piątek, 14 lutego 2014

Krótkie historie o niej - Marta Kołodziejska



Marta Kołodziejska
Urodzona  w  1979  roku  w  Świnoujściu.   Absolwentka  Liceum  Plastycznego  im.  Constantina  Brancussi w Szczecinie.  Studia w Wyższej Szkole Sztuki Użytkowej w Szczecinie.  Dyplom z wyróżnieniem w 2006 roku w pracowni wklęsłodruku prof. Marii Radomskiej-Tomczuk oraz wypukłodruku prof. Andrzeja Załęckiego. Stypendystka Prezydenta Miasta Szczecina, stypendia artystyczne WSSU oraz nagroda Marszałka Województwa za najlepszy dyplom uczelni artystycznych w 2006 roku.

Uczestnik wystaw zbiorowych (m.in. Rostock (grafika), Szczecin (rysunek, malarstwo), Kraków (plakat), Tarnów (rysunek), Moskwa (plakat), Brollin (grafika użytkowa), Glusted (grafika), wymiany młodzieżowej (Liban - Jordania - Syria 2004 r.),  akcji  artystycznych  (m.in. „Muszla  Fantastyczna”,  „Deptak  Bogusława”) i aukcji charytatywnych (aukcje internetowe, przekazywanie obrazów na aukcje charytatywne organizowane przez  Lions  Club  Rainbow  Bridge  Szczecin).  Autorka  wystaw  indywidualnych  w  Szczecinie,  Świnoujściu i Kaliszu Pomorskim.

Od  2007  roku  asystentka  w  pracowni  grafiki  warsztatowej  Wyższej Szkoły Sztuki Użytkowej w Szczecinie, a następnie w Akademii Sztuki w Szczecinie.

Kobieta – odwieczne źródło natchnienia, inspiracji i  rozważań.  Zmienna  i  kapryśna,  wyniosła,  kochająca i niezwykle silna, choć delikatna. Dlaczego taka jest? Czym są jej smutki, zmartwienia, problemy? Ten wielopłaszczyznowy świat to także świat Marty Kołodziejskiej, artystki, która w sposób metaforyczny odsłania fragmenty swojej i nie swojej rzeczywistości. Poprzez niedopowiedzenia pozostawia widzowi przestrzeń własnych interpretacji i prowokuje do dyskusji.
http://variart.org/galeria/3106-_marta_.htm
https://www.facebook.com/profile.php?id=100004503210166&fref=ts
kontakt: marta@kolodziejska.com





Owner of a lonely heart z cyklu All About Her 
miękki werniks, ok. 112 x 167, 2012 
© Marta Kołodziejska






 Bez tytułu'1
monotypia, 100 x 70, 2013
© Marta Kołodziejska






Love me!’1
monotypia, ok. 100 x 120, 2013
© Marta Kołodziejska






Love me!’2
monotypia, ok. 100 x 120, 2013
© Marta Kołodziejska






Love me!’3
monotypia, ok. 100 x 120, 2013

© Marta Kołodziejska






Bardziej Profanum niż Sacrum’1
akwatinta, ok. 215 x 80, 2013

© Marta Kołodziejska






Bardziej Profanum niż Sacrum’2
akwatinta, ok. 215 x 114, 2013
© Marta Kołodziejska
Bardziej Profanum niż Sacrum’2
detal 1

Bardziej Profanum niż Sacrum’2
detal 2















Bardziej Profanum niż Sacrum
akwatinta, ok. 215 x 114, 2013
© Marta Kołodziejska






Odejdź!’1
monotypia, ok. 100 x 150, 2013

© Marta Kołodziejska 






Odejdź!’2
monotypia, ok.100 x 150, 2013
© Marta Kołodziejska






Obrażona
odprysk, ok. 110 x 120, 2012

© Marta Kołodziejska






Bez tytułu'2
monotypia, akwatinta, ok. 114 x 170, 2013
© Marta Kołodziejska






Empty hands
monotypia, ok. 100 x 170, 2013
© Marta Kołodziejska






The end
akwatinta, 100 x 70, 2012
© Marta Kołodziejska






Too much!
odprysk, ok. 85 x 120, 2012
© Marta Kołodziejska






Feel blue
akwaforta, monotypia, ok. 114 x 174, 2013
© Marta Kołodziejska






Nothing z cyklu Between Us
odprysk, akwatinta, 80 x 154, 2013 

© Marta Kołodziejska 






Something z cyklu Between Us
akwatinta, ok. 80 x 150, 2013 
© Marta Kołodziejska







Gorset
monotypia, ok. 99 x 151, 2013
© Marta Kołodziejska






Speak With Me
technika mieszana, monotypia, ok. 69 x 98, 2013
© Marta Kołodziejska







All about Her’1 z cyklu All About Hertechnika mieszana (akwaforta, akwatinta, miękki werniks, odprysk), wym. ok. 112x200 cm, 2012-2013
© Marta Kołodziejska






Double Identities’3
akwatinta, ok. 100 x 70, 2012
© Marta Kołodziejska






All about Her’2 z cyklu All About Her
akwatinta, miękki werniks, ok. 100 x 70, 2012-2013

© Marta Kołodziejska





www.katie.com
miękki werniks, akwatinta, ok.100 x 130, 2012
© Marta Kołodziejska






What Else I Can Do To Make You Happy Babe?
technika mieszana (monotypia), 228 x 152, 2013
© Marta Kołodziejska


detal 1
detal 2
detal 3





104 komentarze:

  1. Witam serdecznie na kolejnym wernisażu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, Janku! Dobrego wieczoru Tobie i wszystkim uczestnikom :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiaj prezentujemy artystkę mało obecna w internecie, ale mam nadzieję, że na wernisażu zaraz się zjawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sądzę - wszak "Speak With Me" dobitne i wiele obiecujące :)

      Usuń
  4. Moja Grażka mówi, że "Obrażona", a ja myślę, że nie tak bardzo i "Something" is "Between Us".

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że obrażona tylko na grafice, bardzo dobrej z resztą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobry wieczór :) Przepiękne są te koronkowe monotypie. Gratuluję ciekawej wystawy Artystce i Jankowi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Marysiu,
      Koronkowy nosorożec robi niebywałe wrażenie w bezpośrednim spotkaniu.

      Usuń
    2. Witaj Janku :) I format ,widzę, jest słuszny. Bardzo piękne i wysmakowane prace!

      Usuń
  7. Podejrzewam, że pracuje nad uśpieniem dziecięciów, dlatego może się troche spóźnić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem i wiecie, jestem zakochana w nosorożcu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj.
      a widziałaś żywego?
      znaczy na żywo?

      Usuń
    2. Ach, pewnie nie, Ty wszak na wyspie...

      Usuń
    3. ...i ciut dalszej, niż Wolin.

      Usuń
    4. w Dublinie w ZOO są trzy noski :)

      Usuń
    5. ale pewnie nie biegają w koronkach...

      Usuń
    6. No nie, bardzo żałuję, mogłabym dla nich coś wydziergać :)

      a Ty w swojej kolekcji obrazów masz nosrożca?

      Usuń
    7. Na razie tylko jedną kotkę, której kiedyś jedna pieska skróciła ogonek. Robi sie drugi obrazek z tą samą kocurką,. Nosorożca na razie nie widać.

      Usuń
    8. Może się jednak zdecydujesz? Namawiam ::P

      Usuń
    9. Może jeśli mi się kiedyś poprawią warunki lokalowe - taki duży zwierz, to jednak wymmaga odpowiedniego formatu. W aktualnych warunkach większego niż 60 x 70 nie ogarniam niestety...

      Usuń
  9. serdecznie przepraszam za spóźnienie, szczerze powiedziawszy od pół godziny ślę rozpaczliwe fluidy w stronę Janka bo nie mogłam nic napisać....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Marto, ale widzę, dałaś radę :)

      Usuń
    2. Witaj Marto, widać już Ci się udało. Dzięcięcia uśpione?

      Usuń
    3. Dziękuję, Marto, za radowanie mojego kaprawego oka.

      Usuń
  10. Oglądam od godziny, pozbyłem się w końcu Walentynek i mogę na spokojnie napisać. Świetne prace, trudno nie zwrócić uwago na nosorożca. Tym bardziej, że Małgorzata ma obsesję na punkcie rhino!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mam, mam, dzięki, że zajrzałeś :)

      Usuń
  11. Witam serdecznie. Z przyjemnością oglądam te prace. Każda intryguje. Najdłużej zatrzymały mnie "Speak with me" i "Nothing". Gratuluję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Biedny starszak sam zasnął bo ja się mocowałam z komputerem.... zupełnie się nie nadaję do tych nowoczesnych wynalazków ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to trochę dziwne, bo zdawało mi się że młodzi to bez żadnych problemów kliku kliku, trzasku prasku, a wychodzi, że czasem mnie, staruchu lepiej to idzie...

      Usuń
    2. Janku jak widzisz - ja wymykam się wszelkim schematom...
      Pracuję w klasycznych technikach i z tymi nowoczesnymi mam na bakier ;)

      Usuń
    3. A od schematów, to trzeba uciekać. Niematotamto.

      Usuń
  13. bardzo dziękuję, jest mi niezmiernie miło poczytać pochlebstwa :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nothing ma dla mnie szczególne znaczenie....

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze mi "All about Her" mało - chciałbym się więcej dowiedzieć, mimo że łono wymowne i piersi gibkie.

    OdpowiedzUsuń
  16. All about Her to opowieść o współczesnej kobiecie. Takiej, która poruszając się w sztywnych, odgórnie wyznaczonych ramach; pomimo wielu trosk, zabiegania, zapracowania pragnie czasem okryć się koronkami i pozostać delikatną, subtelną i trochę tajemniczą istotą.

    OdpowiedzUsuń
  17. mimo wszystko sylweta zgarbionej i nieco stłamszonej postaci...a jednak w koronkach...

    OdpowiedzUsuń
  18. zresztą tych babeczek powstał cały cykl. Każda, pomimo tego, że taka sama (postać) odziana jest w inne "szaty"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się ten cykl niezmiernie podoba (te obrazy, które widziałem), dlatego jeden z nich wziąłem na plakacik.

      Usuń
  19. Tylko trochę ciężko się toto fotografuje... bo wielkie... i na zdjęciach zdycha całe ziarno, cała faktura :(

    Ach... gdyby ktoś kiedyś wymyślił skaner o szerokości półtora metra.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy fotografowaniu największy problem, to równo oświetlić takie hektary...

      Usuń
    2. a taki skaner, to podejrzewam, że już ktoś wymyślił, tylko on pewnie tani nie jest.

      Usuń
    3. Jak będę w Szczecinie, mam nadzieję załapię się na Twój wersniaż, albo chociaż na jakieś indywidualne widzenie :)

      Bardzo podoba mi się to co oglądam :) nawet nie potrafiłabym pozycjonować. Oczywiście Rihno u mnie zawsze będzie na pierwszym miejscu :) widziałam już wcześniej w relacji z wernisażu :)

      Usuń
    4. Mój przystojniak....
      to taki nagły przebłysk... Zrobiłam go na plenerze malarskim. Pojechałam tam wiedząc, że zrobię nosorożca z koronki...
      To jest pewna moja odpowiedź... tytuł ma niebagatelne znaczenie ;)

      Usuń
    5. Rozumiem, to tak jak ja wiem, dlaczego w mojej twórczości musiał zaistnieć cykl z nosorożacem w tle :)

      Usuń
  20. w Szczecinie największy ma 90 cm :( MAŁO!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas, we Stargardzie nawet nie wiem, czy gdzie mają większy, niż A3.
      Może trzeba większego skanera szukać we większym mieście? Najbliżej do Berlina.

      Usuń
  21. Trafiłem tu spóźniony za co przepraszam ale jestem pod ogromnym wrażeniem prac Marty Kołodziejskiej, gdzie kobiecość jakby wysuwa się na pierwszy plan i tak, prace, które mnie najbardziej zachwyciły to:

    Owner of a lonely heart - za kobiecość, którą kocham,
    Speak With Me - za te przenikanie widm, które określają nasze relacje,
    All about Her’1 - za zwielokrotnienie kobiecości.

    Gratuluję Marcie jej talentu i świetnych prac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że znalazłeś czas. Dziękuję

      Usuń
  22. Jestem na tak! Chciałabym to wszystko zobaczyć "twarzą w twarz", bez pośrednictwa monitora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie 'twarzą w twarz' :)

      Usuń
    2. Przypuszczam, że się nie mylę - nosorożec zapewne podbił Twoje serce Małgoś :)

      Usuń
  23. Serdecznie dzięki

    zielonemaliny, Twój komentarz potraktuję wyjątkowo osobiście ponieważ właściwie wszystkie prace to takie bardzo osobiste wycinki z mojego życia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i powiem jeszcze, że sprawiłaś mi ogromną radość swoimi pracami...

      Usuń
    2. bardzo się cieszę :) każda na sprzedaż :D:D:D

      Usuń
  24. och no szkoda że się nie poznałyśmy dwa miesiące wcześniej :)
    Wszystko wisiało w galerii stacjonarnej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto nic straconego, mam nadzieję nadrobimy :)

      Usuń
  25. To tylko 2 miesiące?
    A wydaje mi się strasznie dawno...

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie widziałem wtedy żywej Marty, bo nie mogłem być na wernisażu, ale żywego nosorożca tak...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak widziałeś żywego, maluj, wiesz, nie ma przymusu, ale...

      Usuń
  27. no właśnie... może na następnej wystawie uda nam się spotkać :D

    Jednakże i tak bardzo Ci dziękuję za to że byłeś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a co to za łopian ogromny, na którym się wylegujesz na zdjęciu we folderku?

      Usuń
  28. a to taki liścior, który przywiozłam z Danii z pleneru...
    Rosło to bydlę w ogródku u gospodarza... Ofiarnie mi go podarował uprzednio ścinając siekierą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to jak w ogródku, to może i jadalne?

      Usuń
  29. Dobry wieczór wszytkim. Autorkę całuję po stopach. :) bo trafiła mnie cyklem "Love me" i monotypią"Too much!" prosto w usta. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Too much" bardzo ciekawą jest, bo bardziej przypomina suchą igłę czy coś w tym rodzaju, niż monotypię.
      W ogóle bardzo fajne prace. Gratuluję Marto!

      Usuń
    2. Witaj, Janku! Kopę lat... :)

      Usuń
    3. Janku.. to nie jest monotypia... to odprysk...ale nie taki klasyczny - cukrowy...tylko mój własny...
      Aby oddać to co nosiłam w głowie.. tą malarskość, pociagnięcia pędzlem, musiałam sobie wymyślić własne medium.
      Powstało coś na bazie odprysku olejowego....
      efekt jest bardziej swobodny, naśladujący właśnie malowanie pędzlem, chlapnięcia tuszem, lawowanie....

      Usuń
    4. Poprawiłem podpis, przepraszam za pomyłkę.

      Usuń
  30. Żeby było wiadomo, o jaki liścior chodzi, to tu też jest to zdjęcie:
    http://www.galeriakapitanska.pl/Artysci/MARTA-KOLODZIEJSKA

    OdpowiedzUsuń
  31. hahaha! No to się cieszę, zawsze lubię trafiać prosto w sedno...eee... prosto w usta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, wszak mamy jeszcze niecałe 2 godziny walentynek... :)

      Usuń
  32. Witam serdecznie, przepraszam za spóźnienie.
    Ogromnie ekspresyjne, przejmujące prace. Wspaniałości!
    Gorset - bardzo wymowny,
    Speak With Me - samo sedno,
    All about Her - wielowarstwowy, wspaniały cykl,
    i Too much! - fantastyczne!

    Gratuluję Autorce:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Pora powoli się żegnać
    Dziękuję Autorce za udostępnienie świetnych prac naszej galeryjce,
    Gościom dziękuję za przybycie,
    Zapraszam za dwa tygodnie na kolejny wernisaż, a w dowolnej chwili do obejrzenia którejkolwiek z dotychczasowych wystaw.
    Dobranoc.

    OdpowiedzUsuń
  34. ….a teraz udało mi się coś napisać……. Marta: gratuluję wystawy :) Najbardziej mnie ujmują (oprócz nosorożca) prace bardziej profanum…. :) pozdrawiam, byłam wcześniej ale nie dałam rady nic pisać, co bym nie robiła :( yss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Izo.
      Marta tez miała z początku jakies problemy z komunikacją, Może to jaka burza magnetyczna nad Szczecinem?

      Usuń
  35. jeżeli nie idziesz to mogę posiedzieć chwilę :) yss

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajnie, że fota z liściem się podoba :] w sumie to jak tak sobie filuję, to można to było ciut obrobić.

    OdpowiedzUsuń
  37. wiesz... zawsze możesz :)
    nie idę.... pracuję jednocześnie nad obróbką zdjęć prac przeróżnych.....

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja zaraz idę spać… Ty patrz, są fani nosorożca a tak marudziłaś że się nikt na nim nie pozna :) yss

    OdpowiedzUsuń
  39. zobaczymy czy się na nim poznają na Triennale.. .wszak to dla NICH go robiłam ;)

    wciąż czekam na ogłoszenie dat przyjmowania prac.....
    Ale faktem jest, że nosorożec zdobył wierną rzeszę wielbicieli i fanów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałem, czy go nie dać na plakat...

      Usuń
    2. coś TY! Jeszcze by mu woda sodowa do głowy uderzyła! Już i tak chłopak znany w Europie jest.....

      Usuń
    3. No i dałem miłą panią w czerwieni...

      Usuń
  40. Okaże się, że na wczoraj.
    Ja sobie domowo wyklejałam wczoraj tzw technikę mieszaną ;) nie wiesz jak bezpiecznie zawerniksować pastele olejne? :D yss

    OdpowiedzUsuń
  41. o choroba.. zupełnie nie moja bajka... ale Pan ze Skali okazuje się być wyjątkowo pomocny w kwestach technicznych... ostatnio dobrze doradził mi z tym w jaki sposób utrzymać na płótnie obraz, który za wszelką cenę chce z niego spaść....

    OdpowiedzUsuń
  42. jakoś sobie poradzę :) użyłam m.in właśnie pasteli, tzn wiesz, to są pastele olejne moich dzieci, akurat leżały ;) czy pan ze skali doradził okręcenie obrazu streczem? muszę uciekać z racji zimna, zatem dobranoc i owocnej dalszej pracy życzę. :) yss

    OdpowiedzUsuń
  43. dobranoc, miło Cię było poczytać....

    OdpowiedzUsuń
  44. byłam też sporo wcześniej, ale blog nie chciał współpracować… :/ nic nie mogłam pisać. hej :)

    OdpowiedzUsuń
  45. ja też nic nie mogłam pisać! Janku, składamy reklamację :D

    OdpowiedzUsuń
  46. To nie ja, ino jakieś chochliki-elektryki... Ale jak ich złapie, to im przetrzepię... co trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  47. chętnie popatrzę. Może jakaś praca powstanie ciekawa ;)

    Tymczasem pożegnam się już jeśli pozwolisz...
    Kto wie ile razy w nocy będę wstawać do dzieciarni... Dziś sama się sobie dziwiłam, że zdążyło mi się wogóle coś przyśnić tyle pobudek miałam!

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo ciekawe i ładne prace... Gratuluję wystawy...!

    OdpowiedzUsuń
  49. Niezwykłe to prace. Mnóstwo w nich emocji, a czasem ciszy wielkiej, wszechmocnej.. Wspaniałe. Gratuluję seredecznie. JWS

    OdpowiedzUsuń
  50. Przepiękne, poruszające prace.

    OdpowiedzUsuń
  51. Wspaniała wrażliwość na formy, wielka dojrzałość artystyczna. Przyjemność oglądać taki grafiki.
    Pozdrawiam AUTORKE

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane i widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora