piątek, 1 lutego 2013

Witold Pazera - Malarstwo



Witold A. Pazera
malarz, rysownik, satyryk, fotograf. Uczeń prof. Jerzego Nowosielskiego. Dwukrotny stypendysta Ministerstwa Kultury i Sztuki . Od 1992 roku prowadzi Autorską Pracownię Plastyczną. Należy do ZPAP. W dorobku posiada blisko 40 wystaw indywidualnych, m.in. cykle: "Światy Pazery", "Pazera Nuovo", "Komedia Ludzka", "Królestwo Wyobraźni", "Czarne na Białym", "Z kobietą w Tytule", które prezentował m. in. w Krakowie, Rzeszowie, Tarnowie, Bydgoszczy, Przemyślu, Gagny, Sevran-Boudotte (Francja ), Paryżu, Bissendorf (Niemcy). "Autobiografia" - Tarnów, "Z kobietą w tytule II" - Galeria Mariana Gołogórskiego, Kraków 2006. "Jeszcze pożyjemy - wspomnienie po Marku Grechucie", Galeria Miejska Tarnów, 2007. "Autobiografia - Biała Lokomotywa", Galeria " Dworzec" - BWA Tarnów - 2010.
Od 1979 roku uczestniczył również w ponad 110 wystawach zbiorowych - krajowych
i zagranicznych, oraz blisko 50 plenerach i wystawach poplenerowych w kraju i za granicą.


Laureat ponad 20-tu nagród i wyróżnień. Ważniejsze z nich to: Nagroda Prezydenta Miasta - Rzeszów 1984, Trzecia Nagroda na "Bielskiej Jesieni" - Bielsko Biała 1985, Nagroda w Konkursie - "Pejzaż Polski" - Bydgoszcz 1988, Pierwsza Nagroda w Międzynarodowym Konkursie "Srebrny Czworokąt" - Przemyśl 2003, Nagroda Rady Miasta Tarnowa za "Twórczość artystyczną"  2004. Nagrody i wyróżnienia na "Salonach ZPAP" w Krakowie i Tarnowie.
Jego prace znajdują się w zbiorach muzeów i instytucji kulturalnych w kraju i wielu kolekcjach prywatnych w Polsce i za granicą (Francja, Wielka Brytania ok 80 prac) Niemcy, Belgia, Holandia, Dania Japonia, USA, Kanada i inne.


Ważniejsze wystawy krajowe:
"Arsenał 88" - Warszawa, Surrealiści Polscy" - Częstochowa, Wrocław, "Nowosielski i jego uczniowie" - Sukiennice, Kraków 1999, "Bielska Jesień" - Bielsko-Biała 1985, 1989, wielokrotnie "Satyrykon - Legnica , Salony Sztuki ZPAP - Kraków, "Bliźniemu Swemu" - Warszawa - Zachęta, Wrocław,
Kraków - Pałac Sztuki, Rzeszów BWA - Aukcja 2008, 2010, 2011,
"Srebrny Czworokąt" - Przemyśl kilkakrotnie, "Obraz i słowo" - Steel Forest, Konstancin Jeziorna, "Obrazy muzyką malowane" - Kraków, "Pejzaż z Cyklad" - Galeria "Szalom" - Kraków 2009,
1OO lat ZPAP Kraków 2011 i inne.
Udzial w wystawach zagranicznych:
M. in.: Norymberga, Darmstadt, Lipsk, Drezno - Niemcy ,
Paryż, Orlean - Francja, Schoten - Belgia, Bratysława, Trenczyn, Koszyce, "Sympat - Patince", Komarno - Słowacja, Budapeszt - Węgry,
Konsulat Generalny RP - Nowy Jork, 2006, 2008. Pejzaż z Cyklad, Syrios - Posidonia, Gecja - 2009 , 2011.  


Nastrojowość i tajemnica fantastycznej wyobraźni Pazery wyrażone są we wszystkich wątkach, cyklach i tematach jego obrazów poprzez pulsowanie świateł i obecność względnej chronologii czasu. Obrazy Pazery są poetyckie, muzyczne i metafizyczne, nasycone symbolicznymi i metaforycznymi treściami. Są one dla widza zagadką, wywołują w nim jeszcze większą potrzebę odkrywania tego dziwnego świata, zbliżonego często do projekcji snów, gdzie objawiają się ze zdwojoną intensywnością nasze skryte marzenia i namiętności (...)
prof.Stanisław Tabisz - "Nastroje wyobraźni" w "Architektura i Biznes".

http://galeria-art.net/index.php?option=com_content&view=article&id=57&Itemid=68
https://www.facebook.com/WitolldPazeraArtGallery



 1.
August / Sierpień
© Witold Pazera



2.
Bez tytułu
© Witold Pazera



3.
Oriental landscape / Pejzaż orientalny
© Witold Pazera



4.
Village Bartne / Wioska Brante
© Witold Pazera



5.
Autumn / Jesień
© Witold Pazera



6.
September / Wrzesień
© Witold Pazera



7.
Jurassic Earth / Świat Jurajski
© Witold Pazera



 8.
Bez tytułu
© Witold Pazera



 9.
White Tarnow / Biały Tarnów
© Witold Pazera



 10.
Denon
© Witold Pazera



 11.
Green Grass / Zielony trawnik
© Witold Pazera



12.
Hot August I / Gorący sierpień I
© Witold Pazera



13.
August III / Sierpień III
© Witold Pazera



14.
Polish landscape / Pejzaż polski
© Witold Pazera



15.
Sargasso Sea / Morze Sargassowe
© Witold Pazera



 16.
Totem
© Witold Pazera



 17.
Nocturn in blue / Nokturn w błękitach
© Witold Pazera



 18.
Nocturn / Nokturn
© Witold Pazera



19.
Los Bahamas 1990 año
© Witold Pazera



20.
Blue - White / Niebiesko - biały
© Witold Pazera



21.
Rozdupcona Viola
© Witold Pazera



140 komentarzy:

  1. Witam, jestem w foteliku !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieczor smutnawy u nas , ale moze sie sami rozweselimy ......

      Usuń
    2. Nie chce drążyc tematu smutnego wieczoru... ale obrazy same wprowadzają pogodny nastrój.

      Usuń
    3. Kocham takie malarstwo jak Pana. Jest jak marzenia... nieuchwytne i tęczowe i w każdym centymetrze jak świat w bajkę zaklęty. Przy takich obrazach nie może być szaro;))) Życzę udanego wieczoru, pozdrawiam Pana serdecznie i Wszystkich obecnych:) a sama ruszam w drogę.

      Usuń
    4. Dobry wieczór:) Pozdrawiam Pana i Wszystkich "zwiedzających".

      Usuń
  2. Witajcie na kolejnym wernisażu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, to bardzo dobry wieczór, bardzo dobrego malarstwa w bród! Witamy wszystkich widzów!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam serdecznie Panowie, jestem tylko z Wami momencik, bo zaraz mnie podróż czeka, ale zajrzałam żeby podziwiać i pozdrowić a później spokojnie jeszcze oglądać i oglądać...

    OdpowiedzUsuń
  5. Pokazujemy z Pawlem taki moj fragment , nurt abstrakcyjny, w ktorym kolor nastroj swiatlo jest najwazniejsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to przewaznie, powiedziałbym, "dobry nastrój", co jest dość rzadkie i tym cenniejsze.

      Usuń
    2. Właśnie właśnie, a żeby pokazać, że to nie wszystko, przemyciłem ;) wśród tych pięknych prac ostatnią 21. perełkę o dynamicznych i kompozycji i tytule... obraz to realistyczny, co pokazuje tylko, że autor wszechstronnym jest = maluje to co chce, nie to, co potrafi, a to zawsze odróżnia artystę real dobrego od poprawnego tylko, nauczyciela sztuki od jej adepta. A że rozwija się każdy do końca, życzę by się rozwijał o ile to możliwe, no i żeby miał na to wiele, wiele lat... 100 lat! Co najmniej. :)

      Usuń
  6. Sa tez tam odniesienia do innych "rzeczy" - w koncu przez ponad 30 lat troche sie w zyciu zmalowalo "malowidel" jak mowil mij nieodzalowany mistrz Jerzy .........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawia mnie "Rozdupcono wiola" - kto ją rozdupcył i czym mu zawiniła?

      Usuń
    2. Panie Janeczku :) autor wkurzony ;) z pewnością (a może jednak to rozpacz uwieczniona... może nie to drewno...może nie ta dusza? Może wiola nie miała duszy? albo była z lat '68 albo'80tych? a te lata wiadomo szczególnie należało "rozdupcyć") :)))

      Usuń
    3. To obraz chyba najbliższy mojemu własnemu światu artu (lubię bardzo inne światy), gdzie piękno, spontaniczność, własny pomysł i kompozycja, towarzyszą czemuś więcej - tu to epitafium, vanitas, zniszczenie... ale chyba nikomu nie chce się odwracać wzroku, potępiać za to, że to "smutne"?

      Usuń
  7. Witam Witoldzie, jestem oczarowana Twoim malarstwem, bardzo mi się podobają, jest w nich tyle pięknej energii, ekspresji, która powoduje, że chętnie wbiegłabym bym głębiej :) Witoldzie i Pawle - dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  8. Eliza Brzózka -Lipska1 lutego 2013 20:36

    Rozdupcona Viola... Zakochałam się w tym obrazie... mój faworyt...

    OdpowiedzUsuń
  9. przepyszne barwy, zestawienia...Pozdrawiam wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobry wieczór :) z muzyką dołączam http://www.youtube.com/watch?v=55uF_GXxIWI witając Autora i obecnych

    OdpowiedzUsuń
  11. grażyna zarzecka1 lutego 2013 20:38

    Witajcie! Twoje malarstwo zawsze wprawiało mnie w dobry nastrój.Oczywiście cudowny kolor i lekkość.

    OdpowiedzUsuń
  12. Witold Pazera1 lutego 2013 20:38

    Hi hi, a wywolalo to na wystawie w Krakowie konsternacje to znaczy tytul, obraz poswiecony Armanowi, ktory juz nie zyje niestety ale uwielbial "rozdupcac " rozne rzeczy w formie assamblazy .........

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam, pcham się od początku podglądać. Jako "sąsiadka zza miedzy" miałam okazję podziwiać obrazy osobiście ale i tu z przyjemnością popatrzę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam wszystkich,
    w końcu udało mi się trafić na wernisaż, zawsze albo przegapiłam, albo coś mi się pomieszało, no ale jest, udało się, co prawda nie jestem zalogowana, mimo to chyba dam radę, już rozgościłam i oglądam, podziwiam. Tytuł 21 wymalował mi ta twarzy nieschodzący uśmiech, 18 mój faworyt.(BasiaS-Porczyńska)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z przyjemnością...tak tu słonecznie :) ale wracam do "Białego Tarnowa" i nad "Morze Sargassowe"

    OdpowiedzUsuń
  16. ja się zakochałem w "Sargasso Sea / Morze Sargassowe" :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciesze sie ze obrazy sa pogodne - Jerzy mawial ze trzeba malowac pozytywnie, - bo niekonniecznie przeciez ladnie znaczy zle jak uwazaja niektorzy , ze im gorzej tym lepiej...obrazy moga byc smaczne i dobre ...tak mysle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba jest tak, że zawsze łatwiej jest malować ponure obrazy prawda? trudno jest namalować pozytywny obraz?

      Usuń
    2. Podoba mi się to jak mawiał - sam zresztą tak malował.

      Usuń
  18. Witoldzie, gorące gratulacje i pozdrowienia. Prace rewelacyjne
    Waldek Rudyk

    OdpowiedzUsuń
  19. lubię kiedy kolor wibruje, jest energetyczny, a jednocześnie jest jak membrana, czuję jak się porusza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Władysław Gałczyński1 lutego 2013 21:11

      Dziękuję za zaproszenie na wystawę Pana Witolda Pazyry!!!
      Malarza co się zowie...Jego obrazy same za siebie świadczą o tym ,że malarstwo jest i może być ucztą dla duszy...!!!
      Gratuluję i pozdrawiam Mistrza.
      Władysław Gałczyński

      Usuń
  20. A kiedys we Grancji galernik z Prowansji pytal mnie dlaczego maluje tak smutno ...nietutaj tych plocien, dlaczego ? a jak mialem malowac w latach 80 - tych odpowiedzialem, poza tym u nas wtedy kolorowe znaczylo jarmarczne i rykowiskowe

    OdpowiedzUsuń
  21. Eliza Brzózka -Lipska1 lutego 2013 20:44

    A nie przywitałam się... wybaczcie... Witajcie... Witaj Krzysiu... musiałam wyrazić swój zachwyt obrazemm...
    krótko...ale...
    głębiej.. : Zachwyca mnie ekspresja wyrażana w obrazach... i ten obraz który mi się spodobał... nie czuję od niego tragizmu czy złych emocji...
    Rozdupcona Viola... nie wiedzieć czemu wywołuje u mnie uczucie ciepła i zadowolenia..
    Nie wiem co tam napisane jest u dołu obrazu bo nie widać dokładnie...
    Czuję się usatysfakcjonowana...
    PS.: Mogę udostępnić go na fb?

    Pozdrawiam Wszystkich Bardzo Serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  22. Czesc Wak\ldku a jak sobie :kadzimy" to lubie Twoje kolazo - obrazy...smakowite w kolorze

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękna wystawa! Gratuluję i podziwiam.

    Małgosi dziękuję za zaproszenie i przypomnienie

    Pozdrawiam autora!

    OdpowiedzUsuń
  24. Prosze - a pisze dziekuje Panu Panie Arman , ze tak pieknie rozdupcasz , hehe

    OdpowiedzUsuń
  25. Dzieki, ale zapraszam w miedzyczasie na WitolPazera art gallery - tam sa tez obrazy z innych okresow - dla scislosci ja maluje falami - kilka lat abstrakt , potem reinkarnacja i postac, potem znowu troche inaczej , potem powrot itd........

    OdpowiedzUsuń
  26. Dobry wieczór . Chętnie zobaczyłam ..'malarstwo wprowadza w dobry nastrój swoją gama barw. Rozbawia tytułowe sformułowanie '21..-wyrażenie obrazowe doskonałe .. 'pozdrawiam MM

    OdpowiedzUsuń
  27. Krzysiu mnie uczył, jak się wpisuje, ale chyba coś mi poszło :) nie tak :)
    To było do Krzysztofa, teraz do Pana, Panie Witoldzie:
    Bardzo energetyczne Los Bahamas. Sierpień III kipi kolorami, rozdupcona viola niechby mi wisiała na ścianie....jako dowód! generalnie bardzo mi się podoba. Nocturn i blue i polskie pejzaże są światłem mojej duszy.
    żeby nie byc anonimowa... Anna Ruczyńska

    OdpowiedzUsuń
  28. Dobry wieczór Panu Autorowi... Pod wrażeniem jestem... bo sporo tych abstrakcji jest.. no i one są...............świetne.... cholernie się NIE nudzę... i to wg mnie ich wielka siła... można szukać w tych pracach wszystkiego czego się chce... i..........się znajdzie ;-))) znajduje... ciągle cóś nowego, inszego, większego, mniejszego, barwnego, świetlistego i ......... podziwiam, podziwiam, podziwiam........i gratuluję Panu Autorowi ......... i też odbieram pozytywne nastroje, pewną dobrą energię i wybałuszającą się lekkość, swobodę i wolność myśli i wyobraźni Autora (czego zazdraszam baaardzo). Gratuluję i pozdrawiam serdecznie! !

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie skończył grać Pat Metheny od Grażynki M-B, a ja proponuję coś słonecznego jak te obrazy - Mambo nr 5:
    http://www.youtube.com/watch?v=qOuRWkLP-dA

    OdpowiedzUsuń
  30. witam
    jakie- SOczyste kolory - - tak sie cieplej jasniej zrobiło - wiosna za progiem.....

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawe,ze wszyscy zwracaja uwage na Viole :-) , cos w tym jest ze dzielimy sie na tych co lubia i figuracje i transformowany real, inni typowa abstrakcje; ja lubie po prostu rzeczy dobre i kolor ! To jest takie "skrzywienie zawodowe" po krakowskiej ASP ........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Viola się rzuca w oczy, bo jest inna od reszty. Chcąc nie chcąc się zauważa.

      Usuń
  32. Bardzo smacznie i kolorowo. Pozdrawiam Autora.

    OdpowiedzUsuń
  33. dla Pana Artysty wyrazy uznania . co do muzyki to Paniejaneczku -a może Izabelas i jej chłopcy z duzymi gitarami - to pogodna muzyka

    OdpowiedzUsuń
  34. Dziekuje za komplementa co do lekkosci to z tym roznie - chociaz fakt ze uczono mnie przykladania wagi do warsztatu, taka krakowska ortodoksja :-)
    Wszystkie obrazy znajduja odbicie ,czy sa reperkusja natury, Takze Bahamas
    nie ma abstrakcji czystej zawsze sa jakies odniesienia / tabula rasa / ale wiele razy jestem niezadowoly i nie moge dokonczyc latami obrazu i tak stoi na regale.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... niezadowolenie.. ba! tak to jest już i... dobrze że tak... nie wiedziałam, że przykładanie wagi do warsztatu to krakowska ortodoksja ;-))) Dziękuję za dostarczenie niemałej palety wrażeń ... aaa. .. no tak, abstrakcja też ma odniesienia...

      Usuń
  35. Małgosiu dziękuję za zaproszenie i cieszę się, że tu jestem, bo to absolutnie nie jest stracony czas! Genialne malarstwo, pięknie wibruje i układa się we mnie. Wrzesień jest sugestywny i taki mój, może dlatego, że wtedy mam urodziny.

    Panie Witoldzie, gratuluję i miło mi, że mam możliwość chociaż wirtualnie podziwiać.

    dziękuję

    Anna Zaręba

    OdpowiedzUsuń
  36. Hehe Izabela....tego moj ojciec sluchal, ja juz polecam jezeli juz - Grupe pod Buda, i Cztery Pory roku zeby bylo roznie

    OdpowiedzUsuń
  37. Mnie jednak najbardziej poruszyły współgrania czerni z kolorem, dlatego chciałbym wyróżnić "Nokturn" i "Morze Sargassowe".

    Gratuluję, Panie Witoldzie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Dziekuje. Swego czasu mialem okres bialo czarny i tylko z akcentami koloru plus rysunek...
    zreszta lubie takze rysowac, ale sa to juz rysunki opowiadajace, by nie rzec ilustracyjne

    OdpowiedzUsuń
  39. Witajcie kogo nie przywitałem - łączność u mnie dostaje czkawki i nie nogę szybko reagować.

    OdpowiedzUsuń
  40. Moje ulubione to Sierpień, Bez tytuły 2 i Denon...
    Takiej energii potrzebowałam na dzisiejszy wieczór.

    Gratuluję, Panie Witoldzie. Udanego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
  41. "sierpien " --- jest taki bardzo krakowski-podoba mi się.Mam pytanie czy to są duże obrazki -- bo myśle , że duże byłyby mocne

    OdpowiedzUsuń
  42. Witam Ciebie Witoldzie. Super , ze się pokazałeś Tu.
    Jestem zauroczony Twoimi abstrakcjami, kolorytem i klimatem tych prac. Nawet w pejzażach pobrzmiewa nuta niespodziewanego !Prace ,które mi szalenie leżą to: Village Bartne, Niebiesko-biały. :Hot August, Morze Sargassowe, Pejzaż orientalny.

    OdpowiedzUsuń
  43. I nawzajem...trzeba isc zeby sie szlo jak mawial Stachura

    OdpowiedzUsuń
  44. Obrazy sa sredniej wielkosci moze nawet duze ok 100, 120 cm, dla mnie czasem za male, bo maluje tez i duzo wieksze...jestem malym malarzem wielkiegi formatu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to kapitalne --właśnie takie powinny byc - ja tak to mam ,że blejtram zawsze jest za mały

      Usuń
  45. Witoldzie, rzeczonego tercetu słuchalismy z lubością z Małgosią L. jakis czas temu w akademiku w Katowicach, przeto podrzucę jeden kawałek. To może niespecjalnie pasuje do Twojego wyśmienitego malarstwa, bo jest raczej smieszne, ale mimo, że jest śmieszne jest również wesołe, czyli pogodne, a to duży plus.
    http://www.youtube.com/watch?v=th02YK6a2j4

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heloł paniejaneczku to ja Małgosia L- od tercetu i gęsi ...

      Usuń
    2. Hejhej! Od razu wiedziałem, że to Ty, ale mi łączność szwankuje, słabo nadanżam za rozmową.

      Usuń
  46. No tak pogodne...hihi , ja znam te kawalki na pamiec, i nawet mam te plyty czarne ktore sluchal ojciec i do tego stare radio z adapterem i ze dwa ekstra gramofony... :-) i zbior analogow, ale konczy sie to najczesciej sluchaniem z pendriva mp3 ale na analogu wzamcniaczu i polskich 80 w kolumnach ...... :-)

    ale najbardziej slucham Grechuty i zasadniczo spokojne obrazy maluje sluchajac tych plyt

    OdpowiedzUsuń
  47. To mi pasuje do obrazów:http://www.youtube.com/watch?v=CzKlUkOEeVM

    OdpowiedzUsuń
  48. Ten gościu tez jest wielkim artystą. Sztuka nie zna granic.
    http://www.youtube.com/watch?v=LqD_VM93gNs

    OdpowiedzUsuń
  49. Dokladnie - jezeli dobrze otworzylem to uwielbiam harmonijke, sam troche cos tam cos tam, gram :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kapitalnie. Ja też ostatnio ostro gram na harmonijce i gitarze. Może kiedyś razem damy czadu!To moja nieśmiała próba.
      http://www.wywrota.pl/db/mp3/1963-zegarmistrz-swiatla-wal.html

      Usuń
    2. usiłowałam znaleźć :(
      Anna Ruczyńska

      Usuń
  50. Ale wracam do naszego bohatera dzisiejszego wieczoru. Czy możesz trochę przybliżyć mi swoja metodę malarską? Troszeczkę tajemnicy warsztatu poproszę.

    OdpowiedzUsuń
  51. http://www.youtube.com/watch?v=moE-s3tJWyI , tez byl gosciu ....nawet go spotkalem , na sciezce zycia ......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu już Tadek Nalepa ma kiepski głos.Ja też się na nim wychowałem. Bardzo lubię piosenkę ,,Czemu kwiaty zwiędły dziś".

      Usuń
  52. Hmmm....... coz
    kiedys malowalem na samodzielnie naciaganych krosnach, wlasnych gruntach,
    farb moze nie ucieralem, poza biela,
    ale jednak lubilem czuwac nad powstawaniem podobrazia.....

    malowalem tylko olejami, z czasem wszedl w swiat malarski akryl

    uzywam pedzli, szpachli, roznych czasem faktur , mixtur , przez lata wypracowealem rozne techniki i malarskie "grypsy"

    OdpowiedzUsuń
  53. Dzisiaj już raczej tercetu Pana Dziewiątkowskiego nie słucham, ale cos ze "słonecznych klimatów" owszem, tyle, że raczej oryginały - z okolic Meksyku, Kuby, Peru... nie mówiąc juz o Brazylii. Stąd się wziął Perez Prado.

    OdpowiedzUsuń
  54. I spiewasz tez ? no no fajnie !

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja mam cos takiego ze jak gram na jakims instrumencie to juz innego ha ha nie slysze, wiec gram sam do siebie .... raczej jestem z tych co slysza na jedno ucho :-)

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja? Nie. Śpiewanie zostawiam tym co umiom... a nawet umieją.

    OdpowiedzUsuń
  57. Spóźniony, laicki do bólu, łykam rozdupconą wiolę jak indor, bo i kształtna, i się przydarzyła.
    Dziękuję Autorowi i Organizatorom.

    OdpowiedzUsuń
  58. hihi nie , pytalem Waldiego

    OdpowiedzUsuń
  59. Szczególnie te Grypsy mają znaczenie. Wielu z nas ma swoje drobne tajemnice!Nadal -Bardzo mnie frapuje obraz-Niebiesko-biały!Wiem ,że trochę marudzę, ale czy możesz parę słów o nim.Wiem , też ,że twórcy nie lubią mówić o swoich pracach. Wielka sztuka jest sztuka mówienia o swoich kompozycjach.

    OdpowiedzUsuń
  60. Wal - poruszyles ciekawy historycznie obraz, to jeden z 3
    z tryptyku za ktory nawiasem mowiac dostalem niezla nagrode ; format kazdego 130 x 100 cm

    a historia tego jest taka ze przeznaczylem sobie tydzien na namalowanie z tzw rzutu , majac pod reka rozne faktury , rozne kubelki z farbami , a nawet transparentne pisaki....3 duze brazy ktore sa prawie caloscia, bo jednak kazdy moze istniec samodzielnie.

    Caly ujarany wena machnalem to w 4 dni, przez nastepne 3 tylko cyzelujac pewne fragmenty poza miescami ktore byly wyrazem gestu i spontanu i musialy takie pozostac..

    ale takie chwile rzadko sie zdarzaj jak zapewne wiecie, - zeby wszystko wychodzilo jak w tenisie czy ping - pongu ....w sam rog !!!!

    Na to trzeba formy, czasem trzeba i miesiacami czekac,
    tiaaa abstrakcja tzw to skomplikowany czasem proces

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaka to technika? - Wygląda na olej, ale wspominałes tez o akrylu.

      Usuń
  61. Czyli jednym słowem spontan!Dzięki za krótki rys już historyczny!!A coś o nagrodzie ?

    OdpowiedzUsuń
  62. Witold Pazera1 lutego 2013 22:15

    To bylo milo, ale musze odpoczywac - jutro zajecia z mlodzieza, bede tu zagladal i odpowiadal na pytania, cos porozmawiamy jeszcze jakims wieczorkiem , albo i przez przez pare dni, pozdrawiam wszystkim i dziekuje Dobranoc !!!!!!!!

    ps dziekuje Krzysztofowi i Pawlowi :-)

    OdpowiedzUsuń
  63. Witajcie witaj Witku -przepraszam za spóźnienie byłam na wernisażu u kolegi w naszej galerii- trochę zabalowałam
    Znam i podziwiam prace Witka wspaniałego artysty i człowieka jestem zachwycona czystością kolorów i kompozycją prac, najbardziej podoba mi się Autumn / Jesień być może najbliższa memu sercu -ja wszędzie widzę pejzaż
    pozdrawiam
    AnnaW

    OdpowiedzUsuń
  64. Dziękuję Witoldzie, dobranoc.

    OdpowiedzUsuń
  65. A to może już innym razem. Bardzo się cieszę , że mogłem zobaczyć Twoje prace i trochę porozmawiać.Tym czasem życzę dalszych owocnych płócien.Pozdrawiam i do spotkania na następnym wernisażu.

    OdpowiedzUsuń
  66. Dziękuję, Pawle za zorganizowanie świetnej wystawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję za cierpliwe wprowadzenie w arkana i ogarnianie co tam jeszcze brakowało po drodze :) zwłaszcza, że to moje pierwsze koty za płoty w Artpub Galerii.

      Usuń
  67. Hewj Aniu - jeszcze jestem , to pewnie i wino bylo w beczkach......

    farby to juz z przewaga akrylu, generalnie maluje prawie akrylem ,
    ostatnie jakies akcenty wzmocnienia
    to np kolorowe werniksy damarowe - jestem juz uczulony na oleje niestety ,
    to wiaze sie tez z rezygnacja z malarstwa
    typu barokowego miekkiego

    - akryl jednak narzuca pewny swoj wlasny rys ,
    ale mozna uzyskiwac "olejne" efekty

    a co ciekawe wiele osob nie poznaje ze to akryl, szczegolnie w tych obrazach figuratywnych, gdzie trzba po prostu klasc farbe kilkkoma warstwami..

    jesli chodzi o nagrody to najcenniejsza byla dla mnie 3 na Bielskiej Jesieni , a za te 3 obrazy dostalem pierwsza na tzw srtebrnym Czworokacie - Miedzynarodowym konkursie, spotkaniu artystow z juz 5 krajow ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako malarz głównie realistyczny i mocno pro-barokowy, mogę tylko potwierdzić, że akryle w tego typu malarstwie nie są gorsze, czasem nawet wygodniejsze, ba, bliższe tradycji w sensie malowania kilkoma co najmniej dobrze przemyślanymi warstwami... ja jednak uczyłem się malować all-prima a tu olej... eh... ale akryle są jednak tym, czego brakowało malarstwu z okresu odrodzenia... gdyby mieli takie spoiwa do pigmentów i takie syntetyczne pigmenty... to pewnie olej byłby do dziś wielką nowością i ekstrawagancją :)

      Usuń
  68. Eliza Brzózka-Lipska1 lutego 2013 22:26

    A no i ja właśnie czytam wszytkie wypowiedzi i zauważyłam że ten niebiesko-biały nie został wspomiany.. a zasługuje na równy zachwyt co morze sargassowe... choć oba nie mają pewnie ze sobą za wiele wsólnego to powiedziałabym że zostały utworzone w podobnym tonie emocjonalnym... nie mniej jednak przemawia do mnie najbardziej z uwagi na swój gest spontaniczności.. Pozdrawiam Serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  69. Dobry wieczór. Dzisiaj bardzo spóźniona... Żałuję, bo widzę, że pięknie się rozwinęła rozmowa.Gratuluję wspaniałej wystawy! Przepiękne malarstwo! Cudowne kolorystycznie. Niezwykła lekkość, swoboda, tajemnica. Podziwiam i pozostanę przy tych niezwykłych obrazach w kojącej ciszy.

    OdpowiedzUsuń
  70. Nawzajem - obrazy wybieral Pawel, wedle swego upodobanioa - ja to jakby autoryzowalem ale tez nie narzucalem sie, sam zreszta czasem nie wiem co komus preferowac - owszem mam swoje ulubione rzeczy , te zostawiam,
    nie sprzedaje, ale to subiektywne odczucia - inni maja po prostu inne

    Jest owszem taka granica od ktorej zaczyna sie to dobre w malarstwie ale potem to juz ciezko wybierac, ... :-)

    Pozdrawiam jeszcze raz wszystkich i dobranoc odezwie sie moze nawet jutro !!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  71. Wróciłam Witku tak było dobre winko znalazł się sponsor i nawet było ciasto czekoladowe pieczone przez córki artysty

    OdpowiedzUsuń
  72. Ja też się zastanawiam czy nie przejść na malowanie akrylem - przedwczoraj córcia moja przez pomyłkę kupiła mi cały zestaw akryli w poznaniu przy ASP - ja tam się zaopatruję lub w Toruniu ponieważ w naszych sklepach zdarzają się farby trzeba nieraz przebijać gwoździem tak są wysuszone hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano akryle dobra rzecz, choć... szczerze powiem, ja np., wolę oleje, ta półpłynność, to, że można się parę dni bawić przy każdym etapie pracy, zanim farba zacznie przesychać... z drugiej strony akryl pozwala na malowanie wieloma warstwami ( o dowolnej grubości ) w tempie niemożliwym przy olejach...

      Usuń
    2. Wiesz Pawle na razie kocham oleje -ale może akryle to przyszłość- a poza tym wygodniejsze na plenerach -szybko schną

      Usuń
  73. Hej Witku coś się mijamy -dobrej nocki do jutra

    OdpowiedzUsuń
  74. dobry wieczór, po drodze obejrzałam obrazy i naładowałam się światłem i kolorami. Piękna wystawa. Gratuluję !!!

    OdpowiedzUsuń
  75. Witam, jeszcze raz obejrzałam na spokojnie nasyciłam oczy czystymi kolorami podpatrując Mistrza i idę malować :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Burza kolorów. Gratuluję talentu! :)))

    OdpowiedzUsuń
  77. Piękne ciepłe obrazy barwy przepiękne !

    broda502

    OdpowiedzUsuń
  78. Bardzo ładne prace, bardzo malarskie... Gratuluję wystawy...!

    OdpowiedzUsuń
  79. Witam o swicie ........ wracam do tematu akryli, do Pawla, w akrylach mozna uzyskiwac efekty barokowe - plynne i miekkie alla prima , np malujac niebo klebiastych oblokow..

    .ale trzeba byc wtym troche pracusiem - uzywac roznych, opozniaczy, spoiw , spulchniaczy do akryli ktore powoduja ze farby nie wysychaja i sa "tepe" , a poza tym dobrze po tym werniksowac damarowo i z kolorem ,
    zreszta sa na to rozne szkoly - tylko ze najczesciej artysci po prostu biora farby i maluja...czym popadnie,

    pamietam pierwsze Meimery - akryle studyjne - koszmar ! jak wysychaly to byly jak zamarzniety cienki lod, zero sprezystosci ,czy miekkosci, potem Lefranc/i to istny plastik i kupa smrodu..

    ja jestem wierny farbom; Talens, Brera , cytuje;

    Rodzina Brera to doskonała seria 72 farb o najwyższej odporności na światło. Oprócz kolorów najczęściej kupowanych przez artystów, seria ta zawiera także rozne dodatkowe media...

    Tak... kochani technika akrylu dla dociekliwych to rozniez bogata i interesujaca technika wymagajaca cierpliwosci i szerokiego poznania tego warsztatu, techniki..
    Mlodzi czesto siegaja po akryle, bo w akrylu sie pozornie latwo maluje
    szybko wysycha, praktycznie nie uzyskuje sie brudow jak w oleju, kazdy maziak staje sie kolorem, ale pozornie, bo latwo o tzw majtkowosc ,papierowosc materii i kolory powierzchowne - i wogole taka plakatowa technike dekoru......
    ale jak wspomnial Pawel malujac wielowarstwowo, grubo , uzywajac mediow dodatkowych i faktur mozna uzyskiwac rozne swietne efekty. lecz:

    Uprzedzam jest to technika dosc kosztowna
    i o wiele mniej wydajna od farb olejnych, olejami wystarczy polozyc jedna warstwe alla prima i juz to dziala fajnie - w akrylu takze, mozna uzyska od razu podobny efekt, ale trzeba o wiele grubiej, a tym samym wiecej ilosciowo polozyc farbe ( akryle po prostu jak to plastik kurcza sie po wyschnieciu , robia sie "papierowe") .
    ale od tego sa rozne dodatki, ktore jak pisalem podwyzszaja ogolne koszty stworzenia obrazu. lecz;

    prawdziwy artysta nie patrzy na takie drobiazgi - po prostu maluje !!!!!!!!!! :-)

    Mnie po prostu zmusilo do malowania ( dobrymi)akrylami zdrowie; alergia na rozne dodatki do farb iolejnych, o ktorych nawet nie pisza, rozcienczalniki ktore w niczym nie przypominaja terpentyny, a te tzw ekologiczne takze sa drogie i nie zawsze kompatybilne z faba, byly tez takie farby olejne, czy jeszcze sa , ktore moizna rozpuszczac takze woda, ale to jakies kuriozum, itd itp,
    po prostu maluje akrylami i juz sie nawet nad tym nie zastanawiam, co nie znaczy ze nie uzywam fab olejnych i owszem; do laserunkow, do "smakowitosci" koloru , czy po prostu czasem do malej konserwacji statrego zawerniksowanego obrazu...

    OdpowiedzUsuń
  80. Jeszcze o gruntach - zasada glowna
    pod farby olejne dajemy grunt z dodatkiem oleju lnianego, prtzynajmniej polozyc ostatnia warste na "kupne" gotowce , mieszczac ,np gesso ,czy niezla emulsyjne , ale nie bardzo akrylowa na cieplo z odrobina oleju lnianego i przegruntowac - ja dodajer tez zawsze jakis delikatny kolor
    Mozna oczywiscie i powiono sie gruntowac z biela cynkowa ( w proszku ) ,ale to wyzsza szkola jazdy i co wazne oleju tylko troszeczke bo potem grunt nie chlonie i staje sie szklisty...

    jak malowalem olejami mialem swoja mixture:
    gesso + emulsja ( z kolorem) + kapka oleju ,
    dobrze wymieszna lekko na cieplo i na plotno :-)

    wczesniej przeklejalem oczywiscie plotno klejem kostnym , ale to juz inna bajka, jak ktos chce moge sie podzielic swoimi sposobami.
    milego dnia !

    OdpowiedzUsuń
  81. Coś co lubię okrywać. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  82. Witaj Witku -bardzo dziękuję za te cenne informacje -pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  83. Hej, Aniu, szkoda ze po tzw jednak wernisazu juz malo kto tutaj wpada, a moze wpada ale nic nie pisze ... jakby co pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo ludzi zagląda właśnie po wernisażu, nie wszyscy mają potrzebę komentowania. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Hej Witku -ja wpadam i oglądam, zastanawiam się i czytam -inni tez tu są czytają i oglądają -wiem na pewno lecz się nie wpisują ponieważ nie maja kont:0

      Usuń
  84. Witold Pazera3 lutego 2013 19:34

    I zagladne jeszcze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałem z zainteresowaniem twoje warsztatowe przemyślenia na temat akrylu. Chyba zostanę przy olejach. Choć czasami mi brakuje małego szaleństwa w działaniu fakturą. A mieszanie technik na pewno temu służy.Jeszcze raz ukłony.

      Usuń
  85. Jak Małgosia-Margarithes powiada - po wernisażu ludzie zaglądają głównie oglądać. Tez miewam takie sygnały.
    Nad akrylami, podobnie jak Ania, tez się zastanawiam, czybynie... – też w kontekście plenerów, ale znowuż nie bywam na nich za często – chyba, żeby to się miało zmienić...
    Z kolei przez te z grubsza 30 lat mniej więcej świadomego malowania wypracowałem jako ten Cyryl swoje metody w „olejarstwie” – oparte na tradycyjnej technice warstwowej – na tyle myślę, bezpieczne, że jakoś żyję bez problemów zdrowotnych ze sztalugą metr od poduszki... Problem faktycznie jest w rozpuszczalnikach używanych w mediach malarskich. Terpentyna, nawet ta w sklepach dla plastyków czasem ma niską zawartość terpentyny w terpentynie. Staram się obwąchać zanim kupię, a lepsza bywa niektóra w sklepach „farby lakiery”.
    Wracając do plenerów – nawet i w tym moim olejarstwie w ciagu tych, powiedzmy, 2 tygodni udaje mi sie ten jeden obrazek, coby go oddać, z dziesięcioma laserunkoma i czymśtam jeszcze pomiędzy, skończyć. (Zaczynam kilka równocześnie i ciągnę mniej lub bardziej równolegle.) Podejrzewam, że w akrylu też by mi drastycznie wydajność z hektara nie wzrosła, boć to przyzwyczajenia bywają silniejsze, niz technologia, choć nigdy nic nie wiadomo, jak wiadomo. Trochę też mnie powstrzymuje konieczność kompletowania całkiem nowego, praktycznie biorąc, warsztatu – myślę o tych wszystkich miksturach i innych srodkach oprócz farb – i uczenia się od początku nowej techniki, kiedy we starej doszedłem do jakichśtam wyników, które po troszku wciąż ewoluują.

    OdpowiedzUsuń
  86. Witold Pazera4 lutego 2013 14:24

    Witam
    1. Ciesze sie ze ludzie tu zagladaja i fakt, nie ma co komentowac, chyba ze ktos chce cos krytycznie :-) czy popytac o to czy owo......

    2.Janku - cenie sobie Twoje malarstwo , wrecz podoba mi sie ( wiem ze artysci nie lubia, takich okreslen, hi , ja tez, ale coz...)
    Twoje malarstwo jest ewidentnie "olejowe",
    po prostu Twoja technika to kwintesencja wykorzystania mozliwosci farb polejnych, laserunkow, przetarc, miekkosci etc, etc
    I uwazam, ze bron Cie Panie Boze abyc cos mial w tym zmieniac.

    Co do plenerowania to przeciez sa rozne suszki, przyspieszacze itp, olejne...

    Jurek Nowosielski tez przeszdl dosc szybko na eksperymenty z akrylami jak sie juz pokazaly i po tym mozna latwo poznac falsy z nowszymi datami ze sa malowane olejno , bo akrylem szlachetnie - jednak trzeba umiec malowac...

    Poza tym masz racje ze "wydajnosc" w akrylu wcale by Ci nie wzrosla w Twojej technice ,sposobie malowania , a wrecz przeciwnie jeszcze bys sobie narobil dodatkowego hehe klopotu

    Mowiac szczerze ja przeszedlem na akryle, malujac tzw reale, ktore czesto u nieumiejetnego jeszcze wymagaja poprawek, zmian i latwo wtedy naknocic na obrazie olejnym, ze nic tylko szpachla, szmata i benzyna ...i scieramy do golego,
    ale tak na powaznie to przezucilem sie
    na akryle w abstrakcji - malujac abstrakcje, czy obrazy nie do konca dopowiedziane musimy miec konkretny pomysl na glowne zalozenie kolorystyczne, synkope malarska; gdzie mocniej bedzie, gdzie akcent , no i generalniw jaka glowna koncepcja kolorystyczna , przewaga jakiego koloru, plam barwnych ktore beda budowac kregoslup plotna - jezeli w oleju cos postawilem mocno to juz praktycznie nie moglem danego dnia odejsc od tego , jezeli mi to nie lezalo, chyba ze bym obraz umyl, musialem wiec czekac na podeschniecie i wtedy malowac, przemalowywac dalej wykorzystujac np takze kolor zamalowywany, a bywalo czasem ze sie czlowiek tak zasmarowal zablocil ze nic tylko do smieci...
    w akrylu pojawily sie nowe mozliwosci, nie dosc , ze jak zmienila mi sie mysl moglem prawie od razu ja realizowac, na plotnie, ,ale nawet wrocic do poprzedniej koncepcji, ( robilem i robie fotografie w poszczegolnych stadiach obrazu , aby czasami moc powrocic, do momentu przelomowego, a ktory " nie wypalil" ).
    Reasumujac, akrylem mozna sie bawic, swietnie, ale przestrzegam przed powierzchownoscia powierzchni, koloru, bo latwo popasc w plakatowosc, no chyba ze np maluje sie ze zdjec transformowanych photoshopowo, to wtedy akryl jest nieoceniony - z zalozenia matowy, dajacy jednolita powierzchnie, ktora w oleju uzyskuje sie dlugo po wyschnieciu obrazu , pokrywajac go roznymi werniksami....
    w Obrazach figuratywnych, czesto jeszcze uzywam na podmalowce akrylowej oleji, olej tak jak abstrakcja jest jednak kwintesencja , sercem malarstwa......osobiscie nie lubie obrazow didaskalnie przegadanych....
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, powiadasz, że "podobanie" jest "niestosowne"? - jakoś się nad tym nie zastanawiałem. Mnie tam sie podobają różne rzeczy a inne znowuż nie podobają, a tez sie cieszę jeśli siękomuś podobają moje wytwory - zwłaszcza jeśli vice versa, przeto dziękuję.
      ... a do kwestii olejarstwa plenerowego dodam, że z tych suszek najlepsze jest słoneczko nasze przenajjaśniejsze, chemiczne środki - sykatywy, to raczej ostateczność, kiedy Jego brakuje.

      Usuń
  87. Znowu Byłam podumałam i poczytałam ja sobie :) a tak naprawdę to lubię wejść go galerii już po wernisażu -wtedy nic mnie nie rozprasza, mogę się skupić podpatrzeć -tak robię w realu ale tu tez powracam

    OdpowiedzUsuń
  88. Pozdrawiam wszystkich raz jeszcze :-)

    OdpowiedzUsuń
  89. Piękne Malarstwo, malarskie :-) Pozdrawiam autora :-)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane i widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora