piątek, 21 grudnia 2012

Piotr Pasiewicz - W nici (pod)świadomości



Piotr Pasiewicz - urodzony w 1979 w Łodzi. 
Twórczość w zakresie grafik warsztatowej, rysunku, performance, wideoartów i krótkich form filmowych . W 2011 otrzymał stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Ma na swoim koncie liczne wystawy zbiorowe i indywidualne między innymi eksponował swoje prace w Galerii Manhattan w Łodzi 2003, Pałacu Scheiblera, Muzeum Kinematografii w Łodzi 2006, Muzeum Książki Artystycznej w Łodzi 2008, Festiwal Fluo Session 2’  w Łodzi 2008 ,Muzeum w Sieradzu 2008 ,Festiwal Firmament - Kielce 2009,, V Festiwalu Dialogu Czterech Kultur 2006, IV Międzynarodowym Festiwalu Animacji Reanimacja 2007, w Instytucie Historii Sztuki we Wrocławiu 2007 i w Łodzi 2009, Urzędzie Miasta Łodzi 2006. Mazowieckie centrum sztuki współczesnej ,,Elektrownia" w Radomiu 2010, IFF -€“ Interdisciplinary Fringe Festival we Wrocławiu 2011 ,14 Międzynarodowe Trienale Małych Form Grafiki Polska 2011, Łodź , , 6 Festiwal Kina Niezależnego "OFF jak gorąco" w Łodzi 2010,Art Center w Łodzi Festiwal Underground.PL 2009 - Białystok,Festiwal Dom  w Tykocinie 2010 ,Galeria ImpART w Wrocław 2011 ,Galeria Arttrakt w Wrocławiu 2011, Muzeum w Głownie 2012 ,Muzeum Sztuki Współczesnej we Wrocławiu 2012

Od autora

Gdy byłem maleńki, w słoneczne dni, grzebałem w ziemi pod balkonami łyżeczką stołową , szukając skarbów przeszłości. Z niedowierzaniem przyjąłem fakt o bezużyteczności tych rzeczy, wszak dla mnie były wartością dodaną do okresu mojego dzieciństwa. Ciekawość, poszukiwania warstw w ziemi i odkrywanie przedmiotów, kształtów pozostały ze mną. Nigdy z tego nie wyrosłem, lecz wrosłem w to całym sobą tak silnie, że czasem zdaję mi się, że gdybym widział tylko cienie  przedmiotów , nawet kwadrans po dwunastej, to z łatwością bym je dopasował. Kiedy byłem mały miałem zawsze brudne ręce od tych zabaw, dziś  między liniami papilarnymi zalega mi czasem, któryś z kolorów, który aktualnie stosuję w swoich pracach. Wychowałem się w Łodzi. To miejsce jest nie bez znaczenia dla mojej twórczości. To właśnie tu napotkane kształty stały się bezpośrednią inspiracją dla mojej sztuki transformacji rzeczywistości, jak najogólniej mógłbym ją nazwać. To niewinne grzebanie w ziemi, przemieniło się z czasem w ingerowanie poprzez sztukę, w to co napotkane, zastane i oczywiste. Moje „struktury przetransformowane” odwołują się do podstawowych, wszechobecnych w rzeczywistości form, jednakże, zostały przeze mnie  przeinaczone, według  zamysłu ukazania  ich w nowych odsłonach, kompozycjach, układach, które mają nadać  tym  że formom, zupełnie nowe znaczenia. Są one jakby kolejnymi odsłonami tych samych przedmiotów i kolejnymi ich transformacjami.
Uściślenia wymaga pojawiające się tu słowo transformacja, jako przemiana w której nie chodzi o samoistny proces zmian zachodzących w bytach, lecz jako operacje na nich samym dokonaną przeze mnie. Jest to próba znalezienia nowych form posługując się formami pierwotnymi, zarówno tymi wykreowanymi przez człowieka jak i naturę, w zupełnym oderwaniu od zasad świata materialnego czy roli samego przedmiotu . Celem jest takie wykorzystanie wszelkich kształtów i ich obróbka, by powstało dzieło oryginalne, zawieszone pomiędzy rzeczywistością i fikcją a zarazem scalone w jedność.  
 Piotr Pasiewicz

Żywotność form

W swoich obrazach Piotr Pasiewicz oddaje pulsowanie ekspresyjnych kształtów. Kontury uwidaczniają przedziwne istnienia, które dotąd były znane tylko wyobraźni. Artysta odkrywa i ujawnia ich obecność. Bada ich sekretny świat, starannie je prześwietlając. Ich wnętrza są bardzo rozbudowane. Skrywają w sobie plątaninę cienkich, misternych linii, snujących własną sieć. One składają się na komórki, tkanki, narządy. Pod czarną koronką przepływa krew. Kolejne organizmy nie są od siebie odizolowane, a tworzą system form połączonych. Otacza je żółta aura żywotności. Żółć i czerwień to witalność, energia, która jest przekazywana przez artystę jak płomienny impuls, od obrazu ku odbiorcom. Kojarzą się z nieokiełznanym życiem.
Formy nie zważają na to, że odbiorca pragnie je sklasyfikować według znanych mu pojęć. Prowadzą niezależną egzystencję. Wymykają się jednoznacznym interpretacjom. Po prostu SĄ, jako stworzenia ukryte pod powierzchnią myśli, snów, zdarzeń. Kreatury, które przedstawia twórca, nie mają określonych ról. Nie wiadomo, która z nich jest głównym bohaterem obrazu. Kształty są zawieszone w przestrzeni, często bez punktu oparcia. Tańczą. Pochłaniają się. Rozdzielają. Mordują. Unoszą się i upadają, we własnym rytmie, wyznaczonym przez rękę twórcy. Obrazy Pasiewicza są jak fabryka istnienia, pracująca przez cały czas: wydobywają się z niej kolejne stwory i przemieszczają się dalej, płyną, a wzrok stara się podążać za ich ruchem. Nie można ich zatrzymać. Jest do droga ku poznawaniu, a nie ku okiełznaniu.
Artysta prezentuje wnętrze procesów zachodzących w rzeczywistości i poza nią, odczuwalnych, ale dotąd niewidzialnych. Organizm każdej istoty wytwarza jedne komórki i zabija inne. Świat wyobrażony nie różni się od realnego, zachodzą w nich analogiczne mechanizmy – taki wniosek nasuwa się po obejrzeniu tych dzieł.
Marta Motyl


1.
© Piotr Pasiewicz


2.
© Piotr Pasiewicz


3.
© Piotr Pasiewicz


4.
© Piotr Pasiewicz


5.
© Piotr Pasiewicz


6.
© Piotr Pasiewicz


7.
© Piotr Pasiewicz


8.
© Piotr Pasiewicz


9.
© Piotr Pasiewicz



10.
© Piotr Pasiewicz


11.
© Piotr Pasiewicz


12.
© Piotr Pasiewicz



Krzyk przemiany

Dzięki dziełom Piotra Pasiewicza odbiorca ma szansę dostać się na obszar tego, co dotąd pozostawało w ciszy niepoznania. Nietypowe formy zostały wykrzyczane w białej przestrzeni, jak słowa punk-rockowej piosenki. Grają charakterystyczną melodię, pełną ekspresji.
Twórca połączył techniki graficzne z linorytami, uzyskując ciekawy efekt. Wewnętrzne powierzchnie przedstawionych kształtów są bardzo zróżnicowane, skontrastowane ze sobą. Czerń i biel przenikają się w grze między zaciemnianiem, a prześwietlaniem. Dopełnia je czerwień, nadająca pracom pulsujące, rytmiczne tętno.
Łódzki artysta ukazał za pomocą plastycznych środków kolejne etapy przemiany materii. Wyodrębnił z jej chaosu poszczególne twory. Wypełnione czernią formy tkwią w stanie początkowym – unicestwieniu. Zalewa jej biel, z której wyłaniają się nowe kształty, naznaczone czerwienią życia. Zdarza się, że przylegają do siebie, tworząc następne konstrukcje. Innym razem odbiorca ma wrażenie walki między nimi. Wówczas w dziele wyczuwalne jest wewnętrzne napięcie. Energia przeistaczania jest tak silna, że może być zarówno ożywcza, jak i zabójcza. W przypadku odbiorcy angażuje wyobraźnię do działania i upostaciowienia plastycznej, wirującej materii, z której składa się obraz. 
Co się z niej wyłania? Zagadkowa rzeczywistość, o atmosferze sennego koszmaru. Wchodząc w nią, jest się bezbronnym. Psychika zostaje silnie uaktywniona. Szczególnie niepokoją dzieła, w których można rozpoznać antropomorficzne kształty. Są niczym ślady po obecności człowieka, który został poddany przerażającej przemianie. Z drugiej strony: może to świat zjaw, duchów, mar? Może one sprawują w nim władzę? Ujawniają prawdę podświadomości, dotąd skrywaną pod powłoką. Odbiorca ma szansę poznać wewnętrzną strukturę tych widziadeł. Komórki, z których się składają, zostały wydobyte na zewnątrz - tak, jakby te odrzucane przez rozum istoty roztrzaskały się, obnażając swoje sedno. Poza zasadami realności każdy byt jest równie możliwy do zaistnienia. Nieokiełznana moc życia wymyka się znanym regułom. To, co dotąd funkcjonowało na marginesie podświadomości, uaktywniło się. Chce BYĆ, na równych prawach ze szczegółowo rozpoznanym i naukowo nazwanym. Pasiewicz podjął próbę zobrazowania bytów niemożliwych do zaistnienia w innych okolicznościach, niż artystyczne lub psychologiczne i wyszedł z niej zwycięsko.
Marta Motyl

obraz żółty 1
© Piotr Pasiewicz


obraz żółty 2
© Piotr Pasiewicz


obraz żółty 3
© Piotr Pasiewicz


obraz żółty 4
© Piotr Pasiewicz


obraz żółty 5
© Piotr Pasiewicz


obraz żółty 6
© Piotr Pasiewicz


obraz żółty 7
© Piotr Pasiewicz



VideoArt'y Piotra Pasiewicza to luźne etiudy filmu animowanego, przy czym, co warte podkreślenia, filmu niefabularnego. Trzy animacje o są formą zoobrazowania napotkanych przez autora kształtów, które następnie transformują w czasie. Treścią filmu są obiekty i ich zmiany ujęte po za jakikim kolwiek kontekstem. Dynamika i rytm filmu nadają mu psychodeliczny charakter.Jedyną stałą jest zmienność a te filmy to próba jej uchwycenia i nośnik wiedzy o subiektywnych przeżyciach wizualnych.










68 komentarzy:

  1. Witaj Krzysiek :) .... idę ogladać

    OdpowiedzUsuń
  2. Witajcie :) Bardzo ciekawa i pojemna wystawa. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja szczególnie upodobałem sobie grafiki Piotra, szalenie lubię takie formy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo to organiczne i entomologiczne formy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie to ujęłas Marysiu ..... ja widzę tutaj podobny sposób patrzenia jak u Maćka ..... Lubię takie

      Usuń
    2. Zwierzyniec odrobinę oskórowany jątrzy.

      Usuń
    3. :)) Zwierzyniec oskórowany :)) ... wyśmienite określenie

      Usuń
  5. Dziękuje Krzysztofie za zaproszenie.

    OdpowiedzUsuń
  6. mam problemy z siecią przez burzę, mam nadzieję, że mnie nie wywali :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Piotr ..... Grafiki bardzo do mnie przemawiają i zachwycają tez wykonaniem

    OdpowiedzUsuń
  8. Witajcie, udało mi się dzisiaj mało spóźnić. Przypomniałem sobie przy garach i zaraz przybiegłem.
    Znakomite rzeczy tu widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Janek .... powinieneś chyba budzik sobie nastawiać ;)

      Usuń
  9. Zagłebiłem się własnie w animacje ..... sam param się tym trochę ...... nawet myślę, ze to jest najlepsze okno dla twórczości plastycznej .... film jest bardzo dobrym środkiem wyrazu artystycznego .... bo dodatkowo daje możliwość użycia dźwięku ... a dźwięk sam w sobie jest wysmienitym środkiem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej, hej! Podoba się. Do zółtego 7 za darmo oddam swoją rozwielitkę - gdyby ktokolwiek zechciał :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Razem z "2" wyje we mnie pies.
    Znakomity zestaw prac do zmontowania ekfrazy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) jestem ciekaw jakby takie ekfrazy w Twoim wykonaniu wygladały :)

      Usuń
  12. Dobry wieczór. Bardzo wysmakowane, Panie Piotrze. Trochę "Metamorfoz" Owidiusza, trochę Kafkowskiej "Przemiany", wiele ekspresjonizującej kreski.

    Bardzo ciekaw jestem połączenia z liryką Jarka Jabrzemskiego, to byłby bardzo interesujący eksperyment, obrazy Pana Piotra są o skalę "ciemniejsze w formie" od wierszy Jarka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje zainteresowanie raduje serce i prowokuje myśli, Karolu. Mimo jaśniejszej formy swoich wierszydeł, w treściach widzę przystającą, zakamuflowaną mroczność.

      Usuń
    2. Witaj Jacku :)

      idą święta, nawet doktoranci wydostają się ze swoich uczelni ;)

      Usuń
    3. właśnie dlatego, Jarku, wiele to może obiecywać, bo jest między Wami przesunięcie o cal, a więc będzie tarło i będzie okazja do wypełniania nowych dystansów :)

      najwięcej - wydaje mi się - daje właśnie nieidentyczność...

      Usuń
    4. No tak uczelnia dość pochłaniająca potrafi być ;)

      Usuń
    5. Daje margines; pole manewru i miejsce na szlaczki - różnie zabarwione konotacje.

      Usuń
  13. Cos się chyba z siecią dzieje, bo Krzysiek i Piotr znikli

    OdpowiedzUsuń
  14. żółty "6" - genetyka nierówno stratowana

    OdpowiedzUsuń
  15. żółty "5" - kultowa macica aztecka pozbawiona dziecka

    OdpowiedzUsuń
  16. klarowne, pomysłowe: świetne!

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam wszystkim i pozdrawiam. Gratuluję autorowi wystawy.

    Pięknych świąt mili.

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. Tak .... im dłużej im się przyglądam, tym bardziej mnie wciągają

      Usuń
  19. żółty 3 - wniebowstapienie niesporczaka

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mi przypadł ten wernisaż. Dziękuję organizatorom i Piotrowi Pasiewiczowi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Organizatorzy dziękują też Tobie Jarku:)

      Usuń
    2. Dostarczasz mi przedświątecznych wzruszeń, Jacku.

      Usuń
    3. :) No tak ... przedświąteczne wzruszenia to nie byle co ;))

      Usuń
  21. Mimo plugawego charakteru, banita nie jest niewdzięczny.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo późno też lepiej niż wcale :) Dobry wieczór. Bardzo głębokie warstwy we mnie poruszają Twoje prace Piotrze. Gratuluję wspaniałej wystawy.
    Majka

    OdpowiedzUsuń
  23. burza wczoraj zabrała internet, ale dziś już oddała.
    To była czysta przyjemność składać tę wystawę. Świetne grafiki, videoarty. To ciekawa twórczość, w którą można wnikać i wnikać :) za każdym razem coś dla siebie się znajdzie

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze

    OdpowiedzUsuń
  25. Niestety nie mogłem z Państwem uczestniczyć w wystawie.Sieć padła,siła wyższa za co bardzo przepraszam

    OdpowiedzUsuń
  26. Intrygujące prace -podziwiam i przy okazji Wesołych Świąt:) Wszystkim Życzę

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane i widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora