    2. Pisemnie, ale co tam, proszę pytać, odpowiem na pewno.

      A w "realu" to już raczej w przyszłym roku, pewnie trochę miejsc będzie, na północy, na południu... może się spotkać zdarzy :)

      Usuń
    3. To ma swoje zalety - każdy może przyłączyć się do rozmowy, jeśli temat go interesuje

      Usuń
  4. Marzena Naliwajko13 września 2013 20:42

    Dobry wieczór :) Pawle widzę, że ostatnio pędzel pali Ci się pod palcami :) gratuluje wystawy i konsekwentnej pracy. Zazdroszczę pracowitości i życzę sukcesów i niewyczerpanej satysfakcji z pracy, którą chyba lubisz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak ;) Dzięki za życzenia, a co do pracowitości to nie sądzę, bym miał jej więcej niż Ty, ot, odkąd przerzuciłem się na akryle, pewne kwestie techniczne spowalniające mnie w oleju przestały mieć znaczenie... w końcu zacząłem nadążać za swoimi pomysłami ;)

      Usuń
    2. Witaj, Marzeno - przy okazji - muszę się wybrac na twoją wystawę do Chorzowa, chyba w przyszłym tygodniu.

      Usuń
    3. Marzena Naliwajko13 września 2013 20:51

      Tak , w tym aspekcie akryle faktycznie mają swoje dobre strony, ale przyznam, że nie zdradzę olejnych z akrylami z różnych względów, a głównie chyba z powodu nasycenia barw i możliwości malowania "w mokrym":)Podziwiam czachory, ja nigdy do nich nie miałam jakoś cierpliwości:)

      Usuń
    4. Marzena Naliwajko13 września 2013 20:53

      Witaj Janku :) bardzo mi miło, zapraszam, wisi do ok.30.09

      Usuń
    5. Niechybnie prędzej, czy później się zamelduję.

      Usuń
    6. Ja z kolei nie mam cierpliwości do postaci, choć może właśnie akryle mi tu pomogą. Nasycenie barw w akrylach bywa równie mocne, byle tylko nie kupować akryli, które matowieją po wyschnięciu... ja właśnie takie kupuję, bo matowe też mnie wkurzały na początku. Ale porzucenie olejnych to u mnie ważniejszy powód - zdrowotny - po prostu miałem nasilające się uczulenie na odczynniki, rozpuszczalniki, czyli też musiałbym się ograniczać, sam mieszać farby... słowem masa zachodu, a efekt wcale niepewny. Zanim zacząłem się spokojnie poruszać w akrylach - czyli robić to co widać powyżej, minęło z półtora roku. Ale już po problemach, teraz może być już tylko lepiej :)

      Usuń
    7. Żeby juz był komplet, to powiem, że i do pejzażu też można czasem stracić cierpliwość.

      Usuń
    8. Właściwie, jak patrzę po datach obrazów, to łapię się jak ten czas leci i że źle napisałem, do tych prac teraz potrzebowałem prawie 3 lat powolnego przechodzenia z olejów na akryle - pierwszą próbą na tyle udaną, że brnąłem dalej był ten kwadracik u góry... a to już dwa lata temu... hm.

      Usuń
    9. Marzena Naliwajko13 września 2013 21:08

      Powód faktycznie poważny i wierzę, że nauka operowanie akrylem po olejach zajęła tyle czasu, trzeba się przecież totalnie technicznie przestawić, ale efekty osiągasz bardzo interesujące i widzę, że akryl Ci siadł i bardzo dobrze, najważniejsze, żeby człowiek miał z roboty satysfakcję i tego Ci ze wszech miar życzę :)

      Usuń
    10. Marzena Naliwajko13 września 2013 21:12

      Janku :D...na szczęście pejzaże maluję na tyle rzadko, że to dla mnie czysta przyjemność i pewien rodzaj oddechu :)ale ogólnie rzecz biorąc, bywa, że robota daje popalić i człowiek ma wszystkiego dość.

      Usuń
    11. W sumie też jakoś rzadko maluję pejzaże... bo jakoś rzadko ostatnio w ogóle maluję. Nie wiem, czy lepiej by mi szło, gdybym musiał...? Podejrzewam, że niekoniecznie...
      ... ale co tam moje malarstwo niedzielne - dzisiaj mamy wszak wystawe Pawła.

      Usuń
  5. A cha szkoda.Pytam tylko .Ale dziękuje na naziemnym jeszcze nie byłem nigdy .A jest Paweł?

    OdpowiedzUsuń
  6. Podobają mi się szkła w twoich obrazach.Zibelius

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię Pawła szkiełka.

      Usuń
    2. No tak, jakoś tak wyszło, że szkła nauczyłem się malować zanim zaczęły mi dobrze wychodzić ceramika, ściana, półka czy owoce. Taka "przypadłość" ;)

      Usuń
  7. Dobry wieczór :) Po drodze obejrzałam sobie prace. Zachwycił mnie Nokturn, przy nim zatrzymam się na dłużej, bo w nim jakby najwięcej emocji Autora wyczuwam...pozostałę zachwycają kompozycję i kolorami, mniej w nich emocji a więcej "akademizmu według mnie...nie jest to zarzut, żeby było jasne, podoba mi się bardzo wystawa...gratuluję Autorowi i Organizatorom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie traktuję tego jako zarzutu - nokturny były pierwszym poważnym projektem, za który się wziąłem, miałem do nich sentyment, kolejne prace były kolejnymi pomysłami... ten był przedostatni z większych, potem już tylko małe, o prostu wyczerpałem temat (po około 40 kompozycjach, z których mam bodajże trzy, w tym ten właśnie).

      Emocjonalny bardziej, bo mniej stawiałem na symboliczne odniesienia, bardziej na grę kolorów i światłocienia, czyli diagnoza jest trafna :) Obecnie takie kompozycje też powstają ale w innych tematach, pejzaż, trzecie w ciągu kilkunastu lat zbliżenie do abstrakcji... ale to jeszcze wszystko w "toku", może pod koniec roku coś wrzucę, na razie kończę ostatnie prace z powyższego cyklu i zaczynam inne, w ogóle całkiem inne. Ogólnie to dzięki akrylom maluję tak wiele prac na raz... że sam nie wiem co pierwsze skończę :) ale jak to się mówi, carpe diem, bo uleci i nie wróci.

      Usuń
    2. Powodzenia :) niecierpliwie będę czekała na te "inne" :) Pozdrawiam jeszcze raz gratuluję, dobranoc :)

      Usuń
  8. Dobry wieczór :)Urzekły mnie szklane i mydlane przezroczystości :) Gratuluję Artyście i Jankowi ciekawej wystawy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobry wieczór! Pawle gratuluję wystawy, lubie Gniazdo II, i świetliste szkło, bardzo.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. dobry wieczór,wspaniałe prace,uwielbiam taki klimat!

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. świetne prace Paweł :))) zresztą znasz moje zdanie, więc co tu będę się rozpisywał :)

      Usuń
  12. Dobry wieczór! Sobie w kąciku pokontempluję jeszcze i jeszcze...Szkła i przejrzystości mnie zaczarowały. :) Gratuluję autorowi i dziękuję za możliwość obcowania ze Sztuką. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję. Prace poruszają . Klimat mnie przybija . W sytuacji jakiej żyje omijam tematy wanitatwne/ Życie jest zbyt bliskie temu. Pozdrawiam Tomek Głażewski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. A temat... moje prace są odbiciem moich przemyśleń z danego momentu życia, albo po nim, w kontekście, zmieniają się, ta tematyka się przewija od początku, ale nie zawsze dominuje, nie zawsze taka sama, muszą być ku temu powody, także rozumiem o co chodzi, lecz maluję to właśnie co się po duszy telepie, staram się tylko nadać temu charakter szerszy, niż tylko osobiste odczucia.

      Usuń
  14. czaszka z pędzlami jest przebojowa :) i świeca - super!
    gratuluję!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Witajcie witaj Pawle -przepraszam za spóźnienie ale szykuję się do wyjazdu skoro świt - podziwiam Pawle Twój kunszt i wykonanie, prace są świetnie dopracowane w każdym calu.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj Pawle
    moje zdanie znasz, zreszta hi , pisalem....
    jak mniemam moje zdanie Ci pomoglo jesli o akryle idzie.

    Paradoksalnie na akryle latwo sie przestawic - gorzej nauczyc porzadnie warsztatu w oleju, lata doswiadczenia to sie wie !!!.
    Ja juz maluje prawie 40 lat akrylami z podobnych powodow jak Pawel i takze z niecierpliwosci pogoni za pomyslami - Efekty Marzeno mozna latwo osiagnac akrylem takie jak olejne poza mokre w nokre,
    ale tez idzie to przeskoczyc

    sa rozne sztuczki !!!!
    , obawiam sie ze nie da sie latwo albo i wcale odroznic moich obrazow akrylowych od olejnych, bo malowalem naprzemiennie jeszcze dlugo... No poza ewidentnie barokowo swietlistym podejsciem, np malowanie chmur w mal kosciolkowym swego czasu....
    bo typowego surrealizmu przestrzennego raczej nie malowalem...

    Co do Pawla to fakt ograniczyl sie do wanitato - masonowosci ,mowiac zartem o ceglach i czachach ....

    no i palete ograniczyl momentami, tylko pytanie co dalej, moze cos powiesz Pawelku ? staremu pacykarzowi ? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak "pacykarzowi" ;)

      A odpowiedź nie jest prosta bo maluję za dużo... ;) niedługo powrzucam, tu są trzy nowości, jeszcze nigdzie nie wrzucone wcześniej, dwa gniazda i świeca, a już mam skończone trzy następne, a kolejne w toku. Ale to ten cykl jeszcze, a w praniu inne, pierwsze akrylowe portrety, przejścia między nimi i martwą, nowe, spore pejzaże, coś co Ci się żartobliwie skojarzy pewnie z alchemią z kolei ;) nawet parę abstraktów, no i cykl, który nie wiem jak będzie przyjęty, bo głównie operuje jasnościami u góry, czerwieniami, pomarańczami i purpurami u dołu... ale nie będę zapeszał, jak skończę to powrzucam.

      Usuń
    2. Marzena Naliwajko14 września 2013 09:34

      Witoldzie, pewnie masz rację co do techniki akrylu i możliwości technicznych w tym zakresie, bo po pierwszych akrylowych próbach zniechęciłam się i nigdy już do nich nie wracałam więc nie miałam możliwości poeksperymentować. Na szczęście z olejnych nie muszę rezygnować, bo chyba byłby to dla mnie spory problem, a uwielbiam tę świetlistość i przejrzystość olejową :)

      Usuń
  17. Witaj Pawle. Oglądam z wielką przyjemnością Twoją prezentację.Podziwiam dobór środków plastycznych ,których użyłeś do uzyskania metafor malarskich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Widziałem, że masz teraz ciekawą wystawę w realu, gratulacje i życzę jak najwięcej chętnych... ;)

      Usuń
  18. grzecznie, ten tego kolego pozdrawiam Grzecznego! ;)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane i widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora