piątek, 3 sierpnia 2012

Edward Maranda - Odjazdy i Odloty


Edward Maranda

Urodził się w 1954 roku w Stargardzie.
W  1979  roku  ukończył  studia  w  Państwowej  Wyższej  Szkole  Sztuk  Plastycznych   we  Wrocławiu  w pracowni prof. Zbigniewa Karpińskiego. W swojej pracy artystycznej zajmował się rysunkiem, grafiką warsztatową i malarstwem.

Od 1978 roku brał udział w wielu wystawach zbiorowych i indywidualnych w Polsce, Austrii, Danii, Szwecji oraz Niemczech.

Zmarł 10 czerwca 2000 roku na plenerze malarskim w Brzózkach nad Zalewem Szczecińskim.
Przyjazdy i Przyloty - wystawa pośmiertna w Stargardzkim Centrum Kultury


Odjazdy i Odloty
folder wydany przez Stargardzkie Centrum Kultury z okazji wystawy w 2000 roku. Projekt Piotr Kosmal, tekst Jolanta Aniszewska, fot. Tadeusz Surma.
Odjazdy i Odloty

Taki tytuł miała ostatnia wystawa za życia artysty. Tytuł świetnie oddaje to, co można było na niej zobaczyć. Kilka lat wcześniej Edward wrócił zza granicy, gdzie niewiele miał do czynienia ze sztuką. Pierwsze po powrocie prace, to był cykl rysunków ołówkiem – delikatnych, stonowanych. Odkrywane w nich Inne Światy później rozwijał dodając kolor – coraz mocniejszy, z silnymi kontrastami, faktury robione ze ścinków papieru, trocin, czego się dało, przestrzeń – tworząc formy trójwymiarowe z papieru, tektury, znalezionych kawałków drewna, metalu, drutu… wreszcie elementy żywej natury w postaci trawy wysiewanej na owych „formach przestrzennych” zaopatrzonych w tym celu w odpowiednią ilość gleby. Tak powstawały obiekty, o których… (Dzieła plastyczne które trudno przyporządkować do którejś z tradycyjnych kategorii zwykło się określać „obiektami”) …o których powiedzieć „obiekt”, to jakby nic nie powiedzieć. Ani termin „forma przestrzenna”, czy  „rzeźba polichromowana” – nie oddaje wszystkich ich walorów.
Po prostu Odjazdy i Odloty.
                                            Skromny wybór tu przedstawiamy:

Wystawione prace są własnością rodziny artysty i są zdeponowane w Muzeum w Stargardzie.

Rysunki - ołówek, wysokość ok 40cm

1. Nic pewnego, 1997
© rodzina artysty



2. Płynąć wysoko, 1996
© rodzina artysty


Obrazy i formy przestrzenne powstały w latach 1997 - 2000
Obrazy - technika mieszana, rozmiar ok.100 x 70

3.
© rodzina artysty

4.
© rodzina artysty

5.
© rodzina artysty

6.
© rodzina artysty

7.
© rodzina artysty

8.
© rodzina artysty

9.
© rodzina artysty

10.
© rodzina artysty

11.
© rodzina artysty

Formy przestrzenne - wielkość: ok. 40-50 cm.

12.
© rodzina artysty



13.
© rodzina artysty



14.
© rodzina artysty



15.
© rodzina artysty



16.
© rodzina artysty



17.
© rodzina artysty



18.
© rodzina artysty



19.
© rodzina artysty




20.
© rodzina artysty



21.
© rodzina artysty




22.
© rodzina artysty



23.
© rodzina artysty


73 komentarze:

  1. Witam na kolejnym wernisażu ... tym razem trochę innym .....

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam na kolejnym wernisażu w Artpubie. Niestety, autora nie ma z nami już od 12 lat. Mam nadzieję, że zjawi się Pan Jan – brat Edwarda, a może i ktoś więcej z rodziny.
    Zostały prace Edwarda - zdeponowane w stargardzkim muzeum, gdzie obcuję z nimi dość często – bywają okresy, że codziennie – i niejako po drodze miałem sposobność wybrać (nie było to łatwe) i opracować materiał na tę skromną wystawkę.
    Przy tej okazji uświadomiłem sobie, że nasz okres „kolegów z pracy” (Edward pracował w muzeum) trwał zaledwie 3 lata, choć we wspomnieniach – może też przez mnogość i oryginalność pomysłów poza własną twórczością i w muzealnej pracy wystawienniczo-aranżacyjnej – urósł do co najmniej dziesięciu.
    Zapraszam do oglądania i komentowania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Janek .... piękna wystawa ..... różne style i w każdym wyśmienite wykonanie ... to musiał być człowiek o niesamowitej kreacyjności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, pomysły miał niebywałe. Zdarzyły sie i takie wystawy w muzeum, które bez Edziowej aranżacji byłyby zupełnie niewidzialne.

      Usuń
  4. jestem pod wrażeniem warsztatu w różnych technikach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On się po prostu bawił tworzeniem ...... tu nie czuć wysiłku

      Usuń
  5. dokładnie, wszystko wydaje się lekkie i trafione w punkt

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobry wieczór. Po drodze jak zwykle zachwyciłam się wystawą i jestem....bardzo piękne prace. Formy przestrzenne mnie zachwyciły swoją surową wielowątkowością .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najdłużej zatrzymują rysunki ...... bardzo uporządkowane i wyciszone .... ma się wrażenie, ze zaleznie od nastroju danego dnia wybierał stosowną technikę, którą tego dnia tworzył.

      Usuń
    2. mnie obrazy, 4,6,8 - mogłyby wisieć na mojej ścianie...no i te formy przestrzenne - cudeńka są :)

      Usuń
    3. Na pośmiertnej wystawie „Przyjazdy i Przyloty” był pokazany film zrobiony przez TV szczecin. Oglądając wtedy na nim Edzia rysunki pomyślałem bardzo źle o komisji z Muzeum Narodowego w Gdańsku przyjmującej w 1999 roku prace na wystawę „Sztuka Dwóch Czasów – Około 1900 – O Nas Dzisiaj”, która jego dwa rysunki odrzuciła.

      Usuń
    4. 6 mnie zatrzymał na długo

      Usuń
  7. Szarości w rysunkach są niezwykłe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szarości to jedno, ale sama forma rysunków jest wyśmienita

      Usuń
  8. Dobry wieczór :) Piękna wystawa, ale to tutaj norma :)) Niezwykłe prace. Bardzo wyrafinowane kolorystycznie. Wielorakość form... i ta odkrywcza wrażliwośc Dziecka :) Jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze gdy widzę taką swobodę twórczą, zastanawiam się czy ja aby dobrą profesję wybrałem ;)

      Usuń
    2. Wiesz Jacku, mam to samo, tyle, że u mnie to nie całkiem profesja.

      Usuń
    3. muszę się wybrać Do tego Twojego muzeum Janku...cudeńka tam macie :)

      Usuń
    4. No ja wprawdzie utrzymuję się z rysowania, ale to zupełnie inne rysowanie ..... zazdroszczę czasem tym, którzy mają taką łatwość syntetycznej wypowiedzi, bo ja to całe opowiadanie muszę wyrysować, żeby powiedzieć co mam w duszy

      Usuń
    5. A zapraszam. Choć obejrzenie Edziowych rzeczy może być dość trudne, bo są w magazynie, a właściwie dwóch. Ale niewykluczone, że kiedyś zrobi się i "prawdziwą" wystawę.

      Usuń
    6. Dobrze, że wymyślono internet, bo dzięki temu będzie można poznać prace, które schowane są przed ludzkim wzrokiem ........... Janek fotografuj to co macie w magazynie ;)

      Usuń
    7. Jacku, robi sie... choć teraz mam przerwę, troche robótek manualnych.

      Usuń
  9. Rysunki podbiły moje serce od razu. A jednak przyglądam się już długo obrazom i przestrzennym formom. Zwłaszcza formom przestrzennym. Coś mnie w nich ..drażni, a jednocześnie hipnotyzuje, przyciąga i sprawia, że przyglądam się dalej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te rysunki są jakby wyciszoną refleksją nad światem ..... malarstwo to emocje, a rzeźby refleksją krzyczącą ;)

      Usuń
    2. bardzo mnie wciągają te formy, trudno się od nich oderwać .

      Usuń
    3. Te "Odloty" nie są "miłe w dotyku" - zardzewiała blacha, obrzynki jakichś stalowych profili, gruba warstwa najeżonych, dziwną farbą usztywnionych trocin - to może drażnić, a kolor przyciąga...

      Usuń
    4. Maja ... ja też co chwila wracam ... zwłaszcza gdy przeglada się w powiększeniu razem z detalami i z różnych stron, które Janek świetnie przygotował

      Usuń
    5. Formy wolałabym obejrzeć własnoocznie, z każdej strony.

      Usuń
    6. Z rzeżbą tak własnie jest, że trzeba by oglądać ją naocznie ...... ale często też dobra fotografia pokazuje ją w taki sposób, który wydobywa rzeczy normalnie niezauważalne

      Usuń
    7. Każdą sztukę najlepiej oglądać własnoocznie... a nawet własnoręcznie...(trzeba zmylić czujność pań pilnujących)

      Usuń
    8. ;)))) ...... tak, panie pilnujące to oddzielna historia ;))

      Usuń
    9. zawsze dotykam :)
      Majka

      Usuń
    10. Sam czasem robię za panią pilnującą...

      Usuń
    11. Maja, no to koniecznie, jak będziesz w pobliżu - wszak bywasz - to wpadnij!

      Usuń
    12. Ach, przepraszam, to chyba inna Majka?

      Usuń
    13. Ale zapraszam oczywiście.

      Usuń
    14. To jest TA Majka, dziękuję, jak będę następnym razem , postaram się przyjechać :)
      Majka

      Usuń
  10. Dobry wieczór.
    W 10 mogłabym się wpatrywać w nieskończoność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 10 jest piękne, ale spójrz na 11 ....... czysty kosmos ;)

      Usuń
    2. 11 chyba faktycznie z obrazów na mnie najbardziej działa...

      Usuń
    3. przy 11 miesza mi się rozum :)

      Usuń
    4. Tzn. może przez to mieszanie tak działa.
      Ja też lubię spokój (brakuje mi go).
      Podobno jest w moich obrazkach, ale to inna historyjka.

      Usuń
    5. Janek ....11 przypomniał mi o Edwardzie Siekierzyńskim, którego pokazywaliśmy w pierwszym Artpubie .... chyba trzeba by zrobić powtórkę z tej wystawy

      Iza ..... :)

      Usuń
    6. Czemu nie... dawno go nie widziałem... niewykluczone, że telepatycznie sprowokowany pokaże mi sie np. po jutrze i będe mógł go spytać, czy ma cos nowego, żeby tę powtórkę uaktualnić.

      Usuń
    7. :) ..... Jakby co to mam wszystkie prace z tamtej wystawy ..... jak go spotkasz to oczywiście zapytaj

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Jarek ...... sztuka Edzia żyje nadal :)

      Usuń
  12. Niezwykle poruszająca i wzruszająca wystawa. Prace Edwarda odbieram jako syntezę wewnętrznego niepokoju, często dramatyzmu... Niektóre wyciszone, bardziej stonowane, ale również głębokie, budzące emocje i nastrój wewnętrznego smutku, rozdarcia, niepokoju... Formy przestrzenne - surowe, proste, składające się wyłącznie z niezbędnych elementów potrzebnych autorowi. Obrazy podobnie... natomiast kontrasty, akcenty kolorystyczne podkreślają ekspresyjną wymowę dzieł. Jaka szkoda, że prace Edwarda znajdują się w muzealnych magazynach... Mam nadzieję, że ujrzą światło dzienne. Dziękuję za tę wirtualną, niezwykłą wystawę. Pamiętam Edwarda z czasów studenckich... Zawsze był wyjątkowym, niezwykłym Artystą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepięknie powiedziane :)

      Usuń
    2. Dziękuję... :-)
      Prace Edwarda poruszyły mnie w sposób wyjątkowy...
      Wielkie dzięki za możliwość ich obejrzenia.
      Pozdrawiam !
      Dobranoc... :-)

      Usuń
  13. Ja tu jeszcze zaglądnę - jeszcze się powpatruję :) Dziś muszę się pożegnać, dziękuję za miłe chwile.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekujemy, że zajrzałaś .... Pozdrowienia

      Usuń
  14. a ja wciąż wracam do 3,5,6,8....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dowolny zestaw byłby piękny...

      Usuń
    2. tak, każdy zestaw jest świetny... nie sposób wybrać faworytów :)

      Usuń
    3. Myślałem też o pokazaniu starszych rzeczy, ale nie da się wszystkiego na raz. Może nadarzy się okazja pokazać kiedyś więcej "naziemnie"

      Usuń
  15. Wpadłem do domu na jeden dzień i jutro rano znowu wyjeżdżam, więc będę znikał ........ Dzięki Janek za świetną wystawę ...... Dobranoc

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam. Świetne prace. Robią wrażenie. Nie ma w nich żadnej "przesady", krzykliwości, są w jakimś sensie "intymne". To jest kawał sztuki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Jarku.
      Edzio miał niezwykłe wyczucie - materii i koloru...
      Umiał i wykorzystać przypadek i precyzyjnie zaplanować płaszczyznę obrazu, czy rysunku...

      Usuń
  17. p.S. przepraszam za spóźnienie... :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Spóźniona, oglądam w kątku... Dziękuję Janku za prezentację Twórczości Edwarda!

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję wystawy i doboru prac, wszystkie, bez wyjątku, są bardzo ciekawe...!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Waldku.
      Tak myślę, że gdybym wybrał nawet na chybił-trafił dowolne 23 rzeczy (byle tylko dobre zdjęcia), byłoby tak samo - Edzio był po prostu wyjątkowy gość.

      Usuń
    2. To prawda.
      I Łady to gest ze strony ArtPubu, że przypomniało Jego twórczość i samego Autora...!

      Usuń

Komentarze są moderowane i widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora