piątek, 23 grudnia 2011

Lilianna Lazarska - Anioły



Urodzona w 1962 roku .. Pełna edukacja plastyczna o mały włos nie poszłaby w zapomnienie. Po skończonych studiach na PWSSP w Poznaniu (teraz Akademia) dyplom powędrował do szuflady. Banalne zupełnie koleje losu. Ale po przeszło 20 latach nieznośna stała się potrzeba malowania. Do tego stopnia, że jak przebudzona ze śpiączki próbowałam chodzić pędzlem po płótnie, nieporadnie stawiać kroki chwiejną formą... Opowiadać historie choć język był zupełnie nieposłuszny. Ciągle trwa nauka, ale dzielę się tym, co dla mnie w malowaniu jest ważne. Światem z dzieciństwa, marzeniami, miłością, nadzieją, tęsknotą za pięknem i szczęściem. Opowiadam historie o Aniołach, kotach, zakochanych, ptakach... i takie tam:) I niech opowieść trwa i będzie ciągle nieskończona w barwach i formie.

http://www.variart.org/index.php?d=galeria&id=3264




Anioł żółtego światła
30cm x 30 cm, akryl
© Lilianna Lazarska


Wiadomości z lasu
30cm x 30 cm, akryl
© Lilianna Lazarska


Przyjaciele
30cm x 30 cm, akryl
© Lilianna Lazarska


Czerwony anioł
30cm x 30 cm, akryl
© Lilianna Lazarska


Wiadomość od anioła
30cm x 30 cm, akryl
© Lilianna Lazarska


Nele
30cm x 40 cm, akryl
© Lilianna Lazarska


Nalela
30cm x 40 cm, akryl
© Lilianna Lazarska

Anioł stróż 5
30cm x 30 cm, akryl
© Lilianna Lazarska

Szmaciany anioł
30cm x 30 cm, akryl
© Lilianna Lazarska


Muzyka
30cm x 30 cm, akryl
© Lilianna Lazarska


Mroźne niebo
30cm x 30 cm, akryl
© Lilianna Lazarska


Ptasie drzewo
30cm x 40 cm, akryl
© Lilianna Lazarska

Narodziny anioła
21cm x 29 cm, tusz, akwarela
© Lilianna Lazarska


Wzgórze nadziei
21cm x 29 cm, tusz, akwarela
© Lilianna Lazarska


Księżycowa etiuda bez strun
30cm x 30 cm, akryl
© Lilianna Lazarska


Lawendowy anioł
30cm x 30 cm, akryl
© Lilianna Lazarska


Zakochany anioł II
30cm x 30 cm, akryl
© Lilianna Lazarska


Mój anioł stróż (fragment)
całość ok 200 cm, akryl
© Lilianna Lazarska


Jabłonka
30cm x 30 cm, akryl
© Lilianna Lazarska


Czerwień to podstawa
30cm x 30 cm, akryl
© Lilianna Lazarska


124 komentarze:

  1. Witam na wernisażu Lilianny Lazarskiej :)
    Tematycznie bardzo pasuje do zbliżających się świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez to zauwazylam:) Witam wszystkich, szalenie pozytywne, emanujące bajkową radością i spokojem prace:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Domisiu :) ...... strasznie pozytywna energis bije z tych obrazków ... dobrze nastrajają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mhm, mam podobne odczucia. Jakiś taki czlowiek sie radośniejszy, lepsiejszy robi jak na nie patrzy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się, że te anioły żyją własnym zyciem .... to dość nietypowe przedstawianie

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam serdecznie,
    Zaraz zmykam do gotowania ale musiałam zerknąc choc na chwilkę na Anioły.
    Powiem Wam szczerze ,że Lilianny Anioły były pierwszymi Aniołami w których widzę cos więcej niż tylko postacie ze skrzydłami.
    Mają w oczach niesamowitą dobroc :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj Monika :) ...... to dlatego, że one mają swoje troski i radości ..... a nie są jakimiś bardzo świętymi ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ...bo są prawdziwe jak my...bardzo ludzkie

    OdpowiedzUsuń
  9. bo one zeszly z niebiańskosci do czlowieka...;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam :) też wpadłam na chwilkę, w przedświątecznym ferworze, może potem zajrzę :). Gratuluję Artystce świeżej, niemal dziecięcej wrażliwości. Ileż w tych obrazach pozytywnej energii :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna Nele wprawdzie bez skrzydeł ale jak cudowna jak Aniołek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. i do tego świetnie namalowane w pięknej konwencji ilustracji .... zwłaszcza "Przyjaciele" "Czerwony aniołe" i "Wiadomość od anioła" :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj maria :) ......

    Monika ..... te portrety dzieci w wyśmienity sposób łącżą bajkowe malowanie z realistycznym ..... takie portrety to chyba kazdy chciałby mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ...napewno... ja też bym chciała :)...uroczy ptaszek w kieszeni :)))
    zobaczcie jak wiele w nas z dziecka drzemie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie Zakochany Aniol przypadł do gustu;)Wiadomosc od Aniola, Czerwony Aniol- mogłyby być śmialo ilustracjami do bajek:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiadomości z lasu ma w sobie coś niesamowicie przejmującego nie umiem wytłumaczyc ale jakby chciały te oczy cos wykrzyczec :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie na początku, gdy zetknąłem się z aniołami Lili, powalił "Anioł stróż 5" ... tak popija herbatę i macha nóżką ;)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochani uciekam do kuchni, zajrzę później.
    Pozdrawienia dla Autorki:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Monika .... bo to muszą być bardzo niefajne wieści .....

    OdpowiedzUsuń
  20. wiesz tak teraz pomyślałam czytając opis u góry...

    OdpowiedzUsuń
  21. No to narazie, Monika ..... dziś to dość niefortunny termin wypadł, bo większość pochłonięta jest przygotowaniami do wigilii ..... ja jadę w gościnę, więc u mnie nie ma gorączki przedświątecznej ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja też jadę ale biorę gary ze sobą :)
    zajrzę później może Autorka się pojawi i opowie o swoich Aniołach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. No ja też mam nadzieję, że Lila sie pojawi

    OdpowiedzUsuń
  24. Przepraszam i o wybaczenie proszę, musiałąm pojechać po moich gości świątecznych...

    OdpowiedzUsuń
  25. Lila .... nic nie szkodzi :) .... dobrze, że dotarłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  26. LeeLoo to ja :) Lilianna Lazarska. Trochę czasu zajęło mi czytanie Waszych komantarzy i... Kochani... jestem wzruszona i radość mnie przepełnia, bo moje ukochane istoty znajdują się teraz wszędzie tam, gdzie się je zaprasza... i...

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo mi się podobają te dwie akwarelki "Narodziny anioła" i "Wzgórze nadziei" ..... to zupełnie coś innego ......

    OdpowiedzUsuń
  28. i... masz rację Monika, są "ludzkie" bo są bardziej w nas i z nas niż nawet przypuszczamy...

    OdpowiedzUsuń
  29. Mój ulubiony cytat ks. Jana Twardowskiego... "Nie taki Anioł słaby jak go malują"...:)

    OdpowiedzUsuń
  30. :) .... świetne hasło :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Nasza ikonografia trochę zmieniła przedstawianie aniołów, bo z tego co się orientuję, anioły to trochę jak rycerze są ...... ale ja wolę te własnie miłe i sympatyczne stworzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  32. LeeLoo .... jakby co, to naciskaj co chwilę, klawisz F5, zeby odświerzyć stronę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. "Jabłonka" .... to chyba anioł Izaaka Newtona :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dzięki Jacku. Te prace powstały parę miesięcy tematy, ale rzeczywiście trochę inne klimaty mi tam "przyświecały"...:) ale myślę, że niebawem będę je kontynuować

    OdpowiedzUsuń
  35. hahhaha:) taa... ale nie spadło:) dzięki za podpowiedż z F5

    OdpowiedzUsuń
  36. Czy nie myślałaś, żeby przenieść tą formę, jaka jest w tych akwarelach na płótno?

    OdpowiedzUsuń
  37. aleksander korman23 grudnia 2011 21:29

    witam Liliano, witam podziwiających :)

    Widzę tu niesamowitą potrzebę tworzenia,lawę która próbuje wydostać się z krateru. Anioły to tylko pretekst...by się wygadać farbami.... powiem tak...wciągają mnie w nieznaną mi przestrzeń

    OdpowiedzUsuń
  38. :) Ikonografia chrześcijańska... ale w rozumieniu anioła jest sporo skrajnych pojęć. Putta i rubaszne aniołki i te, których trzeba się bać... Wszystkie przyjmuję do siebie ale w mojej głowie okazują inne oblicza...

    OdpowiedzUsuń
  39. Witaj Olek .... dla mnie ta anielska forma też jest pretekstem do opowieści o życiu. .....

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie myślałam o przeniesieniu na płótno... ale... hmmmm zastanowię się:)

    OdpowiedzUsuń
  41. aleksander korman23 grudnia 2011 21:33

    To słowa Dominiki.."Mhm, mam podobne odczucia. Jakiś taki czlowiek sie radośniejszy, lepsiejszy robi jak na nie patrzy... " niezwykle trafne

    OdpowiedzUsuń
  42. LeeLoo ..... putto, to jest forma wzięta z greckiego amora ......... i całe szcżęście, że ktoś przejął tą formę, bo biblijna forma nie jest tak sympatyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Aleksander. Miło mi:) Myślę, że jest tak jak mówisz... Potrzeba malowania była pierwsza... ale... może Anioły były pierwsze:))) Długo kolory we mnie czekały, choć jestem... grafikiem raczej a nie malarzem... ale czerń i rysunek nie dają się wyszaleć "pozytywnym emocjom";)

    OdpowiedzUsuń
  44. pięknie i z jakim ciepłem malowane. To rzadkie nad wyraz. Dziś dziś roi się od malarsko-graficznych macho (bez względu na płeć)

    OdpowiedzUsuń
  45. Witam, piękna wystawa...Boskie Anioły!

    Gratuluję autorce! I pięknych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  46. Olek ..... a przy tym całym radosnym graficznym stylu, widać w nich kawał świetnej malarskiej roboty .......

    OdpowiedzUsuń
  47. Witajcie Duhu i Margo :)
    Leeloo ..... chyba coś jest w tym co mówisz, że w czerni i bieli trudno oddać pozytywną radość ..... może też powinienem w kolorach porobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Jabłonka- cóż od czasu Newtona pewnie lata się trudniej...

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie lubię brutalności w życiu... w sztuce mnie przejmuje ale to nie ja - a udawać nie! Tak mało ciepła mamy w życiu... za mało - więc staram się je mnożyć:)

    OdpowiedzUsuń
  50. aleksander korman23 grudnia 2011 21:42

    Liliano,malarz,grafik,tynkarz,zbrojarz..to tylko określenie fachu..jak jest w tym pasja to już coś innego zgoła jest !

    Jacku..oczywiście ! :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Lila ...... mnie nawet w sztuce brutalność dość irytuje ..... o TV nawet nie wspomnę

    OdpowiedzUsuń
  52. Ale z tym ciepłem, to lepiej nie przesadzić. Nadmiar źle mi się kojarzy. W tych pracach jest harmonia... i tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
  53. Jedne z pierwszych aniołów, które namalowałam w 2009 roku to siedem aniołów tęczy... Tęcza to symbol zmian, nadziei ale i w człowieku wszystko, czego potrzebuje, by być szczęśliwy. I tak zostało:) Tęczowe anioły. Niedawno mały powrót do tego tematu, ale to chyba jeszcze nie ostatnie słowo...

    OdpowiedzUsuń
  54. Olek ... dobrze mówisz ..... anioły to temat dość często stosowany, ale mało kto wkłada tyle serca i przemysleń w ich malowanie ....... bez pasji nie ma energii w obrazach

    OdpowiedzUsuń
  55. Jacku. Ja TV wyrzuciłam z domu;))) dwa lata temu. Zostało radio i internet... ale tu mam wybór:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Margo. Dzięki, masz rację. Dlatego wiele osób zarzuca mi:) że moje Anioły mają smutne oczy. Tłumaczę im, że po prostu One myślą i czują... a w odczuwaniu jest więcej skomplikowanych emocji niż tylko śmiech i radość.

    OdpowiedzUsuń
  57. Lila ...... no własnie to mnie ujęło w tych Twoich aniołach gdy je pierwszy raz zobaczyłem

    OdpowiedzUsuń
  58. aleksander korman23 grudnia 2011 21:51

    Anioły anioły anioły... ja tu nie widzę aniołów tak jak u Janka Rusnoka nie widzę drzew..pretekst to ono.

    OdpowiedzUsuń
  59. Witaj Autorko, witajcie wszyscy. Spóźniam się coś ostatnio... a może nawet spaźniam...
    Sympatyczne istoty... podobają mi się połączenia czerwieni z zieleniami zwłaszcza.
    Wieści z lasu, ktoś zauważył, niedobre... (wieści, nie obraz) - Anioł pozamiata.

    OdpowiedzUsuń
  60. Witam serdecznie Janie. Wejście i strzał w 10-kę. Dokładnie One po to są, mają "pozamiatać" a przynajmniej ruszyć rzeczy z miejsca:)

    OdpowiedzUsuń
  61. Lila ... czy te trzy obrazki z rudowłosym aniołem ("Przyjaciele" itd) to są ilustracje do jakiejś historyjki?

    OdpowiedzUsuń
  62. Zaniedbany blog autorki, mam nadzieję, że ożyje...

    OdpowiedzUsuń
  63. Anioły to pretekst dla mojej twórczej chęci wypowiedzi... ale i istota tejże. To jak noc i dzień... i wiele innych przeciwności. Jedno bez drugiego nie istnieje. Ujmę to tak - maluję bo muszę... bo się uduszę;))) ale malowanie dla samej formy nawet najgenialniej zestawionych kolorów chyba u mnie nie mogłoby zaistnieć... Przerabiałam to na studiach:0 po czym na 20 lat z hakiem przestałam...

    OdpowiedzUsuń
  64. Oj bardzo, bardzo zaniedbany... Aż się przeraziłam, jak tam weszłam dzisiaj;)))

    OdpowiedzUsuń
  65. Czerwone Anioły (bo tak je nazywam) to moje wewnętrzne rozmowy o rozterkach i potrzebach... Trochę jak mój "autoportret"

    OdpowiedzUsuń
  66. Witam wszystkich i autorkę tak wspaniałych prac..Zmnakomita Wystawa i znakomity czas na przedstawienie jakze cudnych i urokliwych prac.Gratuluję pieknej wystawy i urokliwego w niej ducha opiekuńczego.Rozbudzasz sie i szalej tak dalej .Pozdrawiam serdecznie wszystkich obecnych.::))

    OdpowiedzUsuń
  67. Lila ...... ja miałem z 15lat przerwy ...... to chyba był czas, zeby naoglądać się zycia i przemyśleć je .... żeby miec o czym mówić ...... mnie tez sama forma nie satysfakcjonuje

    OdpowiedzUsuń
  68. :)Dziękuję lala1963:) To takie puzderko różności w głowie, którego się już nie da zatrzasnąć. potrzeba malowania... Nadchodzi czas na nowe Anioły... A właśnie, czy ktoś wie, gdzie mogę zrobić wernisaż 366 aniołów stróżów, które powstaną do 2 października 2012 roku? Jest ich już przeszło 70;)))

    OdpowiedzUsuń
  69. Ile? ..... 366? .... To Ty chyba nic innego nie robisz tylko malujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  70. Witam ponownie obecnych,Ciebie Jacku i autorke prac.::)Lilanę.Ale sie ti dzieje,alez klimat........

    OdpowiedzUsuń
  71. hahahha:) oj robię... Pracuję, sprzątam, czytam, maluje... przez chorobę mam małe zalegości... ale nadrobię. Siadam i przez 3 dni nic innego nie robię... Jeden Anioła na każdy dzień. I tak od 2 października:)

    OdpowiedzUsuń
  72. Wszystkie prace sa urokliwe,posiadają specyficzny klimat,po prostu wybrać ciężko z nich.Ale najbardziej przemawia na dzień dzisiejszy"Wzgórze nadziei "........

    OdpowiedzUsuń
  73. Wykończysz się ;) ..... nie obawiasz się, że będziesz miała po dziurki w nosie aniołów? ;)

    OdpowiedzUsuń
  74. Lila - to malujesz codziennie jednego? One nie są duże, jak widze po opisach...

    OdpowiedzUsuń
  75. Wiem ,wiem Liliano jak to jest.zatracasz sie i nic innego Cie nie cieszy .tylko malowanie::)

    OdpowiedzUsuń
  76. Kochani. Jestem tu z Wami, piję grzańca, zajadam pyszne ciasto i rozmawiam o Aniołach. I czego więcej do szczęścia?

    OdpowiedzUsuń
  77. Jan. To akryle 30x30, trochę jak wprawki malarskie. Ale na moje urodziny mam ochotę "popełnić" anioła ok... 2 m;)

    OdpowiedzUsuń
  78. :) .... ja tradycyjnie Warkę ;) ... Twoje zdrowie Lila :)

    OdpowiedzUsuń
  79. A ja Was czytam i kosztuję nalewki z aronii, mocna , esencjonalna. Zdrowko:)

    OdpowiedzUsuń
  80. Nie obawiam:) Michałki, chałwę i lody uwielbiam od zawsze i pomimo potężnych ilości jeszcze mi się "nie przejadły". To żart. A tak na serio... w zatraceniu się jest metoda zrozumienia. To trochę jak... medytacja... Tylko kilka godzin dziennie;)

    OdpowiedzUsuń
  81. Nalewa z aronii... Samo zdrówko:) a więc na zdrowie! Niech nas nigdy nie opuszcza:)

    OdpowiedzUsuń
  82. W kwestii wysawienia dużej liczby Aniołów - Jest taka galeria w pokopalnianym budynku w Katowicach-Nikiszowcu - Galeria Szyb Wilson. Tam by się zmiesciły anioły nawet z dziesięciu lat. http://szybwilson.org/
    Pracuja nad nią nasi koledzy z Variata (forum http://www.variart.org/index.php?d=forum&forum=3&dzial=20&temat=571#5629)

    OdpowiedzUsuń
  83. Jan. Świetna wiadomość. Zanotowałam. Co prawda jeszcze prawie... 300 powstanie... ale muszę im zrobić przynajmniej jedną wspólną wystawę...

    OdpowiedzUsuń
  84. Lokal jest świetny, tylko wejście może nie być łatwe.

    OdpowiedzUsuń
  85. Dobry wieczór, zapomniałam niestety :(:( ale na szczęście Anioł Stróż mój o imieniu Stefan mi przypomniał.
    Bardzo piękna wystawa,chciałabym tak umiec patrzyć na świat jak Autorka .

    OdpowiedzUsuń
  86. oj... Ile metrów w dół:)?

    OdpowiedzUsuń
  87. MajaK - witam serdecznie. Każdy z nas patrzy inaczej. Ja przyznaję się, że wielu artystom po cichu "zazdroszczę" umiejętności (patrzenia również) ale jak przychodzi co do czego gadam z moimi aniołami... no Matejką nie jestem, wybaczcie mi anioły wielkie... ale namaluję was tak jak czuję i potrafię.... I maluję:)))

    OdpowiedzUsuń
  88. Ile metrów w dół - ta galeria? Galeria na powierzchni.
    ...a koledzy z variata pracuja nad tym, żeby tam wejść z wystawa.

    OdpowiedzUsuń
  89. Żartowałam. Katowice zawsze mi się tak kojarzą, choć to reakcja jak na czerwoną lampkę. Myślę, że do tematu chciałabym wrócić później, po wernisażu tudzież świętach, jeśli pozwolisz... bo zdaję sobie sprawę, że takie rzeczy trzeba planować z wyprzedzeniem:)

    OdpowiedzUsuń
  90. Skojarzenie jak najbardziej zrozumiałe.
    A ja lubię Katowice. Kojarzą mi się z paroma fajnymi znajomymi.

    OdpowiedzUsuń
  91. Lilu, kocham Twe aniołki!

    OdpowiedzUsuń
  92. Nie chciałem uwierzyć, że skończyłaś tę szkołę, która i ze mną skończyła...w tym sensie, że PWSSP...a myślałem, że Ty nie więcej niż 25 lat masz, piękna...Do DNA też zaglądałaś?

    OdpowiedzUsuń
  93. Ciekawi mnie jak będzie wyglądał 366ty anioł ..... może dojdziesz do jakiejś syntezy?

    OdpowiedzUsuń
  94. Jacku. Dokładnie też o tym myślę i porównam 1 i 366... to będzie jak początek i koniec drogi. Gdy wyruszamy mamy jakieś oczekiwania a co przyniesie droga? Chociaż wiesz... tu ważniejsza jest droga niż oczekiwania:) Droga jest celem...:)

    OdpowiedzUsuń
  95. Oj Czarku... czasami czuję się, jak bym miała zaledwie... 10, no może 12:) Dziecko we mnie krzyczy, wewnętrzne:) i śmieje się, i tęskni:)

    OdpowiedzUsuń
  96. :) .... No tak, własnie droga się liczy ..... dlatego ja staram się niczego nie planować, a dokąd się dojdzie to się zobaczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  97. Do DNA oczywiście... ale bardzo sporadycznie:) Boże, kiedy to było?:) (przy dzisiejszym święcie nawet uchodzi wzywać Boga:)))

    OdpowiedzUsuń
  98. No właśnie, dlatego myślałem, że Akademię Sztuk kończyłaś młeda, a nie PWSSP...

    OdpowiedzUsuń
  99. Moje plany to 366 Aniołów stróżów na każdy dzień do 2 października 2012 roku. A jeśli coś zmieni mi te plany... nie będę to ja;)

    OdpowiedzUsuń
  100. A ja do dna z kolegą z Grafiki Jędrzejem Punk wprowadzałem, gdy jeszcze nikt nie wiedział co to;) http://www.myspace.com/excespoznan

    OdpowiedzUsuń
  101. Kurcze... powinnam był poczekać:) Akademia... to brzmi dumnie i.. konkretnie:) A tak na serio... z sentymentem wspominam ten czas, oj bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  102. Moi drodzy muszę znikać .... Dziekuję za miły wieczór .... Dobranoc :)

    OdpowiedzUsuń
  103. Najbardziej (wracając do Aniołów) lubię Lawendowego i Wiadomości z lasu...ubóstwiam

    OdpowiedzUsuń
  104. Margo czytała, bo wskoczyła na mój "zapomniany" blog... ale to mniej więcej wyjaśnia powód malowania:)
    9 listopada 2009
    Czas powrotu....

    Odczuwalne stało się dla mnie przeciekanie czasu przez palce. W rozpamiętywaniu sensu rzeczy właśnie zgubiłam ten sens. Uciekał mi niepostrzeżenie dzień po dniu, godzina po godzinie... a gdy nagle doznałam olśnienia w lustrze spostrzegłam matową twarz o smutnych, przygaszonych oczach. Nie chcę tak.
    Człowiek bez pasji umiera powoli i cicho. Już znacznie lepiej odejść z hukiem i zostawić po sobie ślad rzeczy i emocji, wrażeń w sercach ludzi i myśli, które temu wszystkiemu towarzyszą. Dlatego nadszedł czas powrotu...

    Cel jest w działaniu. Życie ma sens w działaniu. Życie ma sens w życiu pełnią, w tworzeniu, w ruchu, w zmianach. Stagnacja to stan śmierci. Czekanie to stan umierania..."

    OdpowiedzUsuń
  105. Dobranoc Czarku i z serca dziękuję. Ja też lubię lawendowego...

    OdpowiedzUsuń
  106. Ano... wracam do pracy. Dobrych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  107. Dobranoc Jacku. I dziękuję. Uwierzyłeś we mnie:)))

    OdpowiedzUsuń
  108. Margo. Pięknych świąt! Dobranoc

    OdpowiedzUsuń
  109. Bierzmy się za malowanie
    inaczej MARAZM nastanie

    OdpowiedzUsuń
  110. oj...:)))) Teraz spać... malować... później:) Dobranoc wszystkim i dziękuję, że byliście ze mną. I bądźcie zawsze:) Miłych, dobych, pięknych, przepełnionych miłością Świąt Bożego narodzenia...:)

    OdpowiedzUsuń
  111. Jeszcze raz Dobranoc! Niech Twój Anioł czuwa nad Tobą! Wzajemtak wesołych świąt! (czuję pod skórą, ze gdzieś tam jako młódź mogliśmy się otrzeć o siebie....Jestem tylko parę lat starszy, o do Poznania zawitałem, z opóźnieniem, po nie udanej przygodzie z architekturą na Śląskiej....Pozdrawiam serdecznie i wylogowuję bo wino działa...

    OdpowiedzUsuń
  112. Dobranoc....dobrych Świąt wszystkim zyczę, a Tobie Lilu - żeby to dziecko nigdy nie przestało w Tobie wołać i psocić.... i powodzenia w Anielskiej misji....:)
    Majka

    OdpowiedzUsuń
  113. spóźniłem się niestety... i teraz delektuję się Twoimi pracami :)))Narodziny anioła i Wzgórze nadziei to coś nowego w Twojej tworczosci i fajnie by było gdybyś ten cykl pociągnęła dalej... podobnie z urokliwymi portretami dzieci :)))
    życze Ci żebyś nigdy nie dorosła!!!
    Piotr Dryll

    OdpowiedzUsuń
  114. Liluniu przepiękne i cudowne są są twoje Anioły

    Broda502

    OdpowiedzUsuń
  115. ...nie wróciłam do wczorajszej rozmowy - za dużo pracy. Lilu Twoje Anioły mają w sobie tyle cierpliwości i miłości i wierzę ,że gdzieś w nas mieszkją i te zmęczone i te radosne ale zawsze pełne nadziei... czego Tobie i wszystkim życzę.

    OdpowiedzUsuń
  116. Gdy Anioł Nadziei przyfrunął do Ciebie
    Opowiedział o tym jak dobrze jest w Niebie
    Aby namalować Aniołów świat cały
    Twe zmysły i dłonie z Aniołów czerpały

    CUDOWNA WYSTAWA - PRZENIKAJĄCA DUSZĘ
    Spóźniona, przepraszam - choć właśnie dziś
    W tym szczególnym Dniu gdy wszystkie Anioły
    Przychodzą na Ziemię Twoje Obrazy
    Są wielkim Upominkiem i Prezentem
    GRATULACJE Lilianno i niechaj Twój Anioł Stróż
    Daje Ci kolejne cudowne natchnienia do pracy
    Radosnych, pięknych Świąt
    i Szczęśliwego Nowego Roku :)))))))))))))
    Anna Kos

    OdpowiedzUsuń
  117. Cudowne prace, mogły powstać tylko z anielsko-niebiańskiej wyobraźni Szanownej Malarki...!:)

    OdpowiedzUsuń
  118. Zaproś Wandzię Szczypiorską na wernisaż - ta osoba naprawdę wie, czym jest sztuka dla mnie; nieuka.
    Jestem z Tobą, Malarko.

    OdpowiedzUsuń
  119. fajne prace :) może to nie do końca moja estetyka, ale doceniam :))) pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  120. Niezwykle piękne prace. Pełne czaru dzieciństwa i gorącego słońca. Malarstwo bardzo pozytywne:)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane i widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora