piątek, 27 kwietnia 2012

Karol Samsel, Krzysztof Schodowski - Abiectum




Karol Samsel – poeta milknący. AltissimumAbiectum powstało właśnie z tego powodu: aby oddalić punkt milczenia. Z czasem jednak książka przerodziła się w projekt intymny i wyjątkowy. Opowiadając historię Krzysztofa Schodowskiego, Samsel chciał stać się jego stenotypistą, tłumaczem, komentatorem. Ekfraza zaś w końcu miała przekroczyć ramy obrazu. Poprzednie tomy poety: Manetekefar (2009) i Dormitoria (2011) były narracjami autorskimi, historią kalejdoskopową opowiadaną z wielu perspektyw. AltissimumAbiectum ma dwa skrzydła: pierwszym z nich jest to, co Najwyższe, drugim – to, co Odrzucone. Wiersze Samsela zostały przetłumaczone na języki bułgarski i serbski. Swój doktorat na Wydziale Polonistyki UW poeta poświęcił zbliżeniu dzieł Cypriana Norwida i Josepha Conrada do siebie. Jako krytyk literacki autor AltissimumAbiectum publikował studia na temat poezji najnowszej m. in. w „Wyspie”, „Tekstualiach”, „Wakacie” i „Literacjach”. Samsel jest laureatem nagrody im. Władysława Broniewskiego.
strona www: http://karol-samsel.blogspot.com 


Krzysztof Schodowski – pragnie. Co więcej, rozumie, że z pragnienia rodzą się jego prace. Nie powstrzymuje tego ruchu. Nie zatrzymywał również biegu AltissimumAbiectum, które stało się dla niego zamknięciem pewnego etapu twórczego, a nawet – swego rodzaju katharsis. Jest melancholikiem i outsiderem – w sztuce poszukuje introspekcji, wglądu w dramat przeżycia, w anatomię emocji. Z tych obserwacji narodził się m. in. cykl grafik pt. Twarze. Współtwórca grupy artystycznej Artpub, uczestnik wielu ogólnopolskich wystaw w Warszawie, Olsztynie, Łodzi i Koszalinie. Mógłby powtórzyć za Jodi Picoult: „Każdy samotnik próbował stać się częścią świata, ale nie mógł, bo doznawał ciągłych rozczarowań ze strony ludzi”.

15 września 2011 r. odbył się ich wspólny wernisaż nazwany Altissimum. Wszystkie wiersze i obrazy zostały opublikowane w pierwszej części książki, wydanej w marcu 2012 r. Dzisiaj prezentujemy fragmenty, które stanowią istotne akcenty AltissimumAbiectum. Co wyróżnia tę książkę od innych? Powstałe obrazy i ekfrazy. W tym przypadku są zbiorem algorytmów błąkających się wśród ludzi. Polecam Państwu niezwykle przedstawione emocje, od najciemniejszych do najjaśniejszych. Ukazane odmiennymi metodami o tych samych wartościach.
                                                                                                 Małgorzata Południak



Do wierszy została skomponowana i nagrana muzyka wykonywana przez zespół Kalimba z Krakowa. Płyta CD jest bezpłatnym dodatkiem do książki. Wiersze recytuje Karol Samsel.


Dla zainteresowanych http://www.zaulekpomylka.pl/Kiosk-ab0-14.html









"Oswajanie"
 © Krzysztof Schodowski


1

wyobraź sobie pasmo,
które przecinasz, aby
uwolnić linię zwiniętą
wokół szyi dziecka.

milcz: oto dotykasz
polichromii kościoła
płonącym zniczem,
a ściany transeptu

kołyszą się jak spalona
kołyska. przypowieść
o zgubionej drachmie
mogłaby opowiadać

o zajętym dominium.
mógłbyś zrozumieć
więcej, a zamiast tego
dzielisz się przeczuciem.

czy wiesz, że dawniej
lalki wytapiano
ze srebra?

z zakażonych ran
nie odsączało się krwi.
z rozkutych ścian
tworzywa.

© Karol Samsel





"Jestem"
 © Krzysztof Schodowski


2

zmierzamy ku słońcu. nie pozwolono
nam zasnąć i tylko kilkorgu pokazano
drogę do zniszczonego wehikułu.
dotarliśmy: odnaleźliśmy wierność

w rozciągniętej ranie przedmiotu.
widząc dziecko zabite na zjeździe
z bocznicy, pytaliśmy: kim jest ten,
który nas kocha? mój boże, zupełnie

niepotrzebnie: jeśli zmieszać ziemię
z ciałem, narodzi się dom. jeśli wodę
z włóknem, napłynie źródło. twarz

przesypana przez skórę
promienieje, dopóki
nie znajdzie okrycia.

© Karol Samsel





"Bez tytułu"
 © Krzysztof Schodowski


3

wszystko przekazałem śmierci
i nawet obcym mówię: krótkie
są moje dni, chwiejne

jest moje serce. tyle niemądrych
baśni, z których przecież mogły
narodzić się elegie.

tak wiele światła schnącego
na gładyszce, które mogło
przedzielić łunę.

w moim kraju wierzono, że chłopcy
bici po twarzy milkną, nim odejdą,
by zasadzić las.

© Karol Samsel





"Twórca"
 © Krzysztof Schodowski


4


spójrz jak odmieniła mnie
czarna suita. jak między
obrzynek języka a okrawek
podniebienia wsuwa się

nagi wiersz i rozrywa
kantatą policzek. jakiż
donośny ptak – szepczą
z podziwem bogowie

głosem zawiniętym
w szeleszczący całun.
jakiż promieniujący
oddech – dopowiadają

uduszeni w komorach
gazowych. a truchełko
schło

anioł cząstka.
cząstka anioł.

na kuchennym
oknie – śpiewam

resztką sił. krew
spływa z ust do rąk.
z rąk spływa do rzeki.

© Karol Samsel





"Spotykamy się po tamtej stronie"
 © Krzysztof Schodowski


5

nadszedł czas łamliwości.
jeśli dziś lub jutro ostrożnie
dotkniesz styliska siekiery,
nie dotkniesz styliska, ale

pękającego ościenia. nikt
nie podpowie ci, czemu
na dnie starorzecza osad
zmienił się w proszek,

dlaczego ciało skręcone
w sennik nie znalazło
swojego miejsca pod
ziemią. to ty jesteś

galernikiem: kochasz,
ekshumujesz, żywisz
i dajesz nadzieję. jeśli
zatrzyma cię oko,

wyłupisz je gałązką.
jeśli wstrzyma skóra,
przebijesz ją żaglem.

© Karol Samsel





"Ulotność refleksji"
 © Krzysztof Schodowski


6

krótko trwała moja rozpacz.
przyzwyczaiłem się do małych
gruzełków pozostawianych
na rzeczach przez wszystko,

co utraciliśmy, ojcze. buduję
teraz ogród i łączę ziemię
z pędem. wierzę, że w końcu
narodzi się ciało, nie zaś jego

przetoka. nie boję się zarazy
ani ryku ulewy. drżę jedynie
na myśl o pałeczce cholery
wielkości szpilki. boże, ona

odwróci nasze skóry do piasku,
a wówczas nic dla nas, ojcze.
może kwiaty na poplamionej
ligninie. może resztki ampułki

wbite w naszą twarz. według
starych wiar w czasie choroby
przez ziemię przetacza się
zaklęcie. nie mów go, ojcze.

rozprosz ciemność nocy.

© Karol Samsel





"Przemijanie"
 © Krzysztof Schodowski


7


w hołdzie tobie,
który tu pozostałeś
najdłuższe rozmowy świata
i jego najciemniejsze noce.

– cały ten ferwor wokół sekretów:
parabole, refleksy, przewracanie
ciał –

nieszczęsne ochędóstwo.
liryczne hic est nihil.

będziesz łaknął i pragnął,
a ja wskażę studnię i pokarm.
kiedy się wzmocnisz, nazwę cię
swoim ojcem. już zrozumiałeś:

splendor umiera. któż może
wiedzieć, co żyje dłużej:
dolmen czy sprzączka
nad otokiem czapki.

stąd wielka wędrówka
tysięcy mężczyzn
przeprawiających się
przez zabite rzeki.

– zabij mnie ojcze.

bóg powiedział:
paroksyzm.
drzewo krzyknęło:
natychmiast –

© Karol Samsel





"Spokój"
 © Krzysztof Schodowski



8


spójrz proszę: dzień ma się
już ku zachodowi, a pustą
część mieszkania oświetla
wreszcie snop drżącego

światła. czas metamorfozy
jest bardzo krótki, ojcze.
wiedz, że zawstydziłbyś
mnie, ukazując mi swoją

przemianę. pomyślałbym:
oto nagość, nic jej nie
poruszy ani nie wzniesie.

wybiegłbym na ulicę,
plącząc języki świata.
mówiłbym rodzinom:

odrażające,
odrażające.

© Karol Samsel





"Powroty"
 © Krzysztof Schodowski


9


najukochańszy. na szczytach gór
kończy się właśnie ziemski rok.
przyszedł wreszcie czas, w którym
zrozumiałeś, czym jest smutek

odrzutowców i potworny jęk
odlatującego oddechu. źdźbło,
liście konopne: rozsypują się
i okrwawiają tor tego pędu,

co dopiero serce. widziałam
obłęd w oczach chłopców.
dotykałam u znachora
ich przeciętych mięśni:

gdy ostrożnie wyjąć
wiotczejący język,
z ust zsuwała się kula
zrudziałej już cyny.

© Karol Samsel



194 komentarze:

  1. Witam wszystkich serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Krzysiek ..... jesteś dzis szybszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to będzie pamiętny wernisaż. Tekściarz na dworcu... Witaj Jacku :).

      Usuń
  3. pół godziny temu przypomniało mi się, że to już dziś ;-) Karol też za chwilę powinien być :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć Panowie, ja tu od 20 wiszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć wisząca Małgorzato ;)

      Usuń
    2. Cześć Małgosiu - fajnie, że jesteś wcześniej - dzięki :)

      Usuń
  5. Dobry wieczór się witam i lecę czytać i oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Witaj Anetko, dziękuję, że jesteś. Jestem ciekaw, jak tym razem wkroczy on w Twój świat :).

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  7. Dobry wieczór. Polecam szczególnie zakup książkowej wersji tego jakże zgranego duetu, której jestem od niedawna szczęśliwym posiadaczem. Naprawdę warto w swoim księgozbiorze tę pozycję mieć. Gratuluję autorom !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrze dziękuję w swoim imieniu i Karola za te słowa :) Rzeczywiście całość w wersji książkowej dopiero działa najmocniej. Sam się o tym przekonałem w momencie, gdy trzymałem książkę w dłoniach.

      Usuń
    2. Dziękujemy, Piotrze :). Książka to przede wszystkim całość, narracja. Jakaś historia, którą chcemy z Krzysztofem wspólnie opowiedzieć. Strona po stronie wygląda to czasem zupełnie inaczej niż w sekwencjach wernisażowych :).

      Usuń
  8. Jestem ,inaczej mi się czyta te wiersze po spotkaniu w Szczecinie. Inaczej mówią gdy znam Autora osobiście.
    Grafiki wszystkie mi się podobają bardzo, nie umiem wyróżnić żadnej, powroty wydają mi się nowością której nie widziałam ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maja .... mam tak samo, gdy poznałem autorów osobiście, to inaczej zacząłem odbierać ich wiersze.

      Usuń
    2. Myślę, że to już zupełnie inne historie. Znasz mnie, Maju. Znasz Krzysztofa. I dobrze, bo to nas ucieleśnia, a książkę czyni bardziej ludzką.

      Usuń
  9. Dobry wieczór Krzysiu! Dobry wieczór wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
  10. Majeczko "Powroty" to praca z bodajże 2008 roku, zupełnie nie wiem gdzie Karol ją wygrzebał, chyba na deviantarcie.
    Wiesz, ja wczoraj przeczytałem całość późnym wieczorem i mam wrażenie jakby książka powoli odklejała się ode mnie, tzn. nie przeżywam jej już tak emocjonalnie jak wcześniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że właśnie o to chodziło, wyrzuciłeś, zapisałeś, po zamknięciu książki - zostało w środku co trzeba a Tobie lżej ?

      Usuń
    2. wydaje mi się, że lżej. Czas ruszyć do przodu z wolnym umysłem. Mam nadzieję, że tak będzie :)

      Usuń
    3. A mnie AA wciąż się trzyma. Tak, znalazłem na deviantarcie Powroty. Poruszyła mnie ta grafika. No i odczytałem ją jako opowieść o macierzyństwie. Choć wydaje mi się, że Krzysztof nie dokładnie celował w tę samą myśl :).

      Usuń
    4. Karol myślę, że w myśl obok, chodziło tu o próby nawiązania więzi między członkami rodziny, niestety jak to bywa w moich pracach, nieskutecznie ;)

      Usuń
    5. Niemniej jednak - wciąż mówimy o czułości. Kruszone szkło wysypuje się z ust, Krzyśku :).

      Usuń
  11. po cichu zaznaczam, że jestem. a książka teraz już "przyklejona" do czytelniczek/czytelników, np. do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Dorotko :) tak, już trochę czasu minęło, odkąd książka wydostała się na światło dzienne - cieszymy się z Krzyśkiem, że już jest po drugiej stronie lustra :)

      Usuń
  12. Witam Państwa i bardzo przepraszam za spóźnienie. Przyczyny techniczne, zasięgowe i bytowe, ogólnie rzecz biorąc. Piszę z kawiarni na Dworcu Zachodnim, niestety w ruchu, niestety poza domem.

    Ale z Państwem - już i na 100% :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Karolu wiecznie w drodze :)

      Usuń
    2. sprawdź jak długo otwarta ta kawiarnia :) pewnie szybko nie uda Ci się stąd umknąć.

      wyjątkowe zderzenie słów i obrazów.

      Usuń
    3. W końcu i drugi autor jest, i Panu serdecznie gratuluję !

      Usuń
    4. Dziękuję, Panie Piotrze. Dorotko, Krzysztofie, bez obaw - skrzętnie wybrałem 24h/7. Bar o uroczej nazwie "Czarcia chata" :).

      Usuń
    5. Znam ten bar, jadam tam czasem w oczekiwaniu na autobus na mazury :)))

      Usuń
    6. Teraz już będziesz wiedział, że siedziałem przy tzw. stoliku służbowym (dostęp do kontaktu do laptopa + lampka) :)).

      Usuń
    7. pewnie jeszcze jakiś wiersz w międzyczasie napiszesz co? ;)))

      Usuń
    8. obawiam się, że to się nie uda :)) sam się sobie dziwię. sobie i temu życiu na walizkach, Krzyśku

      Usuń
  13. A to i ja się przywiatam. Dobty wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. nie wiem Piotrze, mam nadzieję, że tak :-)

      Usuń
    2. Kajam się, z Kalimby o wernisażu wie tylko Łukasz Dudek. Jeśli są jakiekolwiek pytania, proszę je pozostawić. Przekażę zespołowi, pozostawię im link, a oni odpowiedzą w kolejnych dniach tutaj...

      Usuń
  15. Ja chciałbym pogratulować Karolowi I Krzyśkowi świetnej książki ...... i chciałbym też przypomnieć, że wszystko zaczęło się tutaj w Artpub Galerii i jesteśmy z tego bardzo dumni .... Wasze zdrowie Panowie :) ( tradycyjnie Warkę piję )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Jacku, to prawda, wszystko zaczęło się tutaj :)
      Zdrówko! :)

      Usuń
    2. Tak, Jacku, dzięki Tobie i dzięki Tobie, Małgosiu. Zdrówko - przy kawie i multiwitaminie :).

      Usuń
  16. Wracam do książki i do płyty wciąż zadziwiony, że w tym połączeniu tyle Obecności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślisz o sile wyższej Piotrze?

      Usuń
    2. Najwyraźniej nie wszystko Odrzuciliśmy, Krzyśku.

      Usuń
    3. wielka litera się sama jakoś pstrykła, Obraz i wiersz uruchamia po prostu proces - na monolog rodzi się jakaś odpowiedź. Co prawda "gadał dziad do obrazu"... ale jednak

      Usuń
    4. Wielka litera wie co robi. Dziękujemy :).

      Usuń
  17. witam Was serdzecznie a zwłaszcza bohaterów dzisiejszego wernisażu. Ucze sie rozumieć sztuke i mówic o niej . Dzięki Wam robie postępy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu .... Ty jesteś samorodny wielki talent .... ale miłe jest to co piszesz :)

      Usuń
    2. Gosiu ja też uczę się rozumieć sztukę, mówić o niej nie umiem chyba do końca, coś wewnątrz nie pozwala, ale to pokora, nie żołądek :))))

      Usuń
    3. zawstydzasz mnie Jacku i jednoczesnie powodujesz się się uśmiecham :)

      Usuń
    4. :)) aj tam aj tam... a Warke masz? .... Twoje zdrowie :)

      Usuń
    5. Bardzo dziękujemy, ale myślę, że Jacek ma rację. My tylko czujemy. Ja tylko czuję. Niezależnie od mojego bagażu, wykształcenia, doświadczeń. I wydaje mi się, że Krzysiek odpowiedziałby podobnie.

      Usuń
  18. Już podczas "obcowania" z Waszą książką, wiersz pod nr 2 dotknął mnie do żywego. Nawet teraz przeszedł mnie dreszcz. I te spojrzenia, są piękne i pokorne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak .... zestawienie poezji Karola i grafik Krzyśka jest wyjątkowo dobrze grającym zestawem

      Usuń
    2. Witaj Matyldo :) a my jeszcze raz dziękujemy za ciekawą recenzję! :)))

      Usuń
    3. Z drugiej części Abiectum pamiętam przede wszystkim, Matyldo, to dziecko zabite przy zjeździe z bocznicy. Nie opuszcza mnie właściwie - ono to ten wiersz, jeśli miałbym wybrać tylko jeden obraz. Ja też Ci dziękuję za tamte ważne słowa.

      Usuń
  19. ja chciałbym dodać, że celowo nie zamieściliśmy całego "Abiectum" by zachęcić do kupna książki, w której również ważny jest epilog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A poza nim jest jeszcze część, którą rzadko przedrukowujemy, zatytułowana Odjęcie. Przejście między Najwyższym i Odrzuconym, w nim m. in. sonet, sestyna i krótki wiersz dedykowany Krzyśkowi, do którego jestem bardzo przywiązany. Nosi tytuł Absalom, piękny utwór muzyczny zrobiła z niego Kalimba.

      Usuń
  20. Poruszające są wiersze Karola, miałam już przyjemność czytać inne, ale 1. i 2. wydają mi się bardzo ciężkie i trudne, traumatyczne wręcz. Nastrój jaki wywołują jest groźny i tajemniczy, pełen bólu.
    Bardzo podoba mi się 3, 4, 5 wiersz. Uwielbiam te słowa, tę łatwość wyrażania najtrudniejszych myśli.
    Żałuję, że nie mogłam być na spotkaniach autorskich, bardzo żałuję.
    Co do prac Pana Krzysztofa, jakbym umiała tak malować, gdybym miała tyle odwagi i umiejętności, to chciałabym tworzyć podobnie. Jest w nich wielka siła. Ulubiony to: "Spotykamy się po tamtej stronie".
    Świetny duet, znakomite spotkanie dwóch wrażliwości.
    Mało mi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci, Anetko. Co ja mogę napisać? Jak Ci odpowiedzieć? Dla mnie najboleśniejsze, właściwie odrywane "płatami skóry" na papier były 2. i 4. Kalimba przedstawiła interpretację 4. części, polecam się wsłuchać. Wiele zmieniła, wiele rozjaśniła. Rozkołysała i przeraziła. Myślę, że Magda Harasimowicz zrozumiała tę grozę, o której opowiadałem - z pewnością wbrew sobie.

      Książka już na Ciebie czeka :).

      Usuń
    2. Karolu, to ja Ci dziękuję, że mogę śledzić twoją twórczość. Co do Kalimby, często słucham, płyta do Dormitorii cały czas jest w wieży, nie wyjmuję jej, obawiam się że niedługo będzie zasłuchana na śmierć. Ciekawe interpretacje, ale Twoje wiersze mają to do siebie, że każdy chciałby je zaśpiewać, nawet ja, choć nikt nie chciałby tego słuchać ;p. Dziękuję za książkę, trafi na honorowe miejsce obok Dormitorii i Manetekefar.
      Dziękuję Tobie i Krzysztofowi za to, co robicie.

      Usuń
    3. Dziękuję Aneto za miłe słowa. Nie wiem co rzec :)

      Usuń
    4. Pamiętaj, Anetko, że niedługo się odezwę i zaproszę na kawę, jeśli pozwolisz :). Jak tylko osiądę w Warszawie. Bardzo ładnie to wyraziłaś. Rzeczywiście coś w tym jest - każdy chciałby je zaśpiewać, nikt nie chciałby słuchać... Masz dużo racji.

      Ja też Ci dziękuję, że jesteś dziś z nami.

      Usuń
    5. Pewnie, że pozwolę =). Do zobaczenia zatem.

      Usuń
  21. wiele wierszy poruszyło, obrazów też wiele. ale dzisiaj, ten moment zapamiętam poprzez wiersz piąty i "Spotykamy się po tamtej stronie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też jest jeden z moich ulubionych zestawów

      Usuń
    2. Ten galernik, to przebijanie żaglem - to z Conrada, Dorotko. Jego czułość, jego mężczyźni, jego ostre krawędzie widnokręgu.

      Usuń
  22. Karolu co czułeś pisząc wiersze do rysunków Krzysztofa? Czy chciałeś oddać istotę jego prac, czy przemycałeś może swoje własne ja? Opowiedz, jestem ciekawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W części "Abiectum" często wychodziłem poza świat Krzysztofa. Ale z pewnością on był bodźcem, impulsem, pierwszym poruszycielem. Krzysiek był też maską, pod którą lubiłem się ukrywać, którą lubiłem uchylać :). Bo wówczas obnażaliśmy się jednocześnie i przez to - jakby nie do końca. Zachowując tajemnicę. Tak mi się wydaje...

      Usuń
    2. "Ja" Karola w Abiectum sięga zenitu :)))

      Usuń
    3. a "Ja" Krzysztofa nadiru :))) niemniej jest ważne i zawsze pozostaje moim cieniem - wiesz o tym zresztą, Krzyśku.

      Usuń
  23. Wieczór dobry, dzieki za wersje audio :) miło się wsłuchać w trakcie pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nam miło :) dziękujemy w imieniu Kalimby :)

      Usuń
    2. Pozdrowienia od krakowskiego smoka :)

      Usuń
    3. dobry wieczór WielkiP :)

      Usuń
    4. Na szczęście dobry i spokojny :)

      Usuń
  24. Odpowiedzi
    1. Oczywiście, to prawdziwy wernisaż =)

      Usuń
    2. Nie rozumiem, co masz na myśli prawdziwy? Wiersze prawdziwe, grafiki również, książka i płyta namacalna - pod pseudonimami kryją się prawdziwi ludzie - Małgorzata Południak - dla jasności :)

      Usuń
    3. Małgosiu, bardzo Ci dziękuję, że pamiętałaś o Kalimbowianach :).

      Usuń
    4. No pewnie ze prawdziwy :) .... Kalimba gra, Karol recytuje a scenografią są Krzyśka grafiki .... chociaż tak naprawdę to są rysunki :)

      Usuń
    5. Anecie po prostu bardzo się podoba. Znamy się dobrze z polonistyki. Mogę zdradzić, prawda ? :)

      Usuń
    6. Karolu, jakbym śmiała zapomnieć :) popychałam się z Krzysztofem kiedy zawieszał prace... tak się wzajemnie edytowaliśmy, aż w końcu zaczęło nam znikać to i tam to... hehe

      ale wszystko jest jak się patrzy!

      Usuń
    7. Mówiąc, że prawdziwy wykazuję swoją radość z przebywania i odczuwania, muzyka Kalimby świetnie dopełnia nastrój spotkania.

      Usuń
    8. dokładnie, z Małgosią się zaedytowaliśmy ;)
      Na końcu wybrałem piosenkę "Zejście", która jest dodatkiem na płycie. Dla mnie jest niesamowita

      Usuń
    9. Dziękuję Wam, że tak pięknie ta wystawa została popchnięta. Wiesz, Krzyśku - dobrze, że "Zejście"... "Maria" mnie przeszywa, a z Leszkiem czuję się związany. Nie z kreacją, ale z człowiekiem. Z kości i krwi. Jakby był obok mnie, cały czas - w tej kawiarni "Zimowa"... Nie potrafię tego opisać, ale nie mam wątpliwości, że jest to bliskość.

      Usuń
  25. witam wszystkich, wszystko już powiedziałem co miałem do powiedzenia jestem szczęśliwym posiadaczem tej książki jeszcze raz Wam gratuluje Krzysiu i Karolu piękna sprawa
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. dzisiaj nie dam rady, zajrzę po powrocie, pozdrawiam wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Pozdrawiam Cię także :)

      Usuń
    2. Oczywiście, zapraszamy i pozdrawiamy :).

      Usuń
  27. A czy myślicie o tym, zeby zrobic coś jeszcze wspólnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robić! Spóźniony - nieusprawiedliwiony najserdeczniej pozdrawia Autorów i Organizatorów.

      Usuń
    2. Jacku mam pomysł na kolejny wspólny projekt, poczekamy aż dojrzeje :) nie ma co się spieszyć :)


      Jarosławie witaj serdecznie! :)

      Usuń
    3. Oczywiście! Mierzymy się z nowymi formami - proza, korespondencje. Ale wiersze rodzą się cały czas, Jacku. Choćby takie, jak te:

      http://karol-samsel.blogspot.com/2012/04/zywotniki.html
      http://karol-samsel.blogspot.com/2012/04/jetka.html

      Krzysztof przygotowuje nowy projekt, o którym wciąż jeszcze spokojnie nie porozmawialiśmy. Ale to może być dobre i ważne :).

      Usuń
    4. Karol ten projekt wciąż dojrzewa, ale dziś wracając z pracy "złapałem" pewną koncepcję, zobaczę co da się z tego wycisnąć :)

      Usuń
    5. Ten projekt bardzo mnie przekonuje i kiedy się spotkamy, musisz przeczytać mój poemat "Miasto" - jest być może tym, o czym mówisz :). Ale jestem ciekaw Twojej nowej koncepcji...

      Usuń
    6. Karolu spotkamy się w maju w Miłosławiu :)

      Usuń
    7. Bardzo się cieszę. To sobie pogadamy, Krzyśku :)

      Usuń
  28. Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, Jarku. Cieszę się, że Ci się podoba. To już zupełnie inne historie od tych z Altissimum :). Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Jarosławie a wybierasz się może na wielogłos poetycki do Miłosławia? Fajnie byłoby się tam spotkać :)

      Usuń
    3. I ja pozdrawiam z podziękowaniem za solidną porcję mądrego pisania, Karolu.

      Usuń
    4. Ja w kazdym razie się wybieram do Miłosławia ...... :)

      Usuń
    5. Ja nigdzie się nie wybieram, Krzysztofie. Przykro mi. Małgosia wie, z jakich powodów. Wierzę, że niebawem sytuacja się odmieni i będę mógł uczestniczyć w spotkaniach. Na razie myślami przy Was.

      Usuń
    6. Jarosławie, rozumiem i mam nadzieję do miłego zobaczenia za czas jakiś :)

      Usuń
    7. Dziękuję, Jarku. Chciałem powiedzieć, że moja przyjaciółka, Iwona, zachwycona jest Twoimi wierszami. Pozwoliłem sobie pokazać jej "Z motyką na holgę". O mnie najczęściej mówi, że nie rozumie :).

      Abiectum powstawało miesiąc - i było także solidną pracą. Rozcinaniem. Dobrze, że już ten czas minął. Żal, że ten czas minął. Na pewno rozumiesz :).

      Usuń
    8. Tak, Jarek jest usprawiedliwiony - zawsze mu wybaczam, że nie może :*

      Usuń
    9. Ale wirtualnie zawsze zwarty i gotowy!

      Usuń
    10. To dla mnie duża radość, Karolu - uściskaj Iwonę ode mnie. PS Rozumiem. Pozornie pisanie do grafiki Krzysztofa wydaje się samograjem i dlatego tym trudniej precyzyjnie rozcinać, i tak rozciąć, żeby niczego wartościowego nie naruszyć, nie uszkodzić; żeby trafić i nie uchybić.

      Usuń
    11. PS To, w czego kontekście puszczasz oczko, akurat jeszcze mogę :)

      Usuń
    12. Uściskam, niedługo się z nią zobaczę :). Właśnie przez to, że Krzysztof jest tak sugestywny, tak trudno wypośrodkować w jego "obecności" głos, zrównoważyć proporcje. Można łatwo stać się zbyt krzykliwym, lub wyciszyć siebie, co gorsza - stłumić. Mnie wielokrotnie napadały wątpliwości, czy nie oddalałem się od Krzyśka, ale wierzę, że nie. Starałem się pozostawać w jego orbicie. Słyszeć jego głos. Podobna historia do tej o Syrenie i Odyseuszu, prawda? ;)

      Usuń
    13. :) Sznury były wystarczająco mocne, Karolu.

      Usuń
  29. Piątka i ósemka wygrywają po pierwszym czytaniu, a wizualnie najbardziej poraża "Twórca". Trzymam kciuki za obu autorów... oby nigdy nie zostali twórcami ;) A.Z.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ósemka to jeden z wierszy przygotowujący epilog. Zapowiadających listy do ojca, zawarte w zakończeniu książki. Mnie najbardziej porusza "Przemijanie" - myślę, że nie udało mi się udźwignąć wielkości tej grafiki Krzysztofa. Jest po prostu esencją. Nie grozą, ale jej esencją. Nie końcem, ale jego esencją. Musisz wiedzieć, Krzyśku. Nie miałem okazji jeszcze Ci tego powiedzieć :). Dziękujemy

      Usuń
    2. Tak! "Przemijanie" przeszywa do szpiku kości, a Karol brawurowo udźwignął wielkość tej grafiki i coś mi się głupio wydaje, że udźwignął jedną ręką, przy pomocy jednej głowy.

      Usuń
    3. Właśnie ten "ojciec" przyciągnął moją uwagę w kilku wierszach, dośc mocno, znak że musze sięgnąć po całość :)
      Przy okazji witam wszystkich serdecznie :)

      Usuń
    4. Witaj Tomku :) tak, ten ojciec jest zupełnie nieprzypadkowy, zapraszamy do przeczytania całości, zwłaszcza do epilogu. Nie wiem, czy mogę tak powiedzieć - ale jest to chyba opowieść o ojcu, dla ojca, przeciw ojcu. Wszystko jednocześnie - przede wszystkim z miłością do niego.

      Usuń
    5. Karol pięknie to ująłeś.

      Usuń
    6. zaskoczyłeś mnie słowami że "z miłością do niego", mogę się mylić nie znając dalszej częsci, ale mam wrażenie tej miłości dość trudnej, milczącej, surowej i twardej, tym bardziej, że na tych rysunkach Krzysztofa męskie twarze są surowsze.

      Usuń
  30. Witam, dobiegłam :)Gratuluję i kontempluję ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłej wystawowej podróży Sago :))) Choć pewnie okaże się bolesna...

      Usuń
  31. Wy się chyba w korcu maku wyszukaliście; tak bardzo wasz styl do siebie pasuje. Jestem pod ich wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ... Dana ... więc artpub jest korcem maku ;))

      Usuń
    2. Korzec piękna rzecz, mak jeszcze piękniejsza. Najpiękniej jednak - odnaleźć się :). Dziękujemy...

      Usuń
    3. Zakładam, że my wszyscy jesteśmy bydełkiem rogatym i hojnie obdarzonym, Jacku.

      Usuń
    4. :)) ... hojność to pojęcie względne ;) ... ale może być że jest jak mówisz ;)

      Usuń
    5. Pytanie - zwierzyna poświęcona czy niepoświęcona, Jarku? :)

      Usuń
    6. Konwersacje z Karolem dały mi niezłego powera Sago :)

      Usuń
    7. Nie wątpię :).
      Te prace krzyczą. Są mi bardzo bliskie. Trafiają w moje niewypowiedziane myśli.

      Usuń
    8. Zwierzyna poświęca się nieustannie, Karolu :)

      Usuń
    9. Powinniśmy się od niej uczyć, Jarku :)

      Usuń
    10. Dziękujemy, Sago. Jeśli trafiają w niewypowiedziane, to znaczy, że robi się niebezpiecznie. Przynajmniej zazwyczaj tak było dotychczas w literaturze...

      Usuń
  32. Własnie przeczytałem 6 .... działa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szóstka Abiectum to mój ulubiony wiersz z tej części :)

      Usuń
  33. Pierwszy z wierszy o ojcu, Jacku. Bardzo blisko Kafki, którym zaraziłem Krzysztofa. I wiem, i bardzo się cieszę - ulubiony Krzyśka. Pamiętam, jak tłumaczyłem Ci go Krzyśku w samochodzie do Ostrołęki. Na wernisaż w galerii. Linijka po linijce. I jak bardzo chciałem, żebyś wszystko dobrze zrozumiał... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak Kafka to jest nie byle co ... w Krzyśka rysunkach jest dużo tego przytłoczenia światem co u Kafki .... aż dziwne, że dopiero Ty go zaraziłeś.

      Ja swego czasu zachwycałem się prozą poetycką Fernando Arabala .... siedzi we mnie do dziś

      Usuń
    2. Jacku ja znałem wcześniej Kafkę z lektur szkolnych, ale "List do ojca" Kafki zrobił na mnie takie wrażenie, że dwa tygodnie dochodziłem do siebie... Myślę, że od tamtej pory przeżywam wszystko dotkliwiej

      Usuń
    3. Teraz czas na moje spotkanie z Arabalem :). Jeszcze się nie spotkałem z jego pisarstwem, Jacku...

      Chciałbym, żeby Krzysztof kiedyś pomyślał o cyklu inspirowanym kolejnymi cytatami z listów Kafki. To, jakby zinterpretował kolejne etapy jego odosobnienia, związania, uwalniania trucizny, myślę, że mogłoby okazać się fenomenalne.

      Usuń
    4. To Kafka był lekturą? .... za moich czasów nie był, ale dzieki lekturom odkryłem według mnie jednego z najlepszych pisarzy, Josepha Conrada ..... jego obserwacje ludzkiej natury są cały czas aktualne ..... no i niesamowity klimat jego powieści

      Usuń
    5. Karol ... właściwie czytałem dwa tomiki, które były wydane w latach 80tych ... wtedy nie było łatwo zdobyć dobre książki ..... Te tomiki to "Jądro szaleństwa" i "Baal w Babilonie" ... polecam

      Usuń
    6. Koniecznie odnajdę, dziękuję Jacku. A autor, mógłbyś? Z Conrada piszę doktorat - najbardziej poruszył mnie Axel Heyst ze "Zwycięstwa", to jest mój bohater Conradowski, żałuję, że mam już tę książkę za sobą.

      Usuń
    7. Znalazłem coś dla Ciebie, zerknij tu: http://www.poema.art.pl/site/itm_174391_fernando_arrabal_jadro_szalenstwa_ksiega_leku_pelna_wersja.html

      Usuń
  34. Witam
    obejrzałam i przeczytałam w skupieniu
    świetna synchronizacja jestem pod wrażeniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witamy, Anno. Dziękujemy. To miało być całością - jak u Słowackiego: wszystko miało "gadać ze sobą dziwnym, nowym językiem". Naprawdę wszystko :).

      Usuń
  35. Uff... Oby więcej tak wyśmienitych wernisaży, oby jak najwięcej.

    OdpowiedzUsuń
  36. Dodam, że jestem zauroczony i mogę tylko pięknie podziękować za tę ucztę, za balsam na skołatany łeb.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To my dziękujemy. Krzysiek zapewne z Charleville. Ja z "Czarciej Chaty" na Zachodnim. Pięknie nas rozrzuciło :).

      Jarku, Iwona Cię serdecznie pozdrawia. Siedzi naprzeciwko mnie :).

      Usuń
    2. Z irlandzkiego Charleville chociaż chciałbym kiedyś z francuskiego, gdzie mieszkał Rimbaud :)))

      Usuń
    3. Podziękuj jej, Karolu i powiedz, że nic tak nie cieszy jak empatia czytelnika, tym bardziej czytelniczki :)

      Usuń
  37. Moi drodzy, czas na mnie ..... Dziękuję za świetny wieczór i zyczę mnóstwa dobrego .... Dobranoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śpij przy dużym i miękkim, Jacku.

      Usuń
    2. dobrej nocy Panowie, ja też powoli się zbieram, jutro do pracy czas :)

      Usuń
    3. Jarek, chyba przy dużych i miękkich ;)))) ....

      Usuń
    4. Przy dużym i miękkim, Jacku. A Tobie, Krzyśku - dobrej nocy. Dobrej nocy, Jarku. Mnie czas wsiąść w pociąg.

      Ale cały czas będę powracał do Artpubu. Dziękuję za dzisiejszy, wspaniały wieczór. Małgosi, Jackowi - wszystkim, którzy zechcieli podzielić się z nami, autorami wystawy swoim słowem, tym, którzy postanowili Abiectum zobaczyć.

      A zatem - sobie ośmielam się życzyć szerokiej drogi, Wam zaś długiej i spokojnej nocy.

      Usuń
    5. No, nie rozwalaj się na obu, Jacku! Bądź delikatny przez sen.

      Usuń
    6. Dobrej nocy, Krzysztofie. Dziękuję!

      Usuń
    7. dobrej podróży Karolu i do zobaczenia niebawem :)))

      Usuń
    8. Szerokiej, Karolu. Wyboista nie zaszkodzi.

      Usuń
    9. szerokiej drogi, dosłownie ( choć ta po torach wypada, jak rozumiem) i w pzrenośni, tu ciągle trzeba szrzej :)Gratuluję serdecznie pióra i dziękuje za wiersze. Duet wielce udany stanowicie Panowie!

      Usuń
  38. Wspaniale, wspaniale!!!!...gratuluję autorom!...wracam do góry poczytać wiersze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, Panie Andrzeju! Tak się cieszę, że się poznajemy! Bardzo mi zależy na Pana zdaniu o tej książce i jestem szczęśliwy, że nasze drogi się krzyżują... :)

      Usuń
  39. ...niestety jestem spóźniona ale bardzo chciałam zajźec...wybaczcie ,ze dopiero teraz...gratuluję wspaniałych prac Krzysiowi i cudownych wierszy Karolowi...jesteście pełni wraźliwości co czuje sie w kazdej pracy...wspaniale ,że nie wszyscy ludzie wpadają w kołowrotek jakim bywa życie -czasem trzeba się zatrzymac-gratuluje serdecznie -mam nadzieje ,ze osobiście w Wawie pogratuluje :)
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Dobrywieczór, jeśli jeszcze można .... dotarłam, Przepraszam że tak późno...i jeszcze utkwiłam tam na górze... na górze przemysleń rysowanych , pisanych..Trudne sprawy są też ludzkimi...bardzo cięzko czasem nawet mówic na ich temat...To wszystko znajduje odbicie bardzo wyraźne w rysunkach. Duet stanowicie Panowie bardzo dopasowany. Wracam, mam tam ulubinych kilka wersów irysunków, jak Twórca na przykład ...

    OdpowiedzUsuń
  41. Witam Panów,
    Spragnionych napoić...
    Jakbyscie z jednego źródła byli - pili.

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie mogłam wczoraj ( byłam w podróźy), więc czynię to dzisiaj. Gratuluję Autorom :) Wybitne dzieło! Spójne, bardzo intymne a jednak uniwersalne. Mówi o rzeczach ważnych. Nigdy więc nie zestarzeje się. Wspaniały język - poetycki i graficzny. Zresztą - tu nawet grafika jest poezją, a słowo poetyckie pięknym, plastycznym zapisem. Pięknie współbrzmią te dwa głosy, jak w doskonałej fudze J.S. Bacha. Podziwiam. Jestem dogłębnie wzruszona i zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  43. wciąż się zapoznaję, nie można ogarnąć od razu, więc czynię to na raty. wciąga bardzo, świetnie zgrane Panowie, dobra robota :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Gratuluję i cieszę się serdecznie !!!!!!!!!

    broda502

    OdpowiedzUsuń
  45. Cóż za wernisaż. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  46. Fajne...Pełna harmonia poezji i grafiki (a co tam, podmaślę autorom bardziej: bardzo fajne). :)

    OdpowiedzUsuń
  47. jestem tu już drugi raz...wielkie intelektualne przeżycie... gratulacje !!!

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane i widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora