Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Schodowski Krzysztof. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Schodowski Krzysztof. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 kwietnia 2012

Karol Samsel, Krzysztof Schodowski - Abiectum




Karol Samsel – poeta milknący. AltissimumAbiectum powstało właśnie z tego powodu: aby oddalić punkt milczenia. Z czasem jednak książka przerodziła się w projekt intymny i wyjątkowy. Opowiadając historię Krzysztofa Schodowskiego, Samsel chciał stać się jego stenotypistą, tłumaczem, komentatorem. Ekfraza zaś w końcu miała przekroczyć ramy obrazu. Poprzednie tomy poety: Manetekefar (2009) i Dormitoria (2011) były narracjami autorskimi, historią kalejdoskopową opowiadaną z wielu perspektyw. AltissimumAbiectum ma dwa skrzydła: pierwszym z nich jest to, co Najwyższe, drugim – to, co Odrzucone. Wiersze Samsela zostały przetłumaczone na języki bułgarski i serbski. Swój doktorat na Wydziale Polonistyki UW poeta poświęcił zbliżeniu dzieł Cypriana Norwida i Josepha Conrada do siebie. Jako krytyk literacki autor AltissimumAbiectum publikował studia na temat poezji najnowszej m. in. w „Wyspie”, „Tekstualiach”, „Wakacie” i „Literacjach”. Samsel jest laureatem nagrody im. Władysława Broniewskiego.
strona www: http://karol-samsel.blogspot.com 


Krzysztof Schodowski – pragnie. Co więcej, rozumie, że z pragnienia rodzą się jego prace. Nie powstrzymuje tego ruchu. Nie zatrzymywał również biegu AltissimumAbiectum, które stało się dla niego zamknięciem pewnego etapu twórczego, a nawet – swego rodzaju katharsis. Jest melancholikiem i outsiderem – w sztuce poszukuje introspekcji, wglądu w dramat przeżycia, w anatomię emocji. Z tych obserwacji narodził się m. in. cykl grafik pt. Twarze. Współtwórca grupy artystycznej Artpub, uczestnik wielu ogólnopolskich wystaw w Warszawie, Olsztynie, Łodzi i Koszalinie. Mógłby powtórzyć za Jodi Picoult: „Każdy samotnik próbował stać się częścią świata, ale nie mógł, bo doznawał ciągłych rozczarowań ze strony ludzi”.

15 września 2011 r. odbył się ich wspólny wernisaż nazwany Altissimum. Wszystkie wiersze i obrazy zostały opublikowane w pierwszej części książki, wydanej w marcu 2012 r. Dzisiaj prezentujemy fragmenty, które stanowią istotne akcenty AltissimumAbiectum. Co wyróżnia tę książkę od innych? Powstałe obrazy i ekfrazy. W tym przypadku są zbiorem algorytmów błąkających się wśród ludzi. Polecam Państwu niezwykle przedstawione emocje, od najciemniejszych do najjaśniejszych. Ukazane odmiennymi metodami o tych samych wartościach.
                                                                                                 Małgorzata Południak



Do wierszy została skomponowana i nagrana muzyka wykonywana przez zespół Kalimba z Krakowa. Płyta CD jest bezpłatnym dodatkiem do książki. Wiersze recytuje Karol Samsel.


Dla zainteresowanych http://www.zaulekpomylka.pl/Kiosk-ab0-14.html









"Oswajanie"
 © Krzysztof Schodowski


1

wyobraź sobie pasmo,
które przecinasz, aby
uwolnić linię zwiniętą
wokół szyi dziecka.

milcz: oto dotykasz
polichromii kościoła
płonącym zniczem,
a ściany transeptu

kołyszą się jak spalona
kołyska. przypowieść
o zgubionej drachmie
mogłaby opowiadać

o zajętym dominium.
mógłbyś zrozumieć
więcej, a zamiast tego
dzielisz się przeczuciem.

czy wiesz, że dawniej
lalki wytapiano
ze srebra?

z zakażonych ran
nie odsączało się krwi.
z rozkutych ścian
tworzywa.

© Karol Samsel





"Jestem"
 © Krzysztof Schodowski


2

zmierzamy ku słońcu. nie pozwolono
nam zasnąć i tylko kilkorgu pokazano
drogę do zniszczonego wehikułu.
dotarliśmy: odnaleźliśmy wierność

w rozciągniętej ranie przedmiotu.
widząc dziecko zabite na zjeździe
z bocznicy, pytaliśmy: kim jest ten,
który nas kocha? mój boże, zupełnie

niepotrzebnie: jeśli zmieszać ziemię
z ciałem, narodzi się dom. jeśli wodę
z włóknem, napłynie źródło. twarz

przesypana przez skórę
promienieje, dopóki
nie znajdzie okrycia.

© Karol Samsel





"Bez tytułu"
 © Krzysztof Schodowski


3

wszystko przekazałem śmierci
i nawet obcym mówię: krótkie
są moje dni, chwiejne

jest moje serce. tyle niemądrych
baśni, z których przecież mogły
narodzić się elegie.

tak wiele światła schnącego
na gładyszce, które mogło
przedzielić łunę.

w moim kraju wierzono, że chłopcy
bici po twarzy milkną, nim odejdą,
by zasadzić las.

© Karol Samsel





"Twórca"
 © Krzysztof Schodowski


4


spójrz jak odmieniła mnie
czarna suita. jak między
obrzynek języka a okrawek
podniebienia wsuwa się

nagi wiersz i rozrywa
kantatą policzek. jakiż
donośny ptak – szepczą
z podziwem bogowie

głosem zawiniętym
w szeleszczący całun.
jakiż promieniujący
oddech – dopowiadają

uduszeni w komorach
gazowych. a truchełko
schło

anioł cząstka.
cząstka anioł.

na kuchennym
oknie – śpiewam

resztką sił. krew
spływa z ust do rąk.
z rąk spływa do rzeki.

© Karol Samsel





"Spotykamy się po tamtej stronie"
 © Krzysztof Schodowski


5

nadszedł czas łamliwości.
jeśli dziś lub jutro ostrożnie
dotkniesz styliska siekiery,
nie dotkniesz styliska, ale

pękającego ościenia. nikt
nie podpowie ci, czemu
na dnie starorzecza osad
zmienił się w proszek,

dlaczego ciało skręcone
w sennik nie znalazło
swojego miejsca pod
ziemią. to ty jesteś

galernikiem: kochasz,
ekshumujesz, żywisz
i dajesz nadzieję. jeśli
zatrzyma cię oko,

wyłupisz je gałązką.
jeśli wstrzyma skóra,
przebijesz ją żaglem.

© Karol Samsel





"Ulotność refleksji"
 © Krzysztof Schodowski


6

krótko trwała moja rozpacz.
przyzwyczaiłem się do małych
gruzełków pozostawianych
na rzeczach przez wszystko,

co utraciliśmy, ojcze. buduję
teraz ogród i łączę ziemię
z pędem. wierzę, że w końcu
narodzi się ciało, nie zaś jego

przetoka. nie boję się zarazy
ani ryku ulewy. drżę jedynie
na myśl o pałeczce cholery
wielkości szpilki. boże, ona

odwróci nasze skóry do piasku,
a wówczas nic dla nas, ojcze.
może kwiaty na poplamionej
ligninie. może resztki ampułki

wbite w naszą twarz. według
starych wiar w czasie choroby
przez ziemię przetacza się
zaklęcie. nie mów go, ojcze.

rozprosz ciemność nocy.

© Karol Samsel





"Przemijanie"
 © Krzysztof Schodowski


7


w hołdzie tobie,
który tu pozostałeś
najdłuższe rozmowy świata
i jego najciemniejsze noce.

– cały ten ferwor wokół sekretów:
parabole, refleksy, przewracanie
ciał –

nieszczęsne ochędóstwo.
liryczne hic est nihil.

będziesz łaknął i pragnął,
a ja wskażę studnię i pokarm.
kiedy się wzmocnisz, nazwę cię
swoim ojcem. już zrozumiałeś:

splendor umiera. któż może
wiedzieć, co żyje dłużej:
dolmen czy sprzączka
nad otokiem czapki.

stąd wielka wędrówka
tysięcy mężczyzn
przeprawiających się
przez zabite rzeki.

– zabij mnie ojcze.

bóg powiedział:
paroksyzm.
drzewo krzyknęło:
natychmiast –

© Karol Samsel





"Spokój"
 © Krzysztof Schodowski



8


spójrz proszę: dzień ma się
już ku zachodowi, a pustą
część mieszkania oświetla
wreszcie snop drżącego

światła. czas metamorfozy
jest bardzo krótki, ojcze.
wiedz, że zawstydziłbyś
mnie, ukazując mi swoją

przemianę. pomyślałbym:
oto nagość, nic jej nie
poruszy ani nie wzniesie.

wybiegłbym na ulicę,
plącząc języki świata.
mówiłbym rodzinom:

odrażające,
odrażające.

© Karol Samsel





"Powroty"
 © Krzysztof Schodowski


9


najukochańszy. na szczytach gór
kończy się właśnie ziemski rok.
przyszedł wreszcie czas, w którym
zrozumiałeś, czym jest smutek

odrzutowców i potworny jęk
odlatującego oddechu. źdźbło,
liście konopne: rozsypują się
i okrwawiają tor tego pędu,

co dopiero serce. widziałam
obłęd w oczach chłopców.
dotykałam u znachora
ich przeciętych mięśni:

gdy ostrożnie wyjąć
wiotczejący język,
z ust zsuwała się kula
zrudziałej już cyny.

© Karol Samsel



czwartek, 15 września 2011

Krzysztof Schodowski, Karol Samsel - Altissimum



KRZYSZTOF SCHODOWSKI - urodził się w 18.09.1983 roku w Olsztynku. Ukończył Policealne Studium Plastyczne Rzemiosł Artystycznych w Rzepczynie. W młodości grał w zespole pop - rockowym. Obecnie mieszka i pracuje w Warszawie. W wolnym czasie zajmuje się rysunkiem. Przelewa na papier emocje i wszystko to, czego na co dzień nie ujawnia człowiek. Ponadto jest współtwórcą grupy artystycznej "Art pub". Strona www: http://schodowski.eu 


Ważniejsze wystawy:

III 2010 - Ogólnopolska wystawa Malarstwa, Rysunku i Grafiki "Artpub" w Klubie XIX w Łodzi.
II 2010 - Wystawa w galerii "Autograf" w Warszawie wraz z Dominiką Dobrowolską i Andrzejem Olczykiem.
XII 2009 - Ogólnopolska wystawa Malarstwa, Rysunku i Grafiki "Artpub" - Alternatywa Cafe Warszawa.
XI 2008 - Ogólnopolska wystawa Malarstwa, Rysunku i Grafiki "Artpub" - Galeria ZPAP w Olsztynie.
X 2008 - Wystawa "Spojrzenia" wraz z Dominiką Dobrowolską i Pawłem Łyjakiem - Alternatywa Cafe Warszawa.
VIII 2008 - Ogólnopolska wystawa Malarstwa, Rysunku i Grafiki "Artpub Preludium" - Alternatywa Cafe Warszawa.



KAROL SAMSEL (ur. 3.08.1986) – mieszka w Ostrołęce. Doktorant Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Ukończył studia licencjackie z filozofii w Instytucie Filozofii i Socjologii UW. W ramach pracy doktorskiej bada twórczość Cypriana Norwida i Josepha Conrada w ujęciu komparatystycznym. Krytyk literacki, studia poetyckie publikował m. in. w Tekstualiach, Literacjach, Wakacie, Wyspie i na stronach Biura Literackiego. Poeta, autor pięciu tomów poetyckich, w tym najnowszych: Manetekefar (2009), Kamienie – Pieśni na pożegnanie (2010) i Dormitoria (2011). Jego wiersze przełożono na bułgarski i serbski. Laureat nagrody im. Władysława Broniewskiego. Pisze blog Państwo labiryntów: http://www.karol-samsel.blogspot.com/.


            „Cykl ALTISSIMUM powstał po ukończeniu prac nad nowym zbiorem wierszy. Miałem nadzieję, że ekfrazy* do rysunków Krzysztofa Schodowskiego, inspirowane poezją Czesława Miłosza, Tadeusza Śliwiaka i Romana Brandstaettera, doprowadzą moją poetykę do punktu zwrotu. Dziś po napisaniu 15. części ALTISSIMUM jestem pewny, że wspólna praca z Krzysztofem wiele we mnie zmieniła. Pozwoliła ujawnić się nowym rodzajom tekstu: monologom, wyznaniom, replikom, których obecności wcześniej nie odczuwałem, a które uznawałem wręcz za niezgodne z moim literackim temperamentem. Za te rozpoznania ogromnie Krzysztofowi dziękuję. Ruch pytań i odpowiedzi, który zapoczątkował cykl ALTISSIMUM, trwa w nas dalej. Mówimy do siebie w tym samym języku”.

Ostrołęka, 6 września 2011
Karol Samsel


Ja już nie czekam
© Krzysztof Schodowski
1


myślę, że mogłeś mnie pozostawić.
nie zdarzyło się nic, co uprzytomniłoby,
że nie będzie mnie przy tobie.
miałeś do tego prawo.


usprawiedliwiam cię każdego dnia
i sławię twoją niepamięć. nad ranem
opowiadam wszystkim o miłości bez żalu.
wieczorami o żalu bez miłości. na krótko


dokonuje się wielka przemiana postanowień
i wierzę, że patrzysz na mnie ze zdziwieniem
jak na odbicie w świetliwie.


niewymowne i mętne.

© ekfraza Karol Samsel





Melancholia
© Krzysztof Schodowski
2


jeszcze mnie nie przeniknąłeś.
zaledwie - wybrałeś najdłuższe echo.
kim jesteś, aby mówić swobodnie
o moich synach i córkach?


pisać o moim ciele, nie znając
żadnego z jego odłamków?
staję naprzeciw ciebie i mówię:
jestem zranioną mozaiką. jestem


godnym współczucia i zrozumienia
zmartwieniem. wdową myjącą się
w miednicy z oliwą. co począć


ze mną, nie mając akwafort,
całunu ani resztek świec?

© ekfraza Karol Samsel




Droga
© Krzysztof Schodowski
3


posunęliśmy się za daleko.
starożytni nazwaliby nas
wędrującymi w nocy
astralnej. nie zauważyliby


mieczyka do kopert
wbitego w moją koszulę
ani osadów krwi pod
twoim przedramieniem.


powiedzieliby: blaknienie.
nie miałoby znaczenia,
że podążaliśmy drogą
wskazaną przez stroboskop.


nie cofniesz naszych kroków,
o, dojmujący. nie
zasłonisz obrazu.

© ekfraza Karol Samsel



Sen
© Krzysztof Schodowski
4


nie wie, co po niej nastąpi.
jest igrzyskiem. myślę,
że mogłaby uśmiercić
małe miasto. potem


opłakiwać je latami.
tak. byłaby zdolna
zabić. potrafiłaby
wychować dziecko.


nikt nie mówi: powrót.
koło o pękniętej osi
musi zostać skrzywione
pod ciężarem dorożki.


kiedyś wołali:
theotokos, przyjdź.
przenikała ściany.
szeptali: zakryj.
niosła chustę z piór.

© ekfraza Karol Samsel



Oczekiwanie
© Krzysztof Schodowski
5


żegnaj. poszukiwałem cię
każdego dnia, który mi pozostał.
chroniłem rzeczy pozostawione
przez ciebie od zniszczenia.


i któż mógłby mnie zrozumieć?
tego losu nie wolno było spisać
ani wyrazić. urodziłem się
na wilgotnej ziemi milczących,


na polach ciszy. chwiejny
i zbyt mało dociekliwy – czym
byłoby ciało, które zrozumiało?
tylko repliką. jasnością i perłą.


© ekfraza Karol Samsel






Ostatnia wiadomość
© Krzysztof Schodowski
6


dotknij mnie wybawco.
pójdź za mną. potrzebuję
obojętności. czystej,
boskiej obojętności,


która nie osądzi mnie
miarami przeciwieństwa.
połączyć odchodzącego
z jego odejściem. tak


powinienem rozpocząć
list o łudzącym obrazie
życia i śmierci. wszystko
odstąpiło od martwych.


każda prośba zbliża ich
ku nieprawdzie. każde
przejście ku niełasce. 

© ekfraza Karol Samsel






Autoportret mentalny
© Krzysztof Schodowski
7

pieśń o żądzy. tak określę
milczenie o sile nadziei
i potędze fali na wodzie.
pieśń wokół preludium.


pieśń serdeczną. powiedz,
proszę: czy żyję nieobjęty
przez siebie? nietrudno
domyślić się, że wszyscy


zostaniemy rozdzieleni,
a ja zostanę na miejscu.
jeśli zacznę pochłaniać
skazy, ty zmusisz mnie


do wyznania: skąd istota
o tak zmiennym obliczu?
skąd ciało tak nasycone
widokiem?

© ekfraza Karol Samsel






Trzecia piętnaście
© Krzysztof Schodowski
8


nie zbliżaj się do mnie. nie możesz
rozpamiętywać tego w swoich
opowieściach. nikt nie wysłucha
dźwięku rany. nikt nie pojmie,


czemu umiera to, co rodziło się
w środku dnia i rodzi się to, co
umarło w nocy. doprawdy, nie
chciałem cię zasmucać. brak mi


domu dla moich oczu. domu,
który nazwałbym tkaniną.
do którego powracałbym
w czasie pory deszczowej.

delectatio morosa –
mówili moi bogowie.
wreszcie i oni zamilkli.
 

© ekfraza Karol Samsel






Nadwrażliwość
© Krzysztof Schodowski
9


zachowam cię dla siebie.
długo o nic się nie upominałam.
tamtej ciszy nie należało łączyć
z pożądaniem, ale odróżnić


w niej to, co odgadnione
od tego, co owładnięte.
to prawda. najważniejsze
to rozpoznać pasaż,


w którym dym wyznaczał
będzie linię gniewu, eon
epokę przerażenia. elegia
i obojętność, wściekłość


i kantyczka. oto zaśpiew,
oddzielający osobę od
pamiątki. siła siekiery
odjętej od drzewa


równa jest sile ust
przyłożonych
do miecza.

© ekfraza Karol Samsel



Bez tytułu
© Krzysztof Schodowski
10


nadchodzą zimne dni. kobiety,
wiedząc, że wówczas rodzi się
przeciwsiła, mówią jedno: czas
butwienia ogrodów serca,


i nie wychodzą z mieszkań. są
zdecydowane obumrzeć, jeśli
tylko usłyszą klamor. podobnie
jak one, nie wierzę, że świat


osadza się na spirali ludzkiej
twarzy. są dwa rodzaje
ciemności: spojrzenie niszczone
przez deszcz i niszczone przez


iskrę. do tego pięć odmian
ciała, których nie wolno
rozpostrzeć w słońcu
ani na żyznej ziemi.


bóg mi świadkiem:
usiłuję kogoś odnaleźć,
a zamiast jego głosu
słyszę osypisko.

© ekfraza Karol Samsel



Nieobecny
© Krzysztof Schodowski
11


minęło stulecie, a ty wciąż wierzysz,
że przeszłość jest pieszczotą. głupcze.
nie czas cię dotknął, ale jego larwa –
minuta. teraz kłębi się w tobie,


pożera przedpokoje, a ty w jamie
swojego wspomnienia okrywasz
jej białe oczy przepaską. mówisz:
spójrz na tę klechdę i odmień


mnie. mamroczesz o legendzie,
która nie została jeszcze spełniona.
nie wszystkich nas się potępi.
po co gorliwością litery


przecinać ciepły pled pisma?
rozdarte nigdy nas nie rozumiało.
dławiło się w rzece czasu.
my braliśmy to za hymn.


siadaliśmy na łąkach,
słuchając pochwały
człowieka.

© ekfraza Karol Samsel
 


Bez tytułu
© Krzysztof Schodowski
12


oczekuję. wierzę, że istnieje coś
zniewalającego, co nie pozwoli
mi odejść. gruz ołtarza, cedr
rosnący pod podłogą domu,


rozbita kołyska – cokolwiek,
co sprawi, że pozostanę
pod oknem przebitym
palcem elipsy, mówiąc:


boże, oto przedmiot
który zatrzymuje osoby.
sławmy go w ciągu dnia
i okrywajmy w nocy


kolorową zasłoną:
znaleźliśmy obraz,
który żyje w martwym.

© ekfraza Karol Samsel




Noc
© Krzysztof Schodowski
13


zdaje się, że dnieje. rozwiązują się
języki, które oddano głosom
na pokarm. wybacz mi, proszę.
zastrzelili mnie jak wściekłe


zwierzę. jak okulawioną klacz.
nie rozumiem: nie usłyszeć
rozebranej, krztuszącej się
kobiety, zwiniętej z bólu


jak sakiewka gnijąca pod
śniegiem? bezbolesne,
zaprawdę, są rozmowy
prowadzone tutaj nocą.


bezwiedna jest groza,
która ocala mówiących
do siebie. nie powrócę,
wybacz. nie urodzę się


w cieniu. usłyszysz płacz
położnej nad spłowiałą


siecią.

© ekfraza Karol Samsel



Bez tytułu
© Krzysztof Schodowski
14


nie potrafię się odnaleźć.
niepostrzeżenie dotarli tu
ludzie, którzy zapragnęli
postawić dom na kwitnącej


ziemi. są niezwykle pojętni:
rozumieją, że na mokrą
trawę oścień upada inaczej
niż ceza lub wereżka.


liczą pory odpływów. jeśli
ulewa porywa ich bliskich,
mówią: serenissima, i grzebią
w ziemi pusty gołębnik.


ta dziwna miękkość, która
towarzyszy rozbijaniu urn,
jest teraz we mnie.


trudno uwierzyć, że się
spóźniłem. wymawiać
mi zwłokę. sznur drogi


wciąż napięty.
aż do starej jabłoni
ścieżka jak apsyda.

© ekfraza Karol Samsel



Ze szkicownika
© Krzysztof Schodowski


15


mnie jednego nie obezwładniłeś.
teraz, kiedy nadszedł czas, mogę
mówić swobodnie o nagości pól
rozcinanych we śnie.


śpiewać głosem pariasa, którego
nie wyrzucono z matecznika.
jestem wolny. to znaczy:
nie płoszy mnie dźwięk pogoni


ani stupor zatrzymujący
moich bliskich na ośnieżonej
drodze. w ręku niosę aurorę,
w ustach spalony liść.


wołam do złoczyńcy:
wróć, poławiaczu pereł.
a jeśli go nie usłyszę,
ginie w gęstwie lasu.

© ekfraza Karol Samsel






* Ekfraza - utwór poetycki związany bezpośrednio z dziełem sztuki. W tym wypadku Karol Samsel wychodzi poza zwykłą interpretację i łączy słowa poetyckie z grafikami Krzysztofa Schodowskiego. 





czwartek, 24 lutego 2011

Krzysztof Schodowski - Spojrzenia



Krzysztof Schodowski, ur. 1983 r. Pochodzi z Olsztynka ...
Zajmuje się głównie rysunkiem ....
Najbardziej intersujący jest dla mnie człowiek, jego wewnętrzne procesy, te o których mówi i te, których nie ujawnia.

Strony www autora: elementarnia.blogspot.com
                               schodowski.eu
                               http://www.facebook.com/artschodowski

Ulotność refleksji
2009, cienkopis tusz
© Krzysztof Schodowski





Bez tytułu II
2007, cienkopis tusz
© Krzysztof Schodowski

Gdzieś tam daleko
2008, cienkopis tusz
© Krzysztof Schodowski

Poeta
2008, cienkopis tusz
© Krzysztof Schodowski

Twórca
2009, cienkopis tusz
© Krzysztof Schodowski

Onaa
2009, cienkopis
© Krzysztof Schodowski

Z cyklu "Twarze" - Spokój
2007, cienkopis tusz
© Krzysztof Schodowski

Z cyklu "Twarze"
2008, cienkopis tusz
© Krzysztof Schodowski

Przemijanie
2009, cienkopis
© Krzysztof Schodowski

Spotkamy się po tamtej stronie
2009, cienkopis
© Krzysztof Schodowski